poniedziałek, 18 października 2021

Po weekendzie wspomnieniowo

 Błogosławiony czas bez otwierania komputera...

Co prawda z telefonu korzystam, ale jednak weekend bez komputera to słodki luksus.

Chciałam dziś podzielić sie wspomnieniem sprzed tygodnia - cudownego czasu w gronie dawno niewidzianej Rodziny. Nawet bez pandemii nie spotykamy się zbyt często, tamten weekend był wiec czasem nadrabiania rozłąki i po prostu cieszenia się byciem razem. I nawet pogoda nam sprzyjała, choć zdarzyło się mgliste przedpołudnie.. 

Zatem najpierw klimat nieco jak ze starych angielskich obrazów...

A potem nastrojowy przed-zachód słońca nad cieśniną 


Marzycielsko, klimatycznie.

Nadchodzi już powoli czas palenia świec i zawijania się w kocyk... I planowania prezentów świątecznych :) Pozdrawiam październikowo ;).
 



piątek, 15 października 2021

Pascha 2021022, odsłona październikowa

 Zaczniemy od loga.


A po logu oczywiście zakładka. Kolejna z serii. Tym razem z "naszytym emblematem". Podoba mi się. Widzę, że sporo moich prac w tym roku ma kolory późnoletnie i jesienne. Widać potrzebowałam takiego nasycenia słońcem w robótkach. 

Zaczniemy od zbliżenia. Trochę się ta zakładka może i rozmywa na zdjęciu, choć zdecydowany czerwony brzeg sprawia, że nie jest całkiem ukryta. 

 I jeszcze zdjęcie na tle całości okładki starego pełnego wydania Biblii Poznańskiej.

 

Tym razem w tle  nie mamy opisu zmartwychwstania, a wielce wymowny obraz.

W zakładce można się dopatrzeć pewnie wielu rzeczy. Nie miałam jednak nic konkretnego na myśli, poddałam się natchnieniu :). I ma to swój urok.

Dziś 15 października, szczególny dzień dla rodziców, którzy stracili dzieci. Jakoś ta zakładka pasuje mi bardzo do takiego wspomnienia.


środa, 13 października 2021

Różności

 Najpierw zakładka, bo chyba znowu dawno nie było zakładek.

Taka w sumie niezbyt się wyróżniająca. Ale nie powiem, że nieładna ;). Zdjęcie mogłoby być lepsze, fakt. Ale zakładka już powędrowała w świat.

Jakiś czas temu przyszła zapowiedziana mailem paczuszka od Basi. Basia jest Dzielną Kobietą, ponadto Żoną oraz Mamą małego Antoniego. Jako że to ostatnie powołanie życiowe jest absorbujące bardzo, Basia ofiarowała mi trochę dekupażowych "drobiazgów". Daję tu znak cudzysłowu, bowiem są to bardzo fajne rzeczy. Dziękuję!!!

Tacę też wykorzystam na pewno :).

A w doniczce już kiełkują nasionka papryczek piri...

 Tyle szybkiego pokazywania:).



poniedziałek, 11 października 2021

poniedziałek, 4 października 2021

Chrzcielnie po raz drugi

 W sobotę były chrzciny naszego drugiego Malątka. Tym razem wykazałam się nieco bardziej niż poprzednio 🙊 .

Tak się bowiem złożyło, że w ekspresowym tempie wyhaftowałam białą szatkę - w formie chusty nakładanej na dziecko.

Trochę miałam emocji czy uda mi się przenieść wzór na materiał i potem odpowiednio wyhaftować. I słusznie miałam emocje, bo zawijasy pierwszej litery powinny wyglądać nieco inaczej. Ale generalnie jestem bardzo zadowolona. Cieniowane nici bardzo się sprawdziły.


Świeca podczas uroczystości miała zawiązaną dość szeroką zieloną atłasową wstążkę: kokardka i długie "ogonki". Szatka świadomie nie jest spersonalizowana, Mamy nadzieję, że jeszcze niejednemu dziecku w najbliższej i nieco dalszej rodzinie posłuży....

Powiedzmy sobie szczerze, że nie jest to haft najwyższych lotów i znam co najmniej trzy zaglądające tu osoby, które wykonałyby taką szatkę o niebo pięknej. No ale nie byłlo czasu, by prosić :).




Szatka było działaniem z zaskoczenia. 

Natomiast metryczka była działaniem planowanym. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia przed oprawieniem...

 

I tradycyjnie dołączyliśmy tzw. telegram, czyli okolicznościową kartkę z wypisanymi życzeniami. U mnie jak zwykle odbiega od tradycyjnych obrazków. Drewniane serce z dekupażowym kwiatem i kokardką...


 

Tyle z chrzcielnego handmade :) A.D. 2021.