piątek, 24 lipca 2026

Szatka nr 2

To ten projekt, o którym gdzieś tam pobieżnie wspomniałam.

Druga w mojej karierze szatka chrzcielna. Nikt (chyba) nie robi już szatek w formie ubranka zakładanego dziecku. Raczej są symboliczne. Ponieważ i tak tylko się przykrywa maleństwo, zdarzają się szatki w formie chusty do przykrycia. Zrobiłam coś takiego dla drugiego z kolei z naszych Malątek, a teraz ostatnio dla piątego. Najpierw zapytałam, czy potrzeba, oczywiście, bo w rodzinach bywają różne zwyczaje, nierzadko zostawia się ten zakup matce chrzestnej.

Tym razem miałam więcej czasu, zatem projekt jest zdecydowanie bardziej rozbudowany.

Pudełko (też self-made).


I w pudełku. 

A niżej jest zdjęcie zrobione na desce do prasowania.

🙊


Zbliżenie.
Muszelka trochę koślawa.


Ogólnie jestem dość zadowolona. Trzy odcienie zieleni, dwa żółtego, złotawy brąz.
Projekt robiłam w Canvie. 
Jedno jest pewne: nikt nie ma takiej szatki.
😎

Poprzednia jest tu [KLIK]

poniedziałek, 20 lipca 2026

Złociście żniwna

 Na żniwa trochę za wcześnie, ale tak wypada z kolejności zakładek w folderze. Mam wrażenie, że to tak co roku  w którymś momencie pojawiają się zakładki, które można umownie nazwać żniwnymi.

O, proszę.


Swoją drogą, jakiś czas temu zauważyłam, że robię prawie wyłącznie zakładki przeplatane, dwustronne, jak ta powyżej. Sądziłam, że tak zostanie, tymczasem teraz mam w domu zapas prawie samych krzyżykowych. Moe jeszcze wrócę do zakładek-obrazków? Kto wie.
Na razie u mnie głównie życie rodzinne (Malątka! 💖) i ogrodowe. Na chwasty rosnące przy chodnikach czy w szparach na terenach publicznych zaczynam reagować jak pies Pawłowa i muszę się pilnować, aby ich nie wyrywać 😉. Czytam, uczę się tego ogrodu i pielęgnowania różnych roślin. Dziś w przerwach między deszczami usuwałam winorośle ze świerków (miały fantazję). Gospodaruję i na balkonie — mam z tego wszystkiego ogromną satysfakcję i plany na kolejny rok. Zobaczymy jednak, co przyniesie życie.

piątek, 17 lipca 2026

Na życzenie 2

 Balkon trochę się zmienił, coś dosadziłam, coś przestawiłam... Dużo więcej podziałałam w ogrodzie (córka śmiała się, że odkrywam nowe pasje, a one nie takie nowe). 

Parę fotek.

Floksy w donicach wymagają dużo wody. Ale radość jest.

Maciejka wciąż pachnie, ale czekam aż zakwitnie kolejna partia.
Rozchodnika na razie przedostatni bukiet. Za to rozłożysty.
Goździki z trudem przeżyły upały.







Pozdrawiam.

wtorek, 14 lipca 2026

Nadal zeszłoroczne

Jeszcze trochę tych zeszłorocznych mam do pokazania. Zrobiłam całkiem sporo tych haftowanych-przeplatanych, dwustronnych. Czasem sobie myślę, że to trochę jak uzależnienie — robię falami, jedna za drugą — ale jednak trochę, a nie całkiem jak uzależnienie, bo jednak umiem bez tego funkcjonować :). 

[dygrecja: korekta odróżnia dywizy od myślników w Blogerze ! Niemożliwe stało się możliwe!]

Zatem zakładka przeplatana, w granatach z czerwienią, z linią błękitu. Takie zakładki powstają bez konkretnego pomysłu, raczej są owocem zabawy kolorami, czasem też ograniczenia wynikającego z liczby bobinek zabranych w podróż. Czasem jakiś kolor wpada w oko szczególnie i potem "się układa" dalej. Czasem nie jestem zadowolona z pośrednich rezultatów i szukam przeciwagi, akcentu. Zazwyczaj udaje się ją/go znaleźć. Nauczyłam się też, że nawet jak mnie coś nie w 100% się podoba, zawsze znajdzie się ktoś, kto bez namysłu dany egzemplarz wybierze. Jak wspaniałą rzeczą jest rozmaitość gustów! ;).


Do św. Anny jeszcze parę dni, ale poranki już chłodne. Za to w dzień cieplutko, a nawet upalnie. Jeszcze mogłoby popadać nocami... Byle nie ulewnie, mam nadzieję, że tam w Mazowieckiem, Lubelskiem i na Podkarpaciu nie ucierpicie z powodu ulew czy nawet gradobicia.

Pozdrawiam serdecznie.


piątek, 10 lipca 2026

Letnia

 Letnia w sensie, że od lata, a nie od letniości. :)
O, proszę.

Kojarzy mi się z moimi chwilowo niebieskimi paznokciami (zaszalałam, a co).

Widzę, że mam tę zakładkę w dwóch odsłonach. Przypuszczam ,ze chodziło mi o pokazanie jak odmiennie wyglądają te kolory z fleszem i bez flesza.


Niektóre proste motywy geometryczne wracają na te moje zakładki jak bumerang, Zawsze jest jednak trochę inaczej - myślę, że gdybym miała zrobić dwie identyczne zakładki, bardzo bym się męczyła. Za to wszedł mi w ręce jeszcze inny projekt - mam nadzieję, że pod koniec miesiąca będę mogła się pochwalić :).