Niebo niebieskie to główny element ostatnich dni. Z jednej strony radość, z drugiej - potrzeba wody.... Cieszę się jednak piękną pogodą, rozważam, czy zanosić kurtkę zimową do reperacji kieszeni już, czy poczekać, letnie spodnie za to na pewno trzeba już podłożyć... Choć - kto wie czy w obliczu wydarzeń w rejonie Zatoki Perskiej polecimy na ten nasz misyjny koniec świata. Tam najwygodniej było się przesiadać...
Zakładka zatem z niebem i całą wiosenną niebieskością.
Tym razem też krzyżyki, nie przeplatanki, na odwrocie cienki filc. I to tyle na dziś. Śmigam do innych zajęć.

Ten kontrast między radością z pogody a potrzebą deszczu jest bardzo żywy – aż można sobie wyobrazić, jak patrzysz na te niebieskie zygzaki i planujesz kolejne kroki. Fajnie, że nawet w takich drobnych, praktycznych sprawach potrafisz znaleźć urok i tworzyć z tego swoją małą historię.
OdpowiedzUsuńPiękna, bardzo wakacyjna. A z kurtką chyba lepiej poczekać, jeszcze ma być zimno.
OdpowiedzUsuń