Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lipca 2026

Złociście żniwna

 Na żniwa trochę za wcześnie, ale tak wypada z kolejności zakładek w folderze. Mam wrażenie, że to tak co roku  w którymś momencie pojawiają się zakładki, które można umownie nazwać żniwnymi.

O, proszę.


Swoją drogą, jakiś czas temu zauważyłam, że robię prawie wyłącznie zakładki przeplatane, dwustronne, jak ta powyżej. Sądziłam, że tak zostanie, tymczasem teraz mam w domu zapas prawie samych krzyżykowych. Moe jeszcze wrócę do zakładek-obrazków? Kto wie.
Na razie u mnie głównie życie rodzinne (Malątka! 💖) i ogrodowe. Na chwasty rosnące przy chodnikach czy w szparach na terenach publicznych zaczynam reagować jak pies Pawłowa i muszę się pilnować, aby ich nie wyrywać 😉. Czytam, uczę się tego ogrodu i pielęgnowania różnych roślin. Dziś w przerwach między deszczami usuwałam winorośle ze świerków (miały fantazję). Gospodaruję i na balkonie — mam z tego wszystkiego ogromną satysfakcję i plany na kolejny rok. Zobaczymy jednak, co przyniesie życie.

wtorek, 14 lipca 2026

Nadal zeszłoroczne

Jeszcze trochę tych zeszłorocznych mam do pokazania. Zrobiłam całkiem sporo tych haftowanych-przeplatanych, dwustronnych. Czasem sobie myślę, że to trochę jak uzależnienie — robię falami, jedna za drugą — ale jednak trochę, a nie całkiem jak uzależnienie, bo jednak umiem bez tego funkcjonować :). 

[dygrecja: korekta odróżnia dywizy od myślników w Blogerze ! Niemożliwe stało się możliwe!]

Zatem zakładka przeplatana, w granatach z czerwienią, z linią błękitu. Takie zakładki powstają bez konkretnego pomysłu, raczej są owocem zabawy kolorami, czasem też ograniczenia wynikającego z liczby bobinek zabranych w podróż. Czasem jakiś kolor wpada w oko szczególnie i potem "się układa" dalej. Czasem nie jestem zadowolona z pośrednich rezultatów i szukam przeciwagi, akcentu. Zazwyczaj udaje się ją/go znaleźć. Nauczyłam się też, że nawet jak mnie coś nie w 100% się podoba, zawsze znajdzie się ktoś, kto bez namysłu dany egzemplarz wybierze. Jak wspaniałą rzeczą jest rozmaitość gustów! ;).


Do św. Anny jeszcze parę dni, ale poranki już chłodne. Za to w dzień cieplutko, a nawet upalnie. Jeszcze mogłoby popadać nocami... Byle nie ulewnie, mam nadzieję, że tam w Mazowieckiem, Lubelskiem i na Podkarpaciu nie ucierpicie z powodu ulew czy nawet gradobicia.

Pozdrawiam serdecznie.


piątek, 10 lipca 2026

Letnia

 Letnia w sensie, że od lata, a nie od letniości. :)
O, proszę.

Kojarzy mi się z moimi chwilowo niebieskimi paznokciami (zaszalałam, a co).

Widzę, że mam tę zakładkę w dwóch odsłonach. Przypuszczam ,ze chodziło mi o pokazanie jak odmiennie wyglądają te kolory z fleszem i bez flesza.


Niektóre proste motywy geometryczne wracają na te moje zakładki jak bumerang, Zawsze jest jednak trochę inaczej - myślę, że gdybym miała zrobić dwie identyczne zakładki, bardzo bym się męczyła. Za to wszedł mi w ręce jeszcze inny projekt - mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę mogła się pochwalić :).




wtorek, 7 lipca 2026

Intensywnie kolorowa

 Intensywnie, jak życie.

Takie pędzące życie z zakrętami i niespodziankami. Mnóstwo kolorów. Soczyście i konkretnie.


Wydawało mi się, że dopiero co był tu wpis, ale jednak kilka dni już minęło. Kilkudniowe wakacje jednego z wnuków, spotkania, koncert (i dyżury z najmłodszym, bo jego rodzice grali w orkiestrze), podróż na pogrzeb (i wdzięczność dla Zmarłej, że zebrała na koniec taką fajną ekipę na pożegnanie), ogród... Dzieje się. 

Chyba się nie chwaliłam, że udał mi się jeden projekt bardzo. Może komuś przyda się pomysł. Gdy w marcu świętowaliśmy dziewięćdziesięciolecie mojej Mamy, wskanowaliśmy zdjęcia do wspólnego oglądania na ekranie w gronie zaproszonych gości. Nie było to łatwe, część zdjęć skanowałam w środku nocy (znalazłam przy tym parę takich, których nigdy nie widziałam wcześniej!), bo miała to być, jak cała impreza, niespodzianka. Niespodzianka się udała, zdjęcia pozostały na dysku, a mnie zaczęło to korcić. No bo takie zdjęcia na dysku to są, ale kto je ogląda? Wykorzystałam więc kod zniżkowy i zrobiłam fotoksiążkę. Musiałam się pilnować, by dać tam tylko zdjęcia z Mamą (taki był zamysł), a nie robić historii rodziny. Zaczęłam od fotografii moich Dziadków, dołożyłam na koniec zdjęcia z imprezy i… nie sądziłam, że tak się to spodoba Mamie :). Warto było. (Z serca polecam korzystanie z printu(kropka)pl).

Wczoraj pierwszy raz obcinałam tak na poważnie gałęzie drzew, co trochę odczułam w kościach. Nie sądziłam, że prace ogrodowe tak mnie wciągną...


poniedziałek, 29 czerwca 2026

Chabrowa grządka

 Chabrowa, modrakowa, bławatkowa - co kto woli. Takie skojarzenie.


Lubię niebieskie kwiaty. Choć oczywiście lubię i żółte, i pomarańczowe, i czerwone, i fioletowe....

Opiekuję się w tym roku trochę ogrodem Teściowej. Trochę - ot tyle, żeby miała trochę radości i nie narzekała, że nic się w nim nie dzieje. Rozpoczęta w minionym roku wojna z przymiotnem białym na razie jest moją wygraną, z czego jestem ogromnie dumna (ono mnie wciąż próbuje pokonać, ale na razie jestem górą). Nie mam w tym ogrodzie chabrów - w ogóle ja bym go urządziła inaczej (oczywiście) - ale mamy na razie nierozkwitniętą rabatkę "dla motylków", założoną przez jedną z moich córek. Może tam będą? (Mamy też dorodne dynie in spe, truskawki i rukolę o gigantycznych liściach 💚😊. Z chabrowości zakładka musi mi zatem na razie wystarczyć.


czwartek, 18 czerwca 2026

Wieżowiec

 Wieżowiec, a w nim okienka. A w okienkach kolorowe światła.


A w każdym okienku inna historia, inny świat.

Widzę że tło się też dopasowało :). 

A może macie inne skojarzenia z tą zakładką?

Pozdrowienia.


wtorek, 24 marca 2026

Doktor Who powraca?

 Przypomniało mi się, jak swego czasu trwał w naszej rodzinie czas na doktora Who. Oglądaliśmy, choć  niekoniecznie wszyscy razem, niebieska budka była ważnym elementem.
Pamiętam, że wówczas "robiły mi się" zakładki z jakimiś maszyneriami czy robotami. :)
Ta, którą dziś pokażę, właśnie takiego hominida, robota, nie-wiadomo-co przypomina. Tylko hasło "Exterminate!" nabiera w dzisiejszych trudnych czasach innych konotacji. I już nie jest rozrywkowo i utopijnie.



piątek, 20 marca 2026

Nieco kosmicznie

 W sam raz na dzisiejszą równonoc. Choć kolory za oknem nie tak piękne :)


Lubię wracać do śliwkowych odcieni, lubię też wracać do motywu drogi. Za każdym razem wychodzi oczywiście inaczej.

Jakoś nie udaje mi się ani regularnie tu coś wstawiać, ani - co gorsza - zaglądać na Wasze blogi. Bardzo mi przykro. Cały czas mam nadzieję, że mi się nieco poluźni z wykorzystaniem czasu. Z drugiej strony mam ileś spraw priorytetowych, które też powinnam zrobić - a sił jest tyle, ile jest.

Do miłego.

czwartek, 12 marca 2026

Niebieskie zygzaki

Niebo niebieskie to główny element ostatnich dni. Z jednej strony radość, z drugiej - potrzeba wody....  Cieszę się jednak piękną pogodą, rozważam, czy zanosić kurtkę zimową do reperacji kieszeni już, czy poczekać, letnie spodnie za to na pewno trzeba już podłożyć... Choć - kto wie czy w obliczu wydarzeń w rejonie Zatoki Perskiej polecimy na ten nasz misyjny koniec świata. Tam najwygodniej było się przesiadać...

Zakładka zatem z niebem i całą wiosenną niebieskością.


Tym razem też krzyżyki, nie przeplatanki, na odwrocie cienki filc. I to tyle na dziś. Śmigam do innych zajęć.

sobota, 7 marca 2026

Drugi witrażyk

 Pierwszy pokazywałam jakiś czas temu, o tutaj (KLIK). Kolejny (prawdę mówiąc, powstawały prawie równolegle, dużo wtedy zakładek robiłam) jest bardziej kolorowy, bardziej nawet witrażowy. Tzn. bardziej mi się kojarzy z noszonym w umyśle archetypem witraża. 


Czarne linie zamieniły zupełnie zwykłą zakładkę w coś zdecydowanie ładniejszego. 

Pozdrawiam w kolejny słoneczny dzień - ale z katarem.

czwartek, 5 marca 2026

Przedwiośnie ku wiośnie

Trochę ostatnio jestem w ruchu, to znaczy w podróży, i cieszę się każdym drobiazgiem mówiącym, że już na nowo przyroda budzi się. Wiem, że to mało błyskotliwe, a jeszcze bardziej mało odkrywcze stwierdzenia, ale co roku mam z tego tyle radości. Bardziej trzeba się pilnować, żeby nie zagubić tych drobiazgów w pędzie życia.

Ale zacznę od wesołej, szafirkowej zakładki na meksykańskim tle.

I w zbliżeniu. Podoba mi się, że widać skomplikowany układ nici. :)


I jeszcze trochę wiosny.



Zaległości w czytaniu Waszych blogów będę nadrabiać wieczorem 😃

piątek, 20 lutego 2026

Takie ładne tło ;)

 Wymyślanie tytułów nie zawsze jest moją mocną stroną. Ale tutaj tło budzi wiele pozytywnych emocji - to jedna z moich ulubionych sukienek. 👩💁😅😜

Zakładka też fajna, trochę ciemna, ale na tym polega jej urok.

Najpierw zbliżenie.



A następnie widok ogólny.


Widać, ile tu się nakłada warstw nici. To chyba jest najciekawsze w tych zakładkach - nigdy nie wiadomo do końca, co z tych przeplatanek wyjdzie.

A poza tym życie znowu przyspieszyło. To bardziej stwierdzenie faktu, nie narzekanie.

Tylko znowu blog spowalnia i mam zaległości w czytaniu Waszych. :)


czwartek, 12 lutego 2026

Było zielono, jest niebiesko

 Ratujemy, ożywiamy bloga, może nie wpadnie znowu w czarną dziurę. 

Zakładka niebieska dla odmiany po zielonych. Zakładkach, nie dolarach 🙈.


Uważam, że na tym tle prezentuje się bardzo efektownie. 

Cieszę się, że był czas, kiedy narobiłam tych zakładek dużo, bo mam teraz co pokazywać. Ostatnie tygodnie nie sprzyjają takim robótkom, choć coś tam haftuję (pokażę gdzieś za miesiąc).

Mamy za sobą drugi pogrzeb w tym roku i choć spotkania rodzinne przy takich okazjach są bardzo miłe, po cichu liczę na planowane spotkanie z innej, zdecydowanie milszej okazji 😀. Oby się udało.


wtorek, 10 lutego 2026

Zielono, bardzo zielono

 Nie przypuszczałam, że takie wiosenne zakładki będę pokazywać w środku zimy. Co prawda u nas dziś marne zero czy minus jeden, ale trochę lodu i śniegu jest, lód miejscami nawet zdradliwy, a zieleń to raczej w witrynach kwiaciarni i na stoiskach w supermarketach. U mnie narcyzy powoli przekwitają, ale w sąsiedniej doniczce wyrastają hiacynty. Wnętrze domu zatem bardziej pasuje do zakładki niż to, co na zewnątrz.


No, może ten granat pasuje do zimowego nieba.

Ale - jakby się uprzeć - to właśnie widzę, że mam na tej zakładce bardzo porządną zorzę polarną.

😀😁😃😄

💚💛💙

🙋


sobota, 17 stycznia 2026

Witrażyk

Zrobiłam - jak dotąd - dwie zakładki w stylu, który nazwałam na swoje potrzeby witrażykiem - jak w tytule tego wpisu. A wszystko dlatego, ze nie byłam zadowolona z tego, co mi wyszło z samych krzyżyków. Wydaje mi się, że dopiero  skośne linie wydobyły z tej zakładki cały urok. 


Nieregularne rozmieszczenie linii jest świadomym zabiegiem.

Jakoś w tym roku bardzo mi doskwiera szarość za oknami. Nie jest bardzo zimno, udało się zrobić porządny spacer, taki na ponad 10 km, - polecam w miarę możliwości spacer zamiast jazdy komunikacją miejską 😀- ale jest szaroburo i stanowczo za wcześnie trzeba zapalać światło w pokoju.


W tym wszystkim jestem wdzięczna za to, co mamy - jest światło, jest ciepła woda i jest ciepło w mieszkaniu. Nie można narzekać. Rozmawiałam w środę ze znajomym z Kijowa - oni tego wszystkiego tam nie mają. Wiem z autopsji jak to jest nie mieć ciepłej wody i ogrzewania przez parę dni, ale tego nie da się porównać z tym, czego oni doświadczają. Więc jestem wdzięczna za to, co mam. I oby nigdy nie mieć większych problemów (a jak wiadomo nie na braku problemów polega życie).

środa, 14 stycznia 2026

Znowu słońce

 Po paru dniach ze słońcem za oknem zrobiło się cieplej i bardziej szaro. Słoneczna zakładka rozjasni takie dni.


Nie wiem jaki to mechanizm, ale co jakiś czas odczuwam wewnętrzną potrzebę zrobienia takiej właśnie prostej mozaikowej zakładki. Tutaj pewna odmianę stanowi jednolity brzeg po dwóch stronach tylko, jak tory kolei obiecującej długą i ciekawą wyprawę. W środku dużo ocieni żółtego i złotego, bo to ma być pozytywne i dodające sił.


PS. Gdyby ktoś z P.T. Czytających zastanawiał się komu pomóc w ramach 1,5% podatku, podaję ten link. Poprosiła mnie o pomoc w tej kwestii kuzynka znająca sytuację bliżej. Nie jest to proste, bo większość osób ma już kogoś czy jakieś dzieło, które wspiera, a ten 1,5% jest tylko jeden. Ale może akurat znacie kogoś, kto może pomóc.



czwartek, 8 stycznia 2026

Zapowiedź wiosny

Usiłował mi zakwitnąć jeden kaktus, jakaś mamilaria to jest chyba, ale się jej nie udało. Podejrzewam, że pąki zwarzył jakiś podmuch zimnego powietrza zanim je zauważyłam albo krótko po tym. Zatem nie mogę napisać, jak to zrobiłam kiedyś "Idzie wiosna: kwitną mi kaktusy". 😁 Niemniej, jak popatrzyłam na kolejną zakładkę w folderze, ucieszyłam się soczystością zieleni. 


To było pierwsze wrażenie. Po przyjrzeniu się widzę, że całą robotę robią odcienie żółtego. Ale jest ładnie i optymistycznie.

Dobrze, że mam zapas zdjęć do pokazania, bo w ostatnim miesiącu niewiele zakładek powstało. Teraz w weekend jest szansa na jakieś zakładkowe dziełko, zobaczymy.


Styczeń zapowiada się emocjonująco. Słońce za oknem mobilizuje. Dużo pracy, ale więcej energii. Na razie przynajmniej. :)

wtorek, 6 stycznia 2026

Już Trzech Króli

Trzech - nie trzech, króli - nie króli - w sumie nie najistotniejsze. Epifania - dopełnia się Boże Narodzenie.

A wiecie, że w Hiszpanii to trzej królowie przynoszą (z morza) prezenty? 😁

Prezentów nie przygotowywałam, ale zamierzałam upiec kurpiowskie fafernuchy. I zapomniałam kupić marchew 🙈, a jak już wróciłam do domu, to nie za bardzo mogłam wychodzić. I tak oto fafernuchów pewnie nie będzie... chyba że pojutrze, z opóźnieniem?

Udało mi się za to dotrzeć na pocztę (tę bardziej godną zaufania, choć generalnie nie mam zaufania) i wysłać pewien list. Zobaczymy, co z nim poczta zrobi.

A zakładka dziś iście królewska. Tak wyszło po kolei, bardzo adekwatnie moim zdaniem.


U mnie chwilowo haftuje "się" coś innego niż zakładka. I wiecie, wolę zakładki, przynajmniej za bardzo nie muszę krzyżyków liczyć. 


A poza tym mamy śnieg☸☸☸☸

Ja wiem, że dla niektórych śnieg zimą to oczywistość i nawet dopust Boży w tej oczywistości, ale u nas zdarzają się niemal bezśnieżne zimy. Udało nam się wyskoczyć na sanki do lasu w niedzielę - cudownie, choć mroźno. Zobaczymy, czy da się tę frajdę powtórzyć.

Miłego świętowania :)








środa, 31 grudnia 2025

Z pięknym granatem

Rzecz jasna chodzi o kolor, nie o owoc i nie o broń 😅.

Bardzo mi się ten kolor, wpadający nieco w ciemny fiolet, podoba. I zakładka też mi się podoba.


Cóż więcej o niej pisać? Tyle chyba wystarczy.

Święta i po Świętach a w Oktawie - bardzo intensywnie, rodzinnie, śpiewająco i absorbująco. 

Ponieważ zajęłam się intensywnie pracą, okazuje się, że ten wpis będzie opublikowany w ostatnim dniu roku.

Nie mam zwyczaju robienia szczegółowych podsumowań. To był dobry, choć momentami naprawdę trudny rok - ale myślę, że dobro przeważało. Ciekawa jestem, co przyniosą kolejne dni i miesiące. Są plany i oczekiwania - ale też otwartość na to, co przyjdzie.

Wszystkim zaglądającym do mnie życzę wszelkiego błogosławieństwa. Niech będzie lepiej - a dla każdego "lepiej" to coś innego. Więc niech przyjdzie to, co potrzebne najbardziej.


Chciałam zrobić i w tym roku przewodnik po choince - okazało się, że zrobiłam zdjęcia prawie wyłącznie tych samych elementów, co rok temu. 🤣😅.

Zostawiam zatem tylko tę łódeczkę jako symbol dobra i odwagi. 😃




 

wtorek, 16 grudnia 2025

Ostatnia majowa

 Błękity jak na maj przystało (niezapominajki). Podoba mi się. Ratują mnie te intensywne kolory zakładek w szarościach za oknem, choc uczciwie mówiąc te szarości też są jakoś tam kolorowe.


Nie pamiętam, dlaczego to tło takie zaplamione. Pewnie kończyłam ją gdzieś poza domem.

Ganiam w ostatnich dniach bardzo, Chciałabym pewne rzeczy na święta zrobić, ale już widzę, że nie zrobię wszystkiego. I nic się nie stanie, pewnie nikt nie zauważy :). Tylko... to powinno być zrobione, święta to dobry pretekst po prostu. No ale mamy do tych prac tylko nas dwoje, a kiedyś można to było wszystko rozłożyć na pięcioro.

Rodzinne pieczenie pierniczków mamy zaliczone, nawet sporo zdołaliśmy polukrować. Lubię patrzeć na moje dzieci (rodzone i przyżenione, że tak powiem) i słuchać ich rozmów. Fajna gromada.