wtorek, 14 lipca 2026

Nadal zeszłoroczne

Jeszcze trochę tych zeszłorocznych mam do pokazania. Zrobiłam całkiem sporo tych haftowanych-przeplatanych, dwustronnych. Czasem sobie myślę, że to trochę jak uzależnienie — robię falami, jedna za drugą — ale jednak trochę, a nie całkiem jak uzależnienie, bo jednak umiem bez tego funkcjonować :). 

[dygrecja: korekta odróżnia dywizy od myślników w Blogerze ! Niemożliwe stało się możliwe!]

Zatem zakładka przeplatana, w granatach z czerwienią, z linią błękitu. Takie zakładki powstają bez konkretnego pomysłu, raczej są owocem zabawy kolorami, czasem też ograniczenia wynikającego z liczby bobinek zabranych w podróż. Czasem jakiś kolor wpada w oko szczególnie i potem "się układa" dalej. Czasem nie jestem zadowolona z pośrednich rezultatów i szukam przeciwagi, akcentu. Zazwyczaj udaje się ją/go znaleźć. Nauczyłam się też, że nawet jak mnie coś nie w 100% się podoba, zawsze znajdzie się ktoś, kto bez namysłu dany egzemplarz wybierze. Jak wspaniałą rzeczą jest rozmaitość gustów! ;).


Do św. Anny jeszcze parę dni, ale poranki już chłodne. Za to w dzień cieplutko, a nawet upalnie. Jeszcze mogłoby popadać nocami... Byle nie ulewnie, mam nadzieję, że tam w Mazowieckiem, Lubelskiem i na Podkarpaciu nie ucierpicie z powodu ulew czy nawet gradobicia.

Pozdrawiam serdecznie.


piątek, 10 lipca 2026

Letnia

 Letnia w sensie, że od lata, a nie od letniości. :)
O, proszę.

Kojarzy mi się z moimi chwilowo niebieskimi paznokciami (zaszalałam, a co).

Widzę, że mam tę zakładkę w dwóch odsłonach. Przypuszczam ,ze chodziło mi o pokazanie jak odmiennie wyglądają te kolory z fleszem i bez flesza.


Niektóre proste motywy geometryczne wracają na te moje zakładki jak bumerang, Zawsze jest jednak trochę inaczej - myślę, że gdybym miała zrobić dwie identyczne zakładki, bardzo bym się męczyła. Za to wszedł mi w ręce jeszcze inny projekt - mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę mogła się pochwalić :).




wtorek, 7 lipca 2026

Intensywnie kolorowa

 Intensywnie, jak życie.

Takie pędzące życie z zakrętami i niespodziankami. Mnóstwo kolorów. Soczyście i konkretnie.


Wydawało mi się, że dopiero co był tu wpis, ale jednak kilka dni już minęło. Kilkudniowe wakacje jednego z wnuków, spotkania, koncert (i dyżury z najmłodszym, bo jego rodzice grali w orkiestrze), podróż na pogrzeb (i wdzięczność dla Zmarłej, że zebrała na koniec taką fajną ekipę na pożegnanie), ogród... Dzieje się. 

Chyba się nie chwaliłam, że udał mi się jeden projekt bardzo. Może komuś przyda się pomysł. Gdy w marcu świętowaliśmy dziewięćdziesięciolecie mojej Mamy, wskanowaliśmy zdjęcia do wspólnego oglądania na ekranie w gronie zaproszonych gości. Nie było to łatwe, część zdjęć skanowałam w środku nocy (znalazłam przy tym parę takich, których nigdy nie widziałam wcześniej!), bo miała to być, jak cała impreza, niespodzianka. Niespodzianka się udała, zdjęcia pozostały na dysku, a mnie zaczęło to korcić. No bo takie zdjęcia na dysku to są, ale kto je ogląda? Wykorzystałam więc kod zniżkowy i zrobiłam fotoksiążkę. Musiałam się pilnować, by dać tam tylko zdjęcia z Mamą (taki był zamysł), a nie robić historii rodziny. Zaczęłam od fotografii moich Dziadków, dołożyłam na koniec zdjęcia z imprezy i… nie sądziłam, że tak się to spodoba Mamie :). Warto było. (Z serca polecam korzystanie z printu(kropka)pl).

Wczoraj pierwszy raz obcinałam tak na poważnie gałęzie drzew, co trochę odczułam w kościach. Nie sądziłam, że prace ogrodowe tak mnie wciągną...


poniedziałek, 29 czerwca 2026

Chabrowa grządka

 Chabrowa, modrakowa, bławatkowa - co kto woli. Takie skojarzenie.


Lubię niebieskie kwiaty. Choć oczywiście lubię i żółte, i pomarańczowe, i czerwone, i fioletowe....

Opiekuję się w tym roku trochę ogrodem Teściowej. Trochę - ot tyle, żeby miała trochę radości i nie narzekała, że nic się w nim nie dzieje. Rozpoczęta w minionym roku wojna z przymiotnem białym na razie jest moją wygraną, z czego jestem ogromnie dumna (ono mnie wciąż próbuje pokonać, ale na razie jestem górą). Nie mam w tym ogrodzie chabrów - w ogóle ja bym go urządziła inaczej (oczywiście) - ale mamy na razie nierozkwitniętą rabatkę "dla motylków", założoną przez jedną z moich córek. Może tam będą? (Mamy też dorodne dynie in spe, truskawki i rukolę o gigantycznych liściach 💚😊. Z chabrowości zakładka musi mi zatem na razie wystarczyć.


sobota, 27 czerwca 2026

Na życzenie

 Parę kadrów balkonowych. Być może cdn. :)

(Uczciwość nakazuje przyznać, że niektóre firmy podrasowane.)