poniedziałek, 2 grudnia 2019

Beże i błękity

Na moment powrót do zakładek (oj mam ich jeszcze trochę do pokazania, mam).
Moje ulubione beże z błękitami - nie same beże ulubione tylko połączenie. Beże ciągle są w sferze "nie do końca mogę się przekonać" i, jak już nieraz pisałam, trudno mi uwierzyć, że kiedyś lubiłam ubierać się na brązowo.

Zakładka jest "wzbogacona" o niesztampowe zygzaki i niezygzaki i to dodaje jej moim zdaniem uroku.


Tak widzę, że wyszły jakby choineczki w tym wzorze. Cóż, pole do wyobraźni jak zawsze. Nie zrobiła zdjęcia drugiej strony, a widzę teraz, że trzeba było, bo te proste linie układają się na niej nieco inaczej. ;) Ale to już każdy sobie sam wyobrazi ;).

W sobotę wieczorem wyciągnęłam i poumieszczałam w różnych miejscach różne adwentowe ozdoby. Tak widzę jak te drobiazgi pomagają w "pilnowaniu" tego szczególnego czasu. No i można się nimi nacieszyć!

W niedzielę odmalowywałam bombeczki, które od lat wiszą zawsze na balkonie. Niestety w tym roku znacznie przycięłam winobluszcz i musiałam się zastanowi gdzie i jak je powieszę. Stanęło na balustradzie... Ładny kontrast z wciąż kwitnącą pelargonią...

Dobrego Adwentu wszystkim!



sobota, 30 listopada 2019

Przeróbka

Zdarza mi się chodzić czasem na spacery z najmłodszym członkiem rodziny. Staram się zbierać na takie okazje aparat. Ostatnie spacery prowadziły do lasu... Mnóstwo ptaków (sójki, jakiś drapieżnik, stada sikorek, mysikrólik zbyt ruchliwy by mu zrobić zdjęcie i dzięcioły), cisza, spokój i... kałuże ;).
Na drzewach wisi sporo budek lęgowych. Między innymi taki "kwiatek":



 Najwyraźniej ktoś uznał, że budce należy się przeróbka! :D

A poza tym mamy urocze pomieszanie jesieni z wiosną...




J eszcze pan dzięcioł w czerwonej czapeczce. Hałasował okrutnie, w pierwszym odruchu człowiek oglądał sie gdzie ten facet z siekierą..


Udało mi się zrobić mały, malutki filmik...



środa, 27 listopada 2019

Nie zakładka!

Czas przedświąteczny, zatem i ja coś tam sobie przedświątecznie dłubię innego niż zakładki ;). Problem w tym, że nie wszystko można od razu pokazywać na blogu. ;)

Kupiłam kiedyś takie ni to skrzyneczki, ni to korytka. Jedno jest już gotowe i nawet zrobiłam mu zdjęcia :). Mogę więc pokazać.

Styl marynarski. ;) Widok ogólny najpierw:

 

 Trochę kłopotliwe było oklejanie tych poprzeczek. Ta serwetka w paski jest bardzo wdzięcznym materiałem, tylko jednak jest gruba.

Dno od spodu też jest pasiaste. Serduszka , tak ot dla fantazji...


 Natomast od środka dno jest czerwonoróżowe, cieniowane - resztki serwetki po innej pracy :).


Na koniec widok z frontu. Wydawało mi si, że takie "ludowe" serduszka dobrze będą wyglądały przy tym kształcie.
 

Zdjęcia są nieco ciemne, ale przynajmniej na tym ostatnim widać, że użyłam białej farby ;).
Skrzyneczka jest oczywiście polakierowana, na wierzchu lakier nitro (Dzięki za podpowiedź Agato!), więc może stać też spokojnie w łazience...



poniedziałek, 25 listopada 2019

Ze szczegółami

Zakładka nadal z tych dwustronnych, kolorowych, skomplikowanie przeplatanych.
Połączenie kolorystyczne z moich ulubionych złoto-niebieskich, choć jest i jedna zielona nitka ;).


Było mi potrzebne zdjęcie z bliska, wiec mam i takie, pokazujące lepiej te skomplikowane sploty :)


Podoba mi się. Jest już oczywiście gdzieś w świecie, nie wiem nawet u kogo. Kiedyś robiłam te zakładki z samymi zygzakami, były nieco grubsze, ale te są chyba ciekawsze. ;) I bardziej plastyczne...