I tak pozytywnie melancholijnie.
Ta piosenka "przyszła" do mnie trzy lata temu (no, bez miesiąca) za pośrednictwem człowieka, którego nie podejrzewałam o granie na gitarze. Nie znałam jej wcześniej, choć jest wiekowa. Z czasów, gdy często śpiewało się pięknie o Ważnych Sprawach. (Teraz oczywiście też się o tym śpiewa, choć chyba jest to ciut bardziej niszowe. Może to zresztą moje boomerskie niesprawiedliwe oceny?)
Autorem jest kanadyjski pieśniarz Gordon Lightfoot. Nagrał ją w 1968 r.
Co jakiś czas do niej sięgam. Śpiewaliśmy to ostatnio w maju na wieczorze karaoke na końcu świata....
Tekst poniżej. Wiem, że nie wszyscy znają angielski, ale można sobie wrzucić w Deepla czy inny translator.
Piosenka nie tylko o porach roku...
Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses Rainpools in the woodland, water to my knees Shivering, quivering, the warm breath of spring Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses Catbirds and cornfields, daydreams together Riding on the roadside, the dust gets in your eyes Reveling, disheveling, the summer nights can bring Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses Slanted rays and colored days, stark blue horizons Naked limbs and wheat bins, hazy afternoons Voicing, rejoicing, the wine cups do bring Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses Harsh nights and candlelights, woodfires a-blazin' Soft lips and fingertips resting in my soul Treasuring, remembering, the promise of spring Pussywillows, cat-tails, soft winds and roses.
Nie znałam tej piosenki - bardzo nastrojowa. Przy okazji dowiedziałam się, że cat-tails to pałki wodne.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńW niej jest kilka ciekawych słówek. A nazwa cat-tails bardzo mi pasuje. :)
Zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć.
OdpowiedzUsuńI to jest piękne w życiu. Oby tej ciekawości nam nie brakowało nigdy
UsuńTo chyba właśnie jest jedna z tych piosenek, które nie tyle się poznaje, ile które kiedyś do nas przychodzą — a potem już co jakiś czas wracają. I za każdym razem przynoszą ze sobą trochę inne światło.
OdpowiedzUsuńPięknie melancholijna, ale wcale nie smutna. Raczej taka, która przypomina, że wszystko mija: wiosna, lato, jesień, ludzie, wieczory… a jednak coś z tych chwil zostaje w człowieku na długo.
I chyba właśnie dlatego dobrze się jej słucha po latach. Zwłaszcza jeśli ma się z nią własną historię. 🌿
Tak, nie jest smutna i dla mnie jakoś pełna nadziei. Wszystko ma swój czas.
Usuń