Wieżowiec, a w nim okienka. A w okienkach kolorowe światła.
A w każdym okienku inna historia, inny świat.
Widzę że tło się też dopasowało :).
A może macie inne skojarzenia z tą zakładką?
Pozdrowienia.
wszystkie te nitki, dni i lata :)
Wieżowiec, a w nim okienka. A w okienkach kolorowe światła.
A w każdym okienku inna historia, inny świat.
Widzę że tło się też dopasowało :).
A może macie inne skojarzenia z tą zakładką?
Pozdrowienia.
Bardzo ciekawe miejsce: Stralsund, po polsku to by było Strzałowo ;)
A w tym mieście dawny szpital św. Ducha (obecnie mieszkania prywatne).
I takie okienko.
Obrazki będą bardziej z przyrodą niż ludźmi, choć ludzie w tej podróży zawsze są najważniejsi.
Ilaut znaczy nad morze.
Jedziemy na śniadanie w lokalu na plaży - wcześniej kupuje się co chce się zjeść... Wioska, czy też osiedle z lasem mangrowym, chronionym i dosadzanym (wędruje się po bambusowych pomostach). Bardzo cenimy to, że zazwyczaj bywamy w lokalach, w których jadają miejscowi - zresztą turystów z Europy w tym rejonie niewielu jest (o ile są).
Po drodze krajobraz trochę jak w Holandii. Tylko bez wiatraków... Jesteśmy na wyspie Negros, tutaj po drugiej stronie Panay.
Byliśmy - jak widać - podczas odpływu. Kapitalne światło - to jest ok. 8 rano.
Zostawiłam na chwilę towarzystwo i chłonęłam ten morski widok. Cudowny relaks.
Z końca świata.
Było pięknie. Tony wrażeń, opowieści, spotkań, rozmów...
Zostawiam Wam dwie fotki.
Z Krzyżem Południa i widokiem z samolotu...