wtorek, 30 sierpnia 2016

Pierwsze zbiory

Dla wielu normalność.
Dla mnie ogromna frajda.
Pierwszy raz wyhodowałam pomidorki.
Może to autosugestia, ale mam wrażenie, że tak słodkich jeszcze nigdy nie jadłam :)




No to się pochwaliłam :)

(koktajlowe czerwone i pomarańczowe)


8 komentarzy:

  1. Pomidorki, owszem, całkiem całkiem, ale ręka przepiękna. Długie palce pianistki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się trochę zawstydziłam. :) Długie są, ale to nie moja zasługa tylko geny :)

      Usuń
  2. Brawo!
    Rozumiem, że za rok hodowla się rozwinie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem Twą radość! Rok temu piałam z zachwytu jak na balkonie pojawiły się pierwsze pomidorki :))
    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to miło gdy ktoś tak dobrze rozumie!
      I one ciągle są :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)