środa, 31 sierpnia 2016

I inne zwierzątko wakacyjne

Wygrzewał się na samym środku drogi.
Można go było przegapić - ot jakby kawałeczek linki...

W pierwszym odruchu myślałyśmy, że to żmija, ale przecież nie (kolorystycznie bardziej ciemny niż na zdjęciu)
Cierpliwie poczekałyśmy aż schowa się w trawie, żeby ktoś  przypadkiem nie zrobił mu krzywdy...

Taki trochę grubawy padalec. :)
Czyli nie wąż, a tylko tak wygląda.



Nie przepadam za wężami i im podobnymi. Ale spotkanie zawsze ciekawe.

6 komentarzy:

  1. Też nie lubię węży, ale padalce i zaskrońce są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zawsze jest ciekawe spotkanie :)

      Usuń
  2. Tez nie przepadam, ale fajnie by bylo na zdjeciu uchwycic takiego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bezpiecznie, i jest satysfakcja :)

      Usuń
  3. U nas jest ich dużo, ludzie się boją i czasami zabijają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to przecież takie nieszkodliwe stworzenie :(

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)