Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomoc. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 stycznia 2026

Znowu słońce

 Po paru dniach ze słońcem za oknem zrobiło się cieplej i bardziej szaro. Słoneczna zakładka rozjasni takie dni.


Nie wiem jaki to mechanizm, ale co jakiś czas odczuwam wewnętrzną potrzebę zrobienia takiej właśnie prostej mozaikowej zakładki. Tutaj pewna odmianę stanowi jednolity brzeg po dwóch stronach tylko, jak tory kolei obiecującej długą i ciekawą wyprawę. W środku dużo ocieni żółtego i złotego, bo to ma być pozytywne i dodające sił.


PS. Gdyby ktoś z P.T. Czytających zastanawiał się komu pomóc w ramach 1,5% podatku, podaję ten link. Poprosiła mnie o pomoc w tej kwestii kuzynka znająca sytuację bliżej. Nie jest to proste, bo większość osób ma już kogoś czy jakieś dzieło, które wspiera, a ten 1,5% jest tylko jeden. Ale może akurat znacie kogoś, kto może pomóc.



sobota, 13 września 2025

Łatamy dziurę

 Może to dziwne, ale w sumie lubię cerować. Nie robię tego za często, ale umiem (w końcu nie filozofia) i i lubię. Doceniał te umiejętności mój Tato i czasem czekał na mnie, żeby coś naprawić. 

Uważam też łaty, za bardzo przydatne rozwiązanie, gdy ma się w domu małego chłopca 😁. Co ja się ich nanaszywałam 🤣.

Jednak chcę dziś napisać o innym łataniu. Budżetu. Jednorazowym raczej. Ot, znajomy i zaprzyjaźniony ksiądz został proboszczem. W nieboga tym zakątku filipińskiej wyspy Negros. Pełen oczekiwań i radości podejmował tę misję. Rozmawialiśmy o planach zanim tam pojechał. A jak już pojechał, okazało się, że musi zatroszczyć się o parę spraw w kryzysie. Jedną z takich spraw jest szkoła, którą dostał z finansami (i warunkami pracy) w - powiedzmy - nie najlepszym stanie. 

Nie mam wątpliwości, że stanie na nogi, bo znam człowieka i jego rozliczne umiejętności. Jednak postanowiliśmy pomóc - czyli poprosić tych, co mogą o pomoc finansową, innych o opowiedzenie dalej o tej historii. Pomyślałam, że napiszę i tutaj - może podajcie tę historię dalej. Oczywiście w pełnej wolności.

Na Filipinach naprawdę edukacja jest kluczem do lepszego życia, części rodzin nie stać jednak na sfinansowanie nauki, szczególnie powyżej podstawówki.

Tu jest opisane nieco więcej.

https://wspieram.oaza.pl/campaigns/dziura/



środa, 11 grudnia 2024

Wulkan

 Wybuchł wulkan.


Słyszymy o tym czasem, ale zazwyczaj jest to rzecz odległa. A ten wulkan, Kanlaon, na filipińskiej wyspie Negros, oglądałam z zachwytem na własne oczy i poznałam ludzi, którzy mieszkają u jego stóp i na zboczach. Góra pluła dymem i pyłem, ziemia wdawała dziwny odgłos - mam relację naocznego świadka. Tysiące ludzi, setki czy tysiące rodzin są ewakuowane. W szkole przy parafii naszego znajomego w La Castellana mieszkają 662 rodziny. Chodzą w maseczkach... Trzeba się o nich zatroszczyć nie tylko teraz ale i jak wrócą do domu. 

Jeżeli ktoś z P.T. czytających może, proszę o pomoc, wpłatę na podane konto z odpowiednim tytułem wpłaty. A może znacie kogoś, kto może pomóc? To przekażcie, proszę. Pieniądze będą przekazane parafii, proboszcza i wikarego znam osobiście. Nic nie zmarnują.


Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie
 40124015741111001090647764
z dopiskiem cele statutowe - wulkan

niedziela, 17 grudnia 2023

Znowu niebieska

 Ale od razu mówię, że nie taka niebieska-niebieska, tylko w tonacji bliższej temu co za oknem - tak mi się wydaje. Nie pochmurna i szarobura, ale jednak niebieska z zimowym filtrem.


 Chciałam zrobić zakładkę bez osobnego brzegu i zrobiłam. I teraz jak patrzę na nią, to wydaje mi się niezupełnie wykończona 😂. Ale za to przywodzi na myśl sanki i śnieżne górki - których oczywiście w tym momencie u nas nie ma.


P.S.

I taka - też w pewnym sensie śnieżna - prośba. Gdybyście znali kogoś kto chce/może jeszcze komuś pomóc niewielką kwotą w najbliższych dniach, to proszę o dołożenie do zbiórki na swetry i kurtki dla dzieci w Pakistanie, w prowincji Pendżab. Znajomy pracuje w fundacji, która tę pomoc rozdzieli - głównie wśród rodzin chrześcijańskich, których sytuacja tam jest szczególnie niełatwa. Potrzeba jeszcze na ten moment nieco ponad 2 tys zł.

Tędy proszę po więcej szczegółów -> https://wspieram.oaza.pl/campaigns/pakistan/ I oczywiście z góry dziękuję.



piątek, 10 lutego 2023

Street Food

Nam w Polsce - i pewnie w całej Europie i krajach cywilizacji zachodniej - te słowa kojarzą się z budkami z zapiekankami, bułkami, kebabem, pitą, frytkami i co tam jeszcze można kupić do zjedzenia. W Kenii jednak jest inaczej. 

Projekt "Street Food" to posiłek podawany żyjącym na ulicach dzieciom i młodzieży. W mieście Meru jest ich około 1500... Każdy z nich to inna tragiczna historia.

Zapraszam do poczytania rozmowy z Ewą, która mieszka w Kenii od blisko trzech lat. Tak, to ta sama kobieta, która doprowadziła do budowy dormitorium w Shalom Home. 👌😁

O, tutaj jest ten wywiad o chłopakach.

Jeżeli ktoś może, będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie. Ale wsparciem jest też pokazanie tego adresu, artykułu innym. Bo może ktoś inny w danej chwili może wspomóc. Albo zna kogoś, kto może pomóc.... 

Żaden grosz nie będzie zmarnowany.

→ Tutaj jest link do zbiórki - oczywiście wisi też po prawej stronie bloga w wersji komputerowej.

"Koszt ciepłego dania w zależności od menu na dany dzień to 5-7 zł. Ryż z kapustą, fasola, kukurydza – solidny posiłek nie raz uratował im życie. – Nie zawsze jest to łatwe spotkanie. Część chłopców jest uzależniona. Wąchają klej. Wpadają w stan otępienia, żeby zapomnieć o głodzie i ciężkim życiu. Bywają roszczeniowi, agresywni. Z drugiej strony jest w nich chęć zmian, powrotu do szkoły. Normalnego życia – zaznacza Ewa".

Dziękuję


sobota, 15 października 2022

środa, 12 października 2022

Mega dobra wiadomość

 Bardzo przepraszam za wtrącenie w tytule słowa z niezmiernie potocznego języka. Ono jednak doskonale wyraża emocje.

Myślę, że wiele osób pamięta zbieranie pieniędzy na dormitorium dla dziewcząt w Shalom Home w Kenii.

Pisałam o niej tutaj (klik) po raz pierwszy, a potem jeszcze tutaj (klik) i tutaj (klik).

5 października miało miejsce uroczyste otwarcie dormitorium! Rozmawiałam w poniedziałek z Ewą, które jest tam na miejscu  i wszystkiego po kolei doglądała - mówiła, że jeszcze to do niej nie dociera, ze to się dokonało.
Teraz jeszcze trzeba poczekać na transport ze dwustu materacy (są na to pieniądze!), wszystko wysprzątać i dziewczyny mogą się wprowadzać. Tylko muszą też uważnie swoje rzeczy przejrzeć żeby nie wprowadzić się ze zwierzątkami (to dlatego nowe materace...). Można - gdyby ktoś chciał - dokupić im koce i prześcieradła....

Wiem, że na tego bloga zaglądają osoby, które przyczyniły się do tego sukcesu, zatem dzielę się tą ogromną radością.

Zdjęcia z FB Ewy :) i od ks. Marka, który był na otwarciu.








wtorek, 6 września 2022

Nowy lawendowy

Słoiczek wykonany z potrzeby serca i potrzeby opakowania na ciasteczka  😋 dla miłośniczki lawendowych wzorów.

Ten konkretny wzór jest dość popularny, ale zawsze fajnie wygląda. Mam też wrażenie, że nieco go podrasowałam, czyli w niektórych miejscach dodałam gałązki :). Plusem słoika były zasadniczo proste ścianki, tylko na samej górze nieco zaoblone.

Zastanawiałam się co zrobić z nakrętką i w końcu postawiłam na minimalizm. Czyli, jak widać, przykleiłam gotową gałązkę. I był to strzał w dziesiątkę :). A ja mam pewność, że nic nie powinno zacząć odstawać i pękać ;).

PS.
Są takie miejsca na świecie, gdzie ludzie mają nadmiar wody brudnej, a brakuje pitnej. W Pakistanie największe od trzydziestu lat powodzie - straszny dramat.
Gdyby ktoś zechciał pomóc (a mamy tam swojego człowieka, działającego w konkretnej fundacji), zapraszam:

https://wspieram.oaza.pl/campaigns/pomoc-dla-pakistanu/


poniedziałek, 28 lutego 2022

Kontrast

Spacer z konieczności, ale aparat zabrany i wiosna wytropiona. 

Spacer z ciężkim sercem, z zaglądaniem do aplikacji czy nie ma nowych wiadomości ze wschodu.

Spacer z ulgą, bo ktoś napisał już z Wiednia i niepokojem, bo ktoś inny jest w Charkowie, a jeszcze inny nie wiadomo gdzie.

Spacer bez paniki, z myśleniem "do przodu" co i jak można zrobić.

I - czy tylko mnie się wydaje, że te krokusy to jakoś adekwatnie się wybarwiły?


 I takie inne...






I jeszcze taki "kwiatek" :D. Są lilie tygrysie, może być i kot tygrysi.....

A poza tym oczywiście


PS. Aż zastanawia mnie gigantyczna jak na mojego bloga liczba wczorajszych wejść. 😔



piątek, 25 lutego 2022

Co napisać

 No, nie wiem co napisać.


 Żeby nie były to jakieś puste słowa.

Żeby nie było to oczywiste wzdychanie nad tym "jak można".

Żeby nie bać się (bardziej?).

Wiec może zestaw linków po prostu?

Kopiuję wpis znajomej. To jest osoba, której można zaufać i podaje Źródła godne zaufania. (Nie twierdze, że nie ma i innych, godnych zaufania).

 1. Jeśli możecie sobie na to pozwolić, dorzućcie się do zbiórek finansowych uruchomionych przez sprawdzone i doświadczone fundacje, np.

Zbiórkę do puszek (we współpracy z Caritas Polska) na potrzeby Ukrainy ogłosił też w najbliższą niedzielę i Środę popielcową we wszystkich polskich kościołach abp Stanisław Gądecki.
2. Jeśli znacie kogoś, kto chce uciec z Ukrainy do Polski, przekażcie mu, że od 24 lutego granicę można przekroczyć wraz z dowolnym dokumentem tożsamości i bez zarezerwowanego miejsca pobytu (przygotowano 9 punktów recepcyjnych, aby przyjmowały uchodźców). Szczegóły:
3. Jeśli chcecie zaangażować się bezpośrednio, jako jednostki i jako organizacje, zgłaszajcie się do zespołów koordynujących pomoc w Waszych miastach. Ankietę skierowaną do wolontariuszy przygotowało już stowarzyszenie Homo Faber (Lublin):
- dla osób indywidualnych: https://tiny.pl/9l279
- dla organizacji: https://tiny.pl/9l2rc
Wolontariuszem można też zostać w Krakowie, gdzie działa Salam Lab: https://tinyurl.com/3aahwkbv
5. Pamiętajcie, że w tak gorących momentach pojawia się dużo samozwańczych proroków i domorosłych specjalistów od polityki międzynarodowej. Nie ufajcie randomowym komentarzom w mediach społecznościowych. Kopcie głębiej. Szersze tło wojny w Ukrainie (która przecież dla Ukraińców trwa od 2014 r.) opisała na Więź.pl Natalia M. Bryżko (w latach 2001-2005 była radcą Ambasady RP w Kijowie, w latach 2013-2017 pełniła funkcję dyrektora Instytutu Polskiego w Sankt Petersburgu, od 2018 r. zarządza założoną przez siebie Fundacją Partnerstwa dla Europy Środkowo-Wschodniej). I choć tekst powstał przed dzisiejszą inwazją, to na wielu polach tłumaczy, dlaczego do niej doszło: https://wiez.pl/.../ci-ktorzy-miecza-dobywaja-od-miecza.../
6. Jeśli tylko możecie, dołączajcie do manifestacji, które odbywają się w wielu miastach w Polsce. Edit - usunęłam już nieaktualne adresy.

7. Jeśli jesteście wierzący, sprawdzajcie, gdzie w Waszej okolicy ludzie gromadzą się na modlitwie. Dominikanie zapraszają o 21.00 do odmawiania online wspólnego różańca w intencji pokoju: https://www.youtube.com/watch?v=1G7-rwhDI4s
8. Jeśli macie znajomych lub przyjaciół w Ukrainie – odezwijcie się dziś do nich! Przekażcie im wyrazy wsparcia, pokażcie zdjęcia z manifestacji czy zbiórek. Dajcie im odczuć, że nie są w tym sami.
 
9. Tysiące Ukraińców i Ukrainek (głównie kobiet z dziećmi, ponieważ mężczyźni pomiędzy 18. a 60. rokiem życia nie mogą wyjechać z kraju) w najbliższym czasie będą potrzebowały w Polsce dachu nad głową. Na ich rzecz udostępniane są hale sportowe, hotele, schroniska, klasztory, ale powstaje też sporo inicjatyw oddolnych. Jeśli chcesz przyjąć do siebie choć jedną osobę, możesz zgłosić to m.in. do:
- Wspólnota Sant'Egidio Warszawa : pomocukrainie.se@gmail.com
 
I jeszcze ten adres - uaktualniany https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/pomoc-dla-ukrainy-lista-wiarygodnych-zbiorek-i-akcji/?cn-reloaded=1
 
 

 

 

 


czwartek, 3 lutego 2022

Trzy dobroczynne

Jesienią uczestniczyłam w aukcji podczas której były zbierane pieniądze na pomoc - zabawki zeszyty, kredki itp. dla dzieci kobiet z Afganistanu mieszkających w Atenach, na placu Wiktorii.

 (tu artykuł z 2020 r., ja mówię o kolejnej zbiórce w 2021 r.  https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2020/Przewodnik-Katolicki-43-2020/Spoleczenstwo/Dzieci-z-placu-Wiktorii)

 Na licytację poszły trzy zawieszki, bo takie akurat miałam. Pokazuję je wszystkie razem, łącznie ze zdjęciami "aukcyjnymi". Cieszę się, że znalazły nabywców.

Pierwsza była z kluczami :). Od razu widać wielkość takiej zawieszki.

 

Druga była z tealightem. Też dla porównania wielkości oczywiście.



A przy trzeciej zaszalałam, trzecia zatem jest z kotem. Kota bardzo lubię. Jest oczywiście drewniany i wygląda jakby zamierzał zeskoczyć z półki,. W dodatku dostałam go, już pewnie z kilkanaście lat temu od mojego Taty, zatem ma wartość sentymentalną. No i nigdzie nie spotkałam podobnego... (Ale żeby nie było, że nie ma porównania wielkości - na pierwszym zdjęciu zawieszka leży na słowniku :).



I jeszcze słoneczny komplecik.




 Przy okazji - jak już o sprawach dobroczynnych - dormitorium  dla dziewczynek w Kenii prawie już całe pod dachem. 😀


 (Zdjęcia autorstwa Ewy, młodej misjonarki z Polski, która tam mieszka i pracuje już prawie dwa lata)

czwartek, 20 stycznia 2022

Styczniowy wpis - Pascha 2021-2022

 Tradycyjnie zaczynamy od obrazka firmującego zabawę ;) 


Co prawda okres Bożego Narodzenia już za nami, ale że jest styczeń i niektórzy utrzymują tradycję kolędowania do 2 lutego (co mi przeszkadza tylko na liturgii :) ) będzie zdjęcie z choinką :). Zmieniam też tym samym chronologię powstawania tych zakładek, ale to już trudno ;)

Zatem proszę:


Zakładka trochę jak krajka z napisem. Wzór nie za bardzo skomplikowany, za to wybitnie terapeutyczny, uspokajający dla osoby wyszywającej 😁. No i o to też chodzi w tym naszym rękodziele, prawda? Aby tworzenie sprawiało radość.

Moc serdeczności dla wszystkich spod zasychającej choinki, którą wreszcie dziś będę mogła rozebrać...

~~

Dziękuję wszystkim, którzy przejęli się losem osób poszkodowanych podczas tajfunu Odette (Rai) na Filipinach, czy to ofiarowując jakąś kwotę czy też po prostu wsparcie duchowe. 5 stycznia wysłaliśmy do Paniabonan w Mabinay ok. 27,4 tys. złotych zebranych różnymi kanałami.. To bardzo duża kwota dla nich. Są ogromnie wdzięczni, rozmawiałam (wiwat Messenger) z księdzem proboszczem parafii, której pomogliśmy i to naprawdę przekroczyło ich wszelkie wyobrażenia. Dzięki temu będzie można nie tylko pomyśleć o nakarmieniu ludzi ale i odbudowie/naprawie niektórych zniszczonych domów.

Czujcie się otoczeni ogromną wdzięcznością.


poniedziałek, 20 grudnia 2021

Eleganckie inaczej :)

Znowu będzie dużo zdjęć ;)

Kolejne pudełko na chusteczki. Z tych klasycznie eleganckich :)

 

 Dół ciemnozielony, góra w drobne różyczki.

Jak widać przez otwór, nawet środek pomalowałam na biało :).

Góra udająca pokrywkę jest nieco wyższa niż dół. Takie lekkie to pudełko się robi.

Niestety nie da si  tymi serwetkami okleić brzegów na okrągło. A idealne dopasowanie wzoru wymagałoby zmarnowania sporej części materiału.


Ruchoma pokrywka na dnie też jest bardzo ciemnozielona, prawie czarna.

I jeszcze taki niesztampowy widok.

Te różyczki dobrze się komponują z zielenią, a że pudełko przeznaczone jest dla rodziny mającej zielony kredens, ufam, że trafiłam w gust. :)


Gdybyście znali kogoś, kto chciałby pomagać, to warto wiedzieć, że przez "naszą" filipińską wyspę Negros przetoczył się w tym tygodniu tajfun Odette. Zniszczenia są poważne, w wielu miejscach ciągle nie ma prądu, powywracane domy, zalania... To jest naprawdę biedny region. Oni już się wzięli do pracy i do pomagania, ale gdyby ktoś mógł to podaję na obrazku konto. Chcielibyśmy przelać pomoc na początku Nowego Roku najpóźniej.


Tu na przykład można obejrzeć więcej zdjęć: https://www.facebook.com/100001905248961/videos/602102990860198/


środa, 3 listopada 2021

Opowiastka o wodzie

Mieszkańcy sawanny nie mają dostępu do wody. Specjalistyczna studnia rozwiąże problemy setek osób. Pomoże grupa z Poznania [WIDEO]
fot. Kamil Malarski

Co robisz, gdy dostajesz informację, że z powodu jakiegoś remontu nie będzie wody przez pół dnia? Nabierasz wcześniej do wiadra i stawiasz je w łazience? Napełniasz czajnik i garnki? Może wannę?

 
Jest niewygodnie, ale człowiek ma uzasadnioną nadzieję, że to się w ciągu paru godzin skończy.

A co się dzieje jak jest nagła większa awaria? Czajnik, wiadro i wanna puste... Ale wkrótce przyjeżdża beczkowóz i można podejść z wiadrem po wodę. Na moim osiedlu nawet przezornie zostawiono dawną pompę, pozostałość chyba po jakimś gospodarstwie (? - zawsze myślałam że tu były już pola, no ale pompa jest).
 
 
Więc to jest bardzo niewygodnie jak nie ma wody w kranie. Bardzo, szczególnie gdy ma się małe dzieci. I mieszka na trzecim czy czwartym piętrze bez windy. Niemniej - to jednak nie jest dramat.
Ale... wyobraź sobie, że tej wody nie ma dzień, dwa, trzy i ciągle musisz biegać z wiadrem. Robi się trudno i niewygodnie. A gdyby wodociągu nie naprawili? Beczkowóz nie przyjechał? Albo stanął trzy kilometry dalej? Co pić w czym się umyć, na czym ugotować zupę czy ziemniaki?
 
To jest rzeczywistość wielu ludzi w Afryce. Do studni są nie trzy kilometry, tylko sześć albo i dziewięć (albo i więcej). Sześć kilometrów to dla przeciętnego człowieka ok. 1,5 h marszu. W jedną stronę. Bez obciążenia. 
A jeszcze trzeba wrócić do domu. Ile razy w tygodniu robisz co najmniej trzygodzinny spacer niosąc coś naprawdę ciężkiego?
 
Tak teraz żyją ludzie daleko stąd, w Kenii, w rejonie Mashuru zamieszkałym przez plemiona Masajów i Kambo. Nasz znajomy był tam w lipcu. Przyjęli go serdecznie, dzieląc się tym co mieli. Widział też jak ciężko tam się żyje bez wody. Prowadzi szkołę., Uczy...
 
Mieszkańcy sawanny nie mają dostępu do wody. Specjalistyczna studnia rozwiąże problemy setek osób. Pomoże grupa z Poznania [WIDEO]
fot. Kamil Malarski
 

M o ż e m y  to zmienić!
Rozpoczęliśmy projekt "Zbudujmy studnię". Mamy kosztorys, mamy miejsce (przy szkole, na terenie misji, dostępne dla każdego chętnego), mamy wykonawcę. Potrzeba tylko pieniędzy. Naprawdę każdy może pomóc.
 
Przykładowe koszta:
• Metr głębokości kopania to 6000 KSH, czyli 214 zł 
• Metr sześcienny żwiru do zasypania 500 KSH, czyli 18 zł 
• Pompa 200 000 KSH, czyli 7145 zł 
• Metr rury – 2000 KSH czyli 72 zł
 
(tutaj jest też zwykła opcja wpłaty na konto, nie tylko te PayPale czy inne)
 

wtorek, 26 października 2021

Czas na zakładkę

 Coś niecoś powstaje ostatnimi czasy, choć zdecydowanie mniej niż w innych okresach. Za wiele się dzieje jak sądzę. No i nie tylko zakładkami się zajmuję w dziedzinie rękodzieła (to tak wzniośłe brzmi).

Dzisiejsza zakładka jest utrzymana w tonach oranżowych, które jakoś często się tu ostatnio pojawiają. Optymistyczna.

 

 Ten zielony brzeg bardzo się przydał. Sąsiedztwo oranżów łagodzi jaskrawość tych zielonych nici.

Zakładki są do książek, no to zakładka na tle książki. Książki o ważnym dla mnie człowieku.


I jeszcze link afrykański. Bo my w tej Afrycie to lubimy budować :D :D. Dormitorium już prawie gotowe, to trzeba coś nowego :D.

A tak na serio: zbieramy pieniądze aby wybudować studnię na sawannie, dla Masajów, aby nie musieli (nie musiały) chodzić po wodę 6 czy 9 km.... Napisze o tym więcej w którymś z kolejnych wpisów, teraz zostawiam link.

https://wspieram.oaza.pl/campaigns/zbudujmy-razem-studnie/


czwartek, 26 sierpnia 2021

Pogodna

Trochę się zrobiło chłodno, deszcze przelatują, wiec przyda się element pogodny do popatrzenia :)

Zauważyłam, że ostatnie zakładki i zawieszki, które zrobiłam są właśnie takie bardzo słoneczne.

 

Nie wiem, czy Wy też tak macie: co mi się wydaje, że jest jakoś normalniej na świecie to wyskakują jakieś "fajerwerki". Trudne mamy czasy i chyba łatwiejszych nie będzie - zaczynam tak myśleć. I to nie jest pesymizm, to raczej realizm. A optymista po prostu będzie robić swoje... Na ile może i co może.


Taki "zestaw" - w sumie trzy zawieszki i zakładka poszły na licytację na zbiórkę pieniędzy, które pojadą do Grecji i przeznaczone są na pomoc dla dziewcząt i kobiet z Afganistanu (nie, nie z tych ostatnich dramatycznych wydarzeń), które utknęły w Grecji, nie mają z czego żyć ani jak się uczyć, choć są w UE w pełni legalnie. Więcej tutaj: https://zrzutka.pl/7thh83.


Po wakacjach wpadłam w młyn normalnego życia. Jeszcze mi zostało prasowanie. I powieszenie firanek - wreszcie nie mam już oranżerii w salonie, kupiłam dziś nowe kwiaty na balkon i wyrzuciłam resztę tego, co się przez ten niemal trzymiesięczny remont elewacji zmarnowało. Trudno jest nadrobić lekturę Waszych blogów - mam nadzieję, że jakoś do tego też dojdę :).

sobota, 17 kwietnia 2021

Budujemy dormitorium dla dziewczynek

Mam na imię Mary, mam 6 lat. Niewiele pamiętam ze swojego rodzinnego domu, bo już 2 lata jestem w SHALOM HOME. Razem z bratem pochodzimy z plemienia Samburu, ale ksiądz znalazł nas kiedyś, jak błąkaliśmy się po sawannie… Teraz tu jest nasz dom…

Jestem Faith Ann, ale wszyscy zwracają się do mnie w moim plemiennym języku – Mumbi. Jestem w 5 klasie. W SHALOM HOME jestem z bratem i siostrą. Pochodzimy z najbliższego miasteczka Mitunguu, ale Mama już od dawna nas nie odwiedza. Nie wyobrażam sobie powrotu do jej domu. Często byli tam różni panowie… W domu SHALOM czuję się bezpiecznie.

Te dziewczynki, wraz z 235 innymi mieszkają w Shalom Home, sierocińscu i szkole u stóp Mt Kenya. Od ponad roku mieszka tam i pracuje moja znajoma, Ewa z Krakowa. To jest to samo miejsce, które obejmujemy akcją "Adopcji na Odległość".

 portrety dziewczynek

 Kenia uchwaliła nowe prawo, wchodzące w życie od września: chłopcy i dziewczęta w internatach sierocińcach etc. nie mogą spać w tym samym budynku. Co to konkretnie oznacza? Oznacza, że jeśłi nie będzie drugiego budynku, to dziewczynki będą musiały opuścić bezpieczne miejsce i udać się - no właśnie, nie wiadomo gdzie. Wiele z nich nie ma rodziny, nie ma domu. Jaki los by je czekał? To jest dramat dla konkretnych dzieci, znanych nam z imienia i nazwiska... 

Dodajmy, że Kenia ie jest krajem jakoś szczególnie szanującym kobiece prawo do nauki i rozwoju. Ewa mi pisała wczoraj, że jeśli ktokolwiek miałby wybrać czy uczyć ma się chłopiec czy dziewczyna, tam zawsze wybrany zostanie chłopiec....

Obliczone zostały koszta budowy dormitorium. W przeliczeniu na polskie pieniądze wyszło w zaokrągleniu 550 tys zł. Jasne, że w Polsce byśmy za to dormitorium nie postawili. W Kenii się uda. O ile tylko pieniądze będą.

I o to chcę Was prosić. O konkretną pomoc. Nie każdy ma te 20 czy 25 zł w miesiącu, które może ofiarować. Ale mieszkacie wśród ludzi, cześć z Was jest zaangażowania w parafiach, ma jakieś środowisko. Opowiedzcie o dziewczynkach, które nie mają rodzin a dobrzy ludzie znaleźli je i dali możliwość względnie dobrego życia i nauki - a teraz mogą zostać tego pozbawione. Jeśli ktoś chciałby dostać jakieś zdjęcia, aby gdzieś o tym opowiedzieć, proszę o kontakt na priv, postaramy się coś podesłać. Jeśli trzeba, jeśłi byłoby to pomocne,  myślę że Ewa chętnie opowie o tym co robi i jak żyją dzieci za pośrednictwem Zooma czy innego medium.


 Bardzo proszę o pomoc. O solidarność z tymi dziewczętami.

Tu jest link do zbiórki.

https://wspieram.oaza.pl/campaigns/chce-zostac-w-domu/

Tu na przykład można poczytać o Ewie i jej pracy

https://krakow.gosc.pl/doc/5160607.Od-Afryki-mozemy-sie-uczyc