czwartek, 17 września 2026

Ostrożnie, to ostrożeń

Myślę, że większość osób opisałaby ostrożnie jako wielkie osty. A ta roślina to ostrożeń głowacz. Nie ma kolców. W Polsce rośnie prawie wyłącznie w Karpatach, a i to nie wszędzie. Wydaje mi się, że lubi podłoże wapienne/dolomitowe, bo najpiękniejsze i najliczniejsze widziałam pod Wielkim Choczem, a najwyższe (ok. 2 m) w zachodniej części Niżnych Tatr.









Doczytałam, że ostrożeń polny bywa potocznie nazywany ostem, choć to różne grupy roślin.
Na zdjęciu niżej jest (jak twierdzi PlantNet) oset. Na pewno nie ostrożeń głowacz 😏🙃. Jest inny. I znaaaacznie mniejszy 😁.


Ot, ciekawostki.

wtorek, 15 września 2026

Trochę mgły

 We mgle wszystko wygląda inaczej. Czasem groźnie. Czasem tajemniczo. Czasem po prostu pięknie.







A czasem tylko mokro. 😅😏

czwartek, 10 września 2026

Trochę niebieskości

 Tak się chcę podzielić. W czasie tegorocznych górskich wędrówek spotkałam zadziwiająco dużo niebieskiego koloru. I część dało się uchwycić na zdjęciach, co nie zawsze się udaje.






Zaskoczyły mnie ogromne ilości tarniny. Pewnie wcześniej nie zwracałam uwagi na nie po prostu. Albo w tym roku mają wyjątkowo dużo owoców.



wtorek, 1 września 2026

Zapowiedź jesieni

Zapowiedź kolorystyczna, sprecyzujmy. I nie powstała jako zapowiedź jesieni, tylko tak akurat wyskoczyło z rozdzielnika - zakładki prezentowane są na blogu po kolei (to zdjęcie jest z końca listopada ubiegłego roku).


Takie jakby kurze łapki tu są z jednej strony, na górze kwiatki na rabatce... Całość optymistyczna moim zdaniem. Czytam, że mają być zimne noce i poranki, a ta zakładka taka ciepła, choć kolory trochę nieoczywiste.

Kiedy wracam do tych zdjęć po tylu miesiącach, sama się tym zakładkom dziwię 👧.


piątek, 28 sierpnia 2026

Jak perski dywan

 Takie było moje pierwsze skojarzenie, gdy otworzyłam ten plik przed rozpoczęciem wpisu. Perskie dywany kojarzą mi się jako szalenie wypracowane i drogie dzieła o zawiłym, skomplikowanym wzorze`. To skojarzenie może nie do wszystkich perskich dywanów będzie się odnosić, ale tak mi się kojarzy fraza "perski dywan".


Mnie się podoba ;) – to znaczy, jestem z niej bardzo zadowolona. Powędrowała już dawno w świat, ciągle jeszcze pokazuję tu urobek ubiegłoroczny (już z października). 
A tegoroczne lato, spędzone zasadniczo w domu, zaowocowało (oprócz prac ogrodowych) intensywnym haftowaniem i ciekawa jestem, do kiedy będę tegoroczne zakładki pokazywać 😁😅😏.


Z życia ogrodowego: udało mi się wreszcie sfinalizować przycięcie trzech drzew (nie, nie chodziłam po nich sama, znalazłam przycinaczy) i "odkryć" przyrządzik pomagający pozbywać się chwastów z brukowanej ścieżki 😅. Przesadzam bluszcze, sadzę roztropnie byliny i planuję rabatkę z łubinów i kosmosów na przyszły rok. I staram się hamować własne szalone pomysły. 😁😁😁😁

A na balkonie mam dwukolorową petunię 😇. Wydawało mi się, że tylko hortensje robią takie numery. Wyobraźcie sobie, jak się zdziwiłam tym ciemnofioletowym kwiatkiem (akurat inne zwiędły, gdy się rozwinął), bo nie pamiętałam, bym takie coś kupowała. 💗