Letnia w sensie, że od lata, a nie od letniości. :)
O, proszę.
Kojarzy mi się z moimi chwilowo niebieskimi paznokciami (zaszalałam, a co).
Widzę, że mam tę zakładkę w dwóch odsłonach. Przypuszczam ,ze chodziło mi o pokazanie jak odmiennie wyglądają te kolory z fleszem i bez flesza.
Niektóre proste motywy geometryczne wracają na te moje zakładki jak bumerang, Zawsze jest jednak trochę inaczej - myślę, że gdybym miała zrobić dwie identyczne zakładki, bardzo bym się męczyła. Za to wszedł mi w ręce jeszcze inny projekt - mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę mogła się pochwalić :).


Piękna! Kojarzy mi się z mozaikami. Która wersja bliższa jest prawdy - górna czy dolna?
OdpowiedzUsuńMyślę, że jest soczyście jak w tej dolnej, ale na tym zdjęciu brakuje niuansów kolorystycznych. Zakładka już chyba dawno poszła w świat.
UsuńJaka cudowna kolorystyka!
OdpowiedzUsuńTaka letnio-wiosenna.
UsuńBardzo lubię takie małe, ręcznie robione rzeczy, bo właśnie ta niemożność stworzenia dwóch identycznych egzemplarzy dodaje im charakteru. Czasem te drobne różnice są chyba większą wartością niż idealna powtarzalność z produkcji masowej. 😊 Ciekawi mnie, czy przy takich projektach częściej planujesz każdy szczegół od początku, czy raczej pozwalasz, żeby wzór sam Cię trochę poprowadził w trakcie pracy? Te niebieskie odcienie wyglądają jak coś, co mogłoby zupełnie inaczej wyglądać zależnie od światła – i to też ma swój urok.
OdpowiedzUsuńMiło mi.
UsuńBardzo rzadko planuję w szczegółach od początku do końca. Nawet kolory mogą się zmieniać. Wzór prowadzi.
Bardzo rzadko też rozrysowuję sobie coś - ale zdarza mi się, szczególnie przy literach.
Bardzo letnie i piękna kolorystycznie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Dziękuję i pozdrawiam
Usuń