poniedziałek, 13 lipca 2015

Na głowie

Krótka notka, bo w biegu i wirze pracy i spotkań rodzinnych nie jestem w stanie spisać wiącej, choć tematy się kłębią.
A do tego czekamy na wieści o narodzinach małej Dziewuszki i gdzieś w środku siedzi nutka niepokoju. Z morzem ufności ta nutka. Widzę nie tylko trzy czerwone plamki ale i wielką przestrzeń bieli na, której są umieszczone (znacie tę opowieść, prawda?) :)


A "na głowie", bo uświadomiłam sobie (nihil novi) jak bardzo nasza dekadencka cywilizacja zmienia sens pojęć.

Jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie z określeniem "tradycyjne wartości"?
Moje pierwsze to : uczciwość. :)

Wczoraj dowiedziałam się, że można to określenie rozumieć wyłącznie negatywnie (zakłamanie, ksenofobia, wykluczanie inaczej myślącyh...). Czyli słowo "wartości" komuś kojarzy się tylko z negatywami!

Ile czasu zajmie ludziom budowanie jakiegokolwiek porozumienia skoro ustalanie znaczeń wyrazów trzeba zaczynać na tak podstawowym poziomie?

Moja szklanka zawsze do połowy pełna, ale czasem trudno uwierzyć, że porozumienie jest możliwe.
Choć, jeśli będzie wola porozumienia, to może i takie przeszkody da się pokonać? Oby była.

6 komentarzy:

  1. "Tradycyjne wartości"kiedyś przeczytałam, że to w obecnej rzeczywistości nie jest cool.Bardzo zmieniło się spojrzenie na tradycje,a więzy rodzinne powoli się kurczą do minimum,ot samo życie.
    Moje skojarzenie z określeniem "tradycyjne wartości"stałość,również uczciwość,miłość i szacunek,ot romantyczna dusza ze mnie,ale mocno stąpająca po ziemi:)
    Można by pisać i pisać,bo temat jest jak rzeka...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz skojarzenia takie jak ja.
      Cóż, trzeba robić co się da, by więzi rodzinne nie przestały być ważne...

      Usuń
  2. Ciekawy temat, póki co, biegnę do rozlicznych zajęć!

    OdpowiedzUsuń
  3. dla niektórych tradycyjne wartości to cos, co powinno się oglądać tylko w muzeum :)

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)