Wpisem o skrzyni skarbów Iza przypomniała mi, że parę miesięcy temu zrobiłam skrzyneczkę dla jednego z naszych Malątek. Najpierw miało to być pudełko na kredki, ale potem pomyślałam, że warto dać bardziej ogólny cel.
Tak oto powstało pudełko na skarby. Nie miałam przy tym pomysłu na obrazek na pokrywce, literki okazały się więc strzałem w dziesiatkę.
Pomysł - jak widać - nieskomplikowany. Obrazki - prościutkie, bo daleko mi do prawdziwej sztuki. Ale za to autka "jadą" dookoła i jest parę ciekawych dla dziecka szczegółów.
A środek jest wyklejony filcem. :)





Świetny prezent. I doskonała inspiracja. Jako matka czterech córek mam problemy z prezentami dla chłopców, a wnuczek rośnie :)
OdpowiedzUsuńZ mojego doświadczenia na razie trzech chłopców sprawdzają się klocki, puzzle, książki i... zapytanie rodziców. 😅🥰
UsuńZainteresowania zmieniają się z wiekiem:-)
OdpowiedzUsuńNajpierw kredki, potem śrubki. Albo zdjęcia :))).
UsuńMój trzyletni wnuczek uwielba gromadzić "skarby". Ciekawy kamyczek, koci wibrys, zmięty w kulkę kawałek folii aluminiowej.
OdpowiedzUsuńSkarby się dewaluują i czasami skarbiec pustoszeje.
A potem zapełnia od nowa. To jest fascynujące.
UsuńŚwietny pomysł na pudełko, które może służyć nie tylko jako miejsce na kredki, ale i na drobne skarby dziecka. Jakie inne detale umieściłaś w środku, żeby przyciągnąć uwagę Malątka?
OdpowiedzUsuńDziękuję. Kredki :).
Usuń