Dziewięćsiły (bezłodygowe) to dla mnie jeden z najważniejszych kwiatów tatrzańskich. Chyba dlatego, że pamiętam je z najdawniejszych lat. Oczywiście nazwa nawiązuje do ludowych wierzeń o dziewięciu mocach tej rośliny, co z kolei bierze się pewnie z jej zastosowania leczniczego.
Ze zdziwieniem doczytałam, że od dwunastu lat dziewięćsił nie jest objęty pełną ochroną. Mam nadzieję, że nie zginie z tego powodu .
Kwiatostany jak małe słoneczka otwierają się na pogodę, zamykają gdy nie ma słońca. Lubią wapienne gleby. I są jednym z tradycyjnych elementów wzorniczych w sztuce Podhala.
No to teraz fotki :)
Mam wrażenie, że na którymś zdjęciu jest odmianą z krótką łodygą.
Bardzo lubię ich skupiska na łąkach i przy skałach.








są też dziewięćsiły na długich łodygach (widziałam u nas w botaniku) i te z malutkimi, żółtawymi kwiatami dziewięćsiły pospolite, u nad jest ich pełno. Chciałam gdzieś dorwać nasiona dziewięćsiłów tych z dużymi kwiatami, ale nie ma.
OdpowiedzUsuńBo jest ileś odmian. Nasiona w takim razie pewnie by gdzieś w przyrodzie trzeba pozbierać (?).
UsuńCałkiem sympatyczne kwiatuszki. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńAno tak.
UsuńDziewięćsiły kojarzą mi się z pierwszym w życiu wyjazdem w góry. W Beskidy, z rodzicami. Pamiętam mamę mówiącą: to jest dziewięćsił bezłodygowy. Miłe wspomnienie.
OdpowiedzUsuńJa co prawda znam je z Tatr, ale też mama uczyła mnie tej nazwy.
UsuńMnie, jak wygląda dziewięćsił nauczył tata, też pamiętam to do dziś. Najpiękniejsze to przedostatnie zdjęcie.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńZawsze zadziwiała mnie ta nazwa.
https://fotoport.pl/dziewiecsil-magiczna-dziewiatka-na-gorskiej-lace/
UsuńZawsze można na Ciebie liczyć :)
UsuńSympatyczne, chociaż dawno ich nie widziałam.
OdpowiedzUsuńZawsze cieszą.
UsuńŚwietne kadry jak zawsze Agato!
OdpowiedzUsuńDziękuję najserdeczniej.
Usuń