piątek, 14 marca 2025

Na Zachodzie zmiany

Nawiązanie do słynnej powieści oczywiście świadome, ale tematyka o niebo lżejsza.

Spędziłam dwa rozkoszne dni w Zielonej Górze (Agato, nie bardzo miałam jak się umawiać na spotkanie) i potwierdziło mi się przekonanie o niezwykłości tego miasta jeśli chodzi o dbanie o zieleń. Nigdzie indziej nie widziałam wysadzanych w  takich ilościach kwiatów na zwykłych trawnikach.



Bo wiecie, u nas są przepięknie obsadzone ronda, zadbane, przemyślane, etc. Ale ZG to niewielkie miasto ( ok, teren wielki ale miasto nie), to nie ma szeregu dużych rond itp. A te trawniki, tak ot, wybuchają kwiatami. Coś prześlicznego.

No i w ogóle dziś wiosennie...





(A teraz mi się skandalicznie spóźnia pociąg... Jeszcze powinnam zdążyć na przesiadkę.)

A Odra wygląda tak:




8 komentarzy:

  1. To jest piękne i spokojne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes. In spite of all the turmoil in the world.

      Usuń
  2. Piękne - zwłaszcza ten krokusowy klomb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krokusy na deptaku w centrum miasta, nie w żadnym parku to dla mnie nowość. Chyba cztery kolory, w tym jasne prążkowane.

      Usuń
  3. Pięknie to wszystko wygląda, szczególnie to krokusowe pole!
    Tak sobie myślę dlaczego nie mam ich w ogrodzie, mam inne wiosenne ale o krokusach zawsze jakoś zapomnę, muszę to nadrobić :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, krokusy są wyjątkowe. Ale w donicy nie chciały mi kwitnąć :(.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.

Thank you for commenting!
However, please do not use comments to advertise any products. Comments with advertisements will be removed.