niedziela, 21 lipca 2019

Pudełka w czerwieni

Pudełka, skrzyneczki - zawsze się przydadzą, jeśli chce się wprowadzać nieco ładu w rozmaite drobiazgi. Z taką myślą kupiłam za grosze wybrakowane metalowe pudełko na "wyprzedaży" w Ikei. Wybrakowanie polegało na tym, że nie było wewnątrz świecącej girlandy, zostało samo pudełko. Miało tylko jeden mankament - na pokrywce umieszczono rysunki i napisy odnoszące się do byłej zawartości. Biała farba akrylowa i białą serwetka w czerwony rzucik - plus oczywiście lakier na wierzch.






Wykonanie nie jest idealne, bo nie jestem (jeszcze?) mistrzynią decoupage'u, nawet widzę to na tym zdjęciu, ale mam to, o co chodziło - przyzwoite pudełko na kartki do notatek. :)

Drugie pudełko, a właściwie skrzyneczka, powstało  wiele później, ale wykorzystałam te same serwetki, zatem można nawet powiedzieć, że to wykonane do kompletu :).

Mała drewniana skrzyneczka z otworami w kształcie serduszek zapraszała wręcz do tego, by coś z nią zrobić. No to zrobiłam. Znowu nie idealnie, ale prezentuje się o wiele lepiej niż bez oklejenia. ;)

 


Wiem, jakie popełniłam błędy i uniknę ich następnym razem :) A skrzyneczka na drobiazgi na półce przy łóżku przydatna jest ogromnie ;)


Taka "zabawa" wciąga ogromnie. Zwłaszcza gdy czekam na dostawę kanwy do zakładek. Jest czym zająć ręce przy pracy wymagającej głównie myślenia (i mówienia czasem). :)





piątek, 19 lipca 2019

Odpoczynek

No, była taka chwila...


Spacer po lesie z zaprzyjaźnionym psiskiem, kolory i zapachy, spokojna woda jezior, gdzieś w tle krakanie kruków... Rześki wiaterek zupełnie nie przeszkadzał...

I tylko trochę żal, że nie dało się posiedzieć na tej ławeczce "odkrytej" na sam koniec długiego spaceru...

poniedziałek, 8 lipca 2019

Czy aby na pewno?

Podróże kształcą...



Żałuję, że nie miałam pod ręką żadnej panny, coby ją przy tym drogowskazie postawić :D.

Chyba sobie znalazłam nowe hobby...

piątek, 5 lipca 2019

Dwa witraże

Oddech od zakładek ;)

Vor Frue Kirke (kościół Matki Bożej, protestancki, choć wezwanie sugeruje co innego) to jeden z zabytkowych kościołów w Svendborgu (port w południowej części Fionii). Gotyk i styl romański mieszają się w nim z wiekiem XVIII/XIX i ze współczesnością. I tym razem tę współczesność pokażę. Na obu końcach transeptu mieszczą się okna z nowoczesnymi witrażami. Zaskakujące, bo nowoczesne ale jednocześnie nie do końca abstrakcyjne. Po stronie północnej ukrzyżowanie, po południowej - zmartwychwstanie. Kolorystyka każdego piękna, bardziej żywa i ognista niż na fotografiach.



Okna nie są bardzo duże (bo i kościołowi do strzelistości daleko), ale robią duże wrażenie, przede wszystkim z racji kolorów. W sumie najpierw widzi się plamy kolorów, a dopiero po chwili to, co stanowi temat.
No i zastanawiają mnie te wielki ptaki... Trochę przerażające.

Ale poza ptakami to - może i wbrew pozorom - sporo z tych witraży można wyczytać :)

Ot, taka ciekawostka.