sobota, 7 lutego 2026

Na skarby

 Wpisem o skrzyni skarbów Iza przypomniała mi, że parę miesięcy temu zrobiłam skrzyneczkę dla jednego z naszych Malątek. Najpierw miało to być pudełko na kredki, ale potem pomyślałam, że warto dać bardziej ogólny cel. 

Tak oto powstało pudełko na skarby. Nie miałam przy tym pomysłu na obrazek na pokrywce, literki okazały się więc strzałem w dziesiatkę.





Pomysł - jak widać - nieskomplikowany. Obrazki - prościutkie, bo daleko mi do prawdziwej sztuki. Ale za to autka "jadą" dookoła i jest parę ciekawych dla dziecka szczegółów.

A środek jest wyklejony filcem. :)


Takie czy podobne autka zawsze rysuję, gdy trzeba zabawić dzieci - podobne były też kiedyś na zakładkach. Miło się to robiło. I dopasowałam się do nowego pokoiku Józia :).


niedziela, 1 lutego 2026

Dzieje się

 Jest już luty, ja marzę o spokojnym tygodniu, a tu co pomyślę, że dzień będzie spokojniejszy, to on wypełnia się szaleńczo. 

Piszę, żeby ewentualnie zainteresowanym dać znać, że żyję :).

Dzieje się wiele, dużo dobrego, trochę trudnego. Ot, życie.

A dla zainteresowanych i podróżujących do stolicy Wielkopolski polecajka: restauracja etiopska.

Najlepsza herbata ze wszystkich herbat, jakie pijałam w różnych lokalach. I smaczne jedzonko. Serwowane - jak widać - w sposób oryginalny.


Jeśli ktoś się zastanawia, to tak. To jest drewniana filiżanka.



(Porcja na dwie osoby.)

sobota, 17 stycznia 2026

Witrażyk

Zrobiłam - jak dotąd - dwie zakładki w stylu, który nazwałam na swoje potrzeby witrażykiem - jak w tytule tego wpisu. A wszystko dlatego, ze nie byłam zadowolona z tego, co mi wyszło z samych krzyżyków. Wydaje mi się, że dopiero  skośne linie wydobyły z tej zakładki cały urok. 


Nieregularne rozmieszczenie linii jest świadomym zabiegiem.

Jakoś w tym roku bardzo mi doskwiera szarość za oknami. Nie jest bardzo zimno, udało się zrobić porządny spacer, taki na ponad 10 km, - polecam w miarę możliwości spacer zamiast jazdy komunikacją miejską 😀- ale jest szaroburo i stanowczo za wcześnie trzeba zapalać światło w pokoju.


W tym wszystkim jestem wdzięczna za to, co mamy - jest światło, jest ciepła woda i jest ciepło w mieszkaniu. Nie można narzekać. Rozmawiałam w środę ze znajomym z Kijowa - oni tego wszystkiego tam nie mają. Wiem z autopsji jak to jest nie mieć ciepłej wody i ogrzewania przez parę dni, ale tego nie da się porównać z tym, czego oni doświadczają. Więc jestem wdzięczna za to, co mam. I oby nigdy nie mieć większych problemów (a jak wiadomo nie na braku problemów polega życie).

środa, 14 stycznia 2026

Znowu słońce

 Po paru dniach ze słońcem za oknem zrobiło się cieplej i bardziej szaro. Słoneczna zakładka rozjasni takie dni.


Nie wiem jaki to mechanizm, ale co jakiś czas odczuwam wewnętrzną potrzebę zrobienia takiej właśnie prostej mozaikowej zakładki. Tutaj pewna odmianę stanowi jednolity brzeg po dwóch stronach tylko, jak tory kolei obiecującej długą i ciekawą wyprawę. W środku dużo ocieni żółtego i złotego, bo to ma być pozytywne i dodające sił.


PS. Gdyby ktoś z P.T. Czytających zastanawiał się komu pomóc w ramach 1,5% podatku, podaję ten link. Poprosiła mnie o pomoc w tej kwestii kuzynka znająca sytuację bliżej. Nie jest to proste, bo większość osób ma już kogoś czy jakieś dzieło, które wspiera, a ten 1,5% jest tylko jeden. Ale może akurat znacie kogoś, kto może pomóc.



sobota, 10 stycznia 2026

Teraz zima

Jest mi dane doświadczać przez weekend uroków zimy. Tej od -10*C w dół :)




I mam nadzieję, że na tym ostatnim zdjęciu wypatrzycie pluszcza.
😁