środa, 14 stycznia 2026

Znowu słońce

 Po paru dniach ze słońcem za oknem zrobiło się cieplej i bardziej szaro. Słoneczna zakładka rozjasni takie dni.


Nie wiem jaki to mechanizm, ale co jakiś czas odczuwam wewnętrzną potrzebę zrobienia takiej właśnie prostej mozaikowej zakładki. Tutaj pewna odmianę stanowi jednolity brzeg po dwóch stronach tylko, jak tory kolei obiecującej długą i ciekawą wyprawę. W środku dużo ocieni żółtego i złotego, bo to ma być pozytywne i dodające sił.


PS. Gdyby ktoś z P.T. Czytających zastanawiał się komu pomóc w ramach 1,5% podatku, podaję ten link. Poprosiła mnie o pomoc w tej kwestii kuzynka znająca sytuację bliżej. Nie jest to proste, bo większość osób ma już kogoś czy jakieś dzieło, które wspiera, a ten 1,5% jest tylko jeden. Ale może akurat znacie kogoś, kto może pomóc.



sobota, 10 stycznia 2026

Teraz zima

Jest mi dane doświadczać przez weekend uroków zimy. Tej od -10*C w dół :)




I mam nadzieję, że na tym ostatnim zdjęciu wypatrzycie pluszcza.
😁

czwartek, 8 stycznia 2026

Zapowiedź wiosny

Usiłował mi zakwitnąć jeden kaktus, jakaś mamilaria to jest chyba, ale się jej nie udało. Podejrzewam, że pąki zwarzył jakiś podmuch zimnego powietrza zanim je zauważyłam albo krótko po tym. Zatem nie mogę napisać, jak to zrobiłam kiedyś "Idzie wiosna: kwitną mi kaktusy". 😁 Niemniej, jak popatrzyłam na kolejną zakładkę w folderze, ucieszyłam się soczystością zieleni. 


To było pierwsze wrażenie. Po przyjrzeniu się widzę, że całą robotę robią odcienie żółtego. Ale jest ładnie i optymistycznie.

Dobrze, że mam zapas zdjęć do pokazania, bo w ostatnim miesiącu niewiele zakładek powstało. Teraz w weekend jest szansa na jakieś zakładkowe dziełko, zobaczymy.


Styczeń zapowiada się emocjonująco. Słońce za oknem mobilizuje. Dużo pracy, ale więcej energii. Na razie przynajmniej. :)

wtorek, 6 stycznia 2026

Już Trzech Króli

Trzech - nie trzech, króli - nie króli - w sumie nie najistotniejsze. Epifania - dopełnia się Boże Narodzenie.

A wiecie, że w Hiszpanii to trzej królowie przynoszą (z morza) prezenty? 😁

Prezentów nie przygotowywałam, ale zamierzałam upiec kurpiowskie fafernuchy. I zapomniałam kupić marchew 🙈, a jak już wróciłam do domu, to nie za bardzo mogłam wychodzić. I tak oto fafernuchów pewnie nie będzie... chyba że pojutrze, z opóźnieniem?

Udało mi się za to dotrzeć na pocztę (tę bardziej godną zaufania, choć generalnie nie mam zaufania) i wysłać pewien list. Zobaczymy, co z nim poczta zrobi.

A zakładka dziś iście królewska. Tak wyszło po kolei, bardzo adekwatnie moim zdaniem.


U mnie chwilowo haftuje "się" coś innego niż zakładka. I wiecie, wolę zakładki, przynajmniej za bardzo nie muszę krzyżyków liczyć. 


A poza tym mamy śnieg☸☸☸☸

Ja wiem, że dla niektórych śnieg zimą to oczywistość i nawet dopust Boży w tej oczywistości, ale u nas zdarzają się niemal bezśnieżne zimy. Udało nam się wyskoczyć na sanki do lasu w niedzielę - cudownie, choć mroźno. Zobaczymy, czy da się tę frajdę powtórzyć.

Miłego świętowania :)