poniedziałek, 15 lipca 2024

Kropki zawsze w cenie

Na zagospodarowanie resztek krótszych nitek wzór kropek jest chyba najlepszy.Co ciekawe - każda zakładka wykonana w ten sposób jest inna: decyduje o tym oczywiście dobór kolorystyki. I cierpliwość... Bo zawsze staram się, by dwa krzyżyki tego samego koloru nie dotykały się.


Tutaj - jak widać (mam nadzieję) - starałam się dodatkowo rozjaśniać zakładkę ku górze. Gdy patrzę na nią teraz, widzę przede wszystkim - tłok. Straszny tłok, tyle kolorów... Bardzo intensywnie. Ale i radośnie. :)




sobota, 13 lipca 2024

Powrót do zygzaków

U mnie nadal faza na mocne kolory. Wróciłam jednak do dawno nieruszanych wzorów. Mówiąc o wzorze mam na myśli bardziej sposób robienia zakładki, a nie konkretny wzór. Kiedyś dawno temu wymyśliłam, że można robić przeplatanki zygzakiem i wtedy zakładka po obu stronach wygląda tak samo. To inna metoda niż przeplatanka koszykowa i można tworzyć ciekawe desenie. Zwłaszcza gdy się pamięta, że zygzaki mogą być większe i mniejsze, bardziej i mniej ostre. No i zygzaki mogą się czasem nawet prostować.

Dziś pierwsza z tej nowej serii zakładek. Jak zawsze mam z tego tworzenia ogromną frajdę. I trudno się oderwać :)


 Te moje zakładki mają zawsze na górze miotełkę - to najłatwiejszy sposób wykończenia.
Oczywiście zrobienie takiej zakładki naprawdę nie jest trudne. W sumie najtrudniejsze jest przewidzenie jakiej długości nitkę trzeba uciąć... Można oczywiście sztukować po drodze, ale zdecydowanie lepiej jest, gdy nie trzeba dodawać nitek w miejscu innymi niż wspomniana miotełka.


czwartek, 11 lipca 2024

Dwumiesięczna

 Tak, wiem, że tytuł mylący :)

Ta zakładka jakoś nie chciała się zrobić.  Zaczęłam i... nie mogłam skończyć. Ba, po drodze zrobiłam parę innych, a ta wciąż straszyła. Naprawdę nie wiem dlaczego tak mi z nią było ciężko.

Ale się w końcu udało.

Te nierówne fale i zmiany kolorów dały naprawdę świetny efekt. Jak patrzę na ekran, to mam wrażenie, że ta zakładka żyje, jest w ruchu i sama sobie się dziwię:  że taką zrobiłam i że się tak długo z nią męczyłam ;).
Przy panujących za oknem temperaturach ta zakładka zdecydowanie niesie ochłodę... wizualną ;)


niedziela, 7 lipca 2024

Na innej kanwie

 Osoby zaglądające tu od dłuższego czasu wiedzą, że zazwyczaj wyszywam moje zakładki na plastikowej kanwie. Dotyczy to jakichś 99% tych prac. Zdarzyło mi się jednak dwa lata temu spakować na wyjazd nici, igły i nożyczki, a zapomnieć o przyciętych bazach do zakładek. W wiejskiej pasmanterii (b. dobrze zaopatrzonej generalnie) nie było plastikowej kanwy, musiałam się więc zadowolić zwykłą, była jednak dostępna też w wersji usztywnionej, z nieco większym rozstawem splotu.

Na poniższym zdjęciu można sobie porównać, jak to wygląda. (wyżej plastik, niżej materiał)

 

Zasadniczo wykorzystywałam tę sztywną kanwę na zawieszki, ale ostatnio zrobiłam z niej i zakładki. Są zdecydowanie bardziej giętkie i wymagają grubszych nici (cztery pasemka muliny zamiast trzech), co sprawia, że są mniej ekonomiczne ;).  No i trzeba potem kombinować, jak zostaje pasemko dwunitkowe (czasem oczywiście można je wykorzystać skałdając na pół)..


Tę zakłądkę robiłam przeplatanką "kocykową", co sprawia, że jest z obu stron taka sama, ale bardziej wiotka (haftowaną krzyżykami podklejam cienkim filcem). Jest wąska - widać, że odcinana z jakiegoś skrawka :).

W realu wygląda ładniej niż na zdjęciu, kolory ciekawie się układają. Brak zieleni sprawia, że jest nieco może surowa, ale to jest taki elegancki urok. Ostatni są u mnie bardzo mocne i zdecydowane kolory na tapecie, dobieranie ich daje wiele radości, choć czasu nie ma na to za wiele i niektóre prace powstają tygodniami (kiedyś liczyłam, że zrobienie zakładki zabiera ok. 14 godzin, to się zmienia zależnie od szerokości i wzoru oczywiście).

Miłego dnia :).


środa, 3 lipca 2024

Wielokąty


Bardzo geometryczna zakładka, ale tytułowe wielokąty są nieregularne i z wypustkami. Bardzo żywe kolory, takie podnoszące na duchu i mobilizujące do działania. Dobrego i twórczego działania oczywiście.


Pozdrawiam chwilowo nadmorsko. Nawet udało mi się podejść na plażę ;).