czwartek, 19 kwietnia 2018

Kolejne ślubne

Zapowiada się kolejny "ślubny" rok. I dobrze.

Drobiazg na ślub przyjaciółki jeden z naszych córek (a przy tym i córki naszych dobrych znajomych). Tym razem monogramy potraktowane nieco inaczej, literka nie jest (pozornie) w centrum zainteresowania - to znaczy jej położenie na to nie wskazuje. :)

Próbowałam zrobić zawieszki idealnie symetryczne , różniące się jedynie umieszczeniem literek, ale nie zdzierżyłam. W miarę jak haftowałam, wydawało mi się to (ta sytmetria) strasznie nudne i - co gorsza - strasznie pracochłonne. Zatem zawieszki nadal wyglądają baaardzo podobnie, ale identyczne nie są. Po prostu komplet  :).

Mam nadzieję, że się spodobają. Za tydzień i trochę...

Jedna wygląda tak:



A druga wygląda tak:



Na zdjęciu nie widać tego dokładnie, ale literki są wyhaftowane błyszczącą nitką.


No i jeszcze komplety:

Po "prawej"



I po "lewej"



Państwo młodzi mają oboje niezwykłe imiona, ale literki na szczęście nie są niezwykłe :)

niedziela, 15 kwietnia 2018

Ta obiecana

Jest zakładka.
Kolorowa.
Ta, którą tak długo zgrywałam :)


Nie wiem jak będzie wygladać u Was, mam wrażenie, że nie wszystkie różnice kolorów są widoczne. Generalne zasada była taka, by (jak zwykle) nie stykały się pasy w tym samym kolorze. Zaczęłam haft od tych "drzwi" na dole, ale stwierdziłam, że jednak nie będę haftować samych drzwi i okien :).
No i jak widać mam "fazę" na bardzo żywe kolory. :)


sobota, 14 kwietnia 2018

Zamiana

Chciałam pokazać nową zakładkę, ale niestety nie zdążyłam przegrać i obrobić zdjęcia, więc bedzie znowu zawieszka. A zakładka będzie później :D.

Zawieszka jest tym razem bardzo konsekwentnie uporządkowana. Wzór na obu stronach jest taki sam, zamieniły się jedynie miejscami dwa kolory. Efekt nawet mi sie podoba, a to nie zawsze do końca wiadomo jak wyjdzie.Widać też ciekawe współgranie tych zamienionych kolorów z pozostałymi - ja mam wrażenie, że te obie strony są inne, mają inny ciężar. A to tylko taka mała zamiana ;)



czwartek, 12 kwietnia 2018

Z błękitną ramką

Jeszcze jedna dyfuzyjna zawieszka.
Tym razem niebieskie obramowanie sprawia, że wyraźnie się od innych odróżnia. :)
W trakcie pracy okazało się, że pomimo starań niedokładnie przycięłam oba kawałki kanwy. Na szczęście różnica jednego rządka dała się zakamuflować przy zszywaniu. Bardzo konsekwentnie nie dodałam ani jednej zielonej kropki i "wydźwięk" kolorystyczny jest zupełnie inny. Prawie niebo nad pustynią ;)
Hmmmm, jest taka książka, może podeślę Autorce?


A jeśli chodzi o książki to jestem winna podziękowanie Emilce, od której otrzymałam w tym tygodniu dwie książki. Pierwsza z nich to "Nieustraszona" Sonji Corbitt, o której Emilia napisała na swoim blogu jakiś czas temu (klik), a druga to jedna z własnych książeczek dla dzieci pióra Emilii, "Opowieści mrówki". Wstawiam linki, bo tak jest zdecydowanie szybciej, niż gdybym sama robiła zdjęcie (podpięcie telefonu do komputera i zgrywanie to baaardzo długi etap..;)....) A może ktoś się tymi opowiastkami dla dzieci zainteresuje (jest ich więcej).

wtorek, 10 kwietnia 2018

Musicie mi uwierzyć

Musicie mi uwierzyć, że ta zawieszka nie jest tą samę, która pokazywałam poprzednio. Sprawdzałam kilka razy, czy na pewno się nie pomyliłam ;). I nie, nie ma pomyłki, choć są podobne. Nawet nie wiem, czy ta nie jest ładniejsza? Ech, to subtelności.


Zatem kto chce może wyobrażać sobie co tu widać (sama jestem ciekawa!), a kto woli abstrakcję, może mieć abstrakcję :)

Pozdrawiam wiosennie.
Apsik ;)