wtorek, 1 września 2026

Zapowiedź jesieni

Zapowiedź kolorystyczna, sprecyzujmy. I nie powstała jako zapowiedź jesieni, tylko tak akurat wyskoczyło z rozdzielnika - zakładki prezentowane są na blogu po kolei (to zdjęcie jest z końca listopada ubiegłego roku).


Takie jakby kurze łapki tu są z jednej strony, na górze kwiatki na rabatce... Całość optymistyczna moim zdaniem. Czytam, że mają być zimne noce i poranki, a ta zakładka taka ciepła, choć kolory trochę nieoczywiste.

Kiedy wracam do tych zdjęć po tylu miesiącach, sama się tym zakładkom dziwię 👧.


piątek, 28 sierpnia 2026

Jak perski dywan

 Takie było moje pierwsze skojarzenie, gdy otworzyłam ten plik przed rozpoczęciem wpisu. Perskie dywany kojarzą mi się jako szalenie wypracowane i drogie dzieła o zawiłym, skomplikowanym wzorze`. To skojarzenie może nie do wszystkich perskich dywanów będzie się odnosić, ale tak mi się kojarzy fraza "perski dywan".


Mnie się podoba ;) – to znaczy, jestem z niej bardzo zadowolona. Powędrowała już dawno w świat, ciągle jeszcze pokazuję tu urobek ubiegłoroczny (już z października). 
A tegoroczne lato, spędzone zasadniczo w domu, zaowocowało (oprócz prac ogrodowych) intensywnym haftowaniem i ciekawa jestem, do kiedy będę tegoroczne zakładki pokazywać 😁😅😏.


Z życia ogrodowego: udało mi się wreszcie sfinalizować przycięcie trzech drzew (nie, nie chodziłam po nich sama, znalazłam przycinaczy) i "odkryć" przyrządzik pomagający pozbywać się chwastów z brukowanej ścieżki 😅. Przesadzam bluszcze, sadzę roztropnie byliny i planuję rabatkę z łubinów i kosmosów na przyszły rok. I staram się hamować własne szalone pomysły. 😁😁😁😁

A na balkonie mam dwukolorową petunię 😇. Wydawało mi się, że tylko hortensje robią takie numery. Wyobraźcie sobie, jak się zdziwiłam tym ciemnofioletowym kwiatkiem (akurat inne zwiędły, gdy się rozwinął), bo nie pamiętałam, bym takie coś kupowała. 💗




środa, 26 sierpnia 2026

Trochę inaczej poplątana

 Na pierwszy rzut oka taka jak mnóstwo innych, przy zbliżeniu widać nieco inaczej prowadzone nitki. To znaczy - ja to widzę, rozumiem, że inni niekoniecznie. 😁

Połączenie szarego z czerwonym w ubraniach dodaje mi lekko z dziesięć lat, ale na zakładce nie ma problemu. 😁



Stwierdzam, że lubię sierpień, choć żal, że dni już tak zdecydowanie krótsze.

Do miłego.

wtorek, 18 sierpnia 2026

Plan metra

Sami powiedzcie, czy ta zakładka nie wygląda jak plan metra w jakimś tam Londynie, Paryżu czy innej Barcelonie? 😀


Kolory mocne, zdecydowane. 
I tak powiało wielkim światem, wakacyjnymi wyprawami, odrobiną szaleństwa.
U mnie do wakacji jeszcze trochę czasu :). No i nie będzie to żadne z wymienionych miast. Ba, nawet metra nie będzie.
Pozdrawiam🚆

niedziela, 16 sierpnia 2026

Zaćmienie

 Jak zapewne wiele i wielu z Was, wybrałam się w minioną środę na oglądanie zaćmienia słońca. Było nas troje dorosłych i troje dzieci, co było pewnym wyzwaniem. Na szczęście niedaleko od jednej z moich córek wybudowano niedawno sztuczne jezioro - była więc potrzebna przestrzeń i nie trzeba było jechać zbyt daleko.

Światło tego wieczoru było fantastyczne. Złota godzina nieco inaczej.



Na zdjęciu niżej są kocie ogonki (cat-tails z poprzedniego wpisu. 🤣🤣


Towarzyszyły nam rybitwy, kaczki i łyski w dużych ilościach, za jeziorem były żurawie, na koniec koziołek. I jeszcze jakiś niezidentyfikowany zwierz pływający (wydra?!).

Lornetka, choć niewykorzystana do obserwacji słońca, była dużą atrakcją. 🙃😏

Byliśmy wyposażeni w kilka czarnych płytek (tylko do zerkania co jakiś czas) i super konstrukcję kartonową tworzącą tzw. camera obscura. 

Najpierw stała na ziemi, potem wykorzystaliśmy wózek jako podstawę. Sprawdziło się, aczkolwiek trzeba było pilnować, by entuzjaści nie popsuli precyzyjnego ustawienia. 🤣

 
Płytki spełniły zadanie


Ale zdjęcie przez nie to nie jest prosta sprawa. Zwłaszcza telefonem.
Musicie uwierzyć, że to Księżyc i Słońce.


Jak widać, mało spektakularne. Zachwycam się profesjonalnymi obrazami, które można obejrzeć w internecie.

A potem były jeszcze romantyczne widoki. 😃



Zastanawiam się natomiast usilnie, dlaczego po zaćmieniu z 1999 r. byłam przekonana, że kolejne nie za mojego życia. 🤔


W nocy podjechaliśmy jeszcze oglądać spadające gwiazdy. Spadały. Tylko było tak bardzo zimno...