niedziela, 20 września 2026

Słoneczka przy ziemi

 Dziewięćsiły (bezłodygowe) to dla mnie jeden z najważniejszych kwiatów tatrzańskich. Chyba dlatego, że pamiętam je z najdawniejszych lat. Oczywiście nazwa nawiązuje do ludowych wierzeń o dziewięciu mocach tej rośliny, co z kolei bierze się pewnie z jej zastosowania leczniczego. 

Ze zdziwieniem doczytałam, że od dwunastu lat dziewięćsił nie jest objęty pełną ochroną. Mam nadzieję, że nie zginie z tego powodu .

Kwiatostany jak małe słoneczka otwierają się na pogodę, zamykają gdy nie ma słońca. Lubią wapienne gleby. I są  jednym z tradycyjnych elementów wzorniczych w sztuce Podhala.

No to teraz fotki :)









Mam wrażenie, że na którymś zdjęciu jest odmianą z krótką łodygą.

Bardzo lubię ich skupiska na łąkach i przy skałach.

czwartek, 17 września 2026

Ostrożnie, to ostrożeń

Myślę, że większość osób opisałaby ostrożnie jako wielkie osty. A ta roślina to ostrożeń głowacz. Nie ma kolców. W Polsce rośnie prawie wyłącznie w Karpatach, a i to nie wszędzie. Wydaje mi się, że lubi podłoże wapienne/dolomitowe, bo najpiękniejsze i najliczniejsze widziałam pod Wielkim Choczem, a najwyższe (ok. 2 m) w zachodniej części Niżnych Tatr.









Doczytałam, że ostrożeń polny bywa potocznie nazywany ostem, choć to różne grupy roślin.
Na zdjęciu niżej jest (jak twierdzi PlantNet) oset. Na pewno nie ostrożeń głowacz 😏🙃. Jest inny. I znaaaacznie mniejszy 😁.


Ot, ciekawostki.

wtorek, 15 września 2026

Trochę mgły

 We mgle wszystko wygląda inaczej. Czasem groźnie. Czasem tajemniczo. Czasem po prostu pięknie.







A czasem tylko mokro. 😅😏

czwartek, 10 września 2026

Trochę niebieskości

 Tak się chcę podzielić. W czasie tegorocznych górskich wędrówek spotkałam zadziwiająco dużo niebieskiego koloru. I część dało się uchwycić na zdjęciach, co nie zawsze się udaje.






Zaskoczyły mnie ogromne ilości tarniny. Pewnie wcześniej nie zwracałam uwagi na nie po prostu. Albo w tym roku mają wyjątkowo dużo owoców.



wtorek, 1 września 2026

Zapowiedź jesieni

Zapowiedź kolorystyczna, sprecyzujmy. I nie powstała jako zapowiedź jesieni, tylko tak akurat wyskoczyło z rozdzielnika - zakładki prezentowane są na blogu po kolei (to zdjęcie jest z końca listopada ubiegłego roku).


Takie jakby kurze łapki tu są z jednej strony, na górze kwiatki na rabatce... Całość optymistyczna moim zdaniem. Czytam, że mają być zimne noce i poranki, a ta zakładka taka ciepła, choć kolory trochę nieoczywiste.

Kiedy wracam do tych zdjęć po tylu miesiącach, sama się tym zakładkom dziwię 👧.