poniedziałek, 10 sierpnia 2026

O baziach i trzcinie nastrojowo

I tak pozytywnie melancholijnie.

Ta piosenka "przyszła" do mnie trzy lata temu (no, bez miesiąca) za pośrednictwem człowieka, którego nie podejrzewałam o granie na gitarze. Nie znałam jej wcześniej, choć jest wiekowa. Z czasów, gdy często śpiewało się pięknie o Ważnych Sprawach. (Teraz oczywiście też się o tym śpiewa, choć chyba jest to ciut bardziej niszowe. Może to zresztą moje boomerskie niesprawiedliwe oceny?) 

Autorem jest kanadyjski pieśniarz Gordon Lightfoot. Nagrał ją w 1968 r. 

Co jakiś czas do niej sięgam. Śpiewaliśmy to ostatnio w maju na wieczorze karaoke na końcu świata....


Tekst poniżej. Wiem, że nie wszyscy znają angielski, ale można sobie wrzucić w Deepla czy inny translator. 
Piosenka nie tylko o porach roku...

Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses
Rainpools in the woodland, water to my knees
Shivering, quivering, the warm breath of spring 
Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses

Catbirds and cornfields, daydreams together
Riding on the roadside, the dust gets in your eyes
Reveling, disheveling, the summer nights can bring
Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses

Slanted rays and colored days, stark blue horizons
Naked limbs and wheat bins, hazy afternoons
Voicing, rejoicing, the wine cups do bring
Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses

Harsh nights and candlelights, woodfires a-blazin'
Soft lips and fingertips resting in my soul
Treasuring, remembering, the promise of spring
Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.

Thank you for commenting!
However, please do not use comments to advertise any products. Comments with advertisements will be removed.