Moje aparaty nie lubią fotografować czerwieni i czasem niebieskiego. Nie wiem, na czym to polega. Kolory często wychodzą przekłamane; czasem muszę sięgać po filtry. Ta zakładka ma zdjęcie nieostre i niestety muszę się nim zadowolić.
W porównaniu do poprzedniej — nie ma białego, jest żółty i inaczej (ilościowo) dobrane niebieskości. Efekt zupełnie inny – i szczerze mówiąc, nie wydaje mi się jakoś szczególnie artystyczny. Ale odnotowuję dla porządku.
Życie woła.
A poza tym program Grammarly zaczyna mi się za bardzo panoszyć w Blogerze i usiłuje pisać teksty za mnie (no ok, poprawiać). I to po polsku! Doceniam to narzędzie, ale czasem działa jak redaktor stosujący klucz do poprawek egzaminów gimnazjalnych. Zero wyczucia zabiegów stylistycznych.

Zakładka wygląda elegancko. Nie miałam pojęcia, że taki program panoszy się na bloggerze.
OdpowiedzUsuńJa go używam do innych celów, mam zainstalowany świadomie. I on się jakoś tu wprosił - pewnie z przeglądarki, na komputerze tylko.
UsuńBardzo ładna zakładka, dzięki kolorom niezwykle energetyczna :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Dziękuję serdecznie.
UsuńŚliczna kolorystyka i kompozycja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
;) czasem mniej kolorów daje dobry wynik.
UsuńDla mnie taka regionalna, ludowa , kolorowa i energetyczna !
OdpowiedzUsuń