Trzech - nie trzech, króli - nie króli - w sumie nie najistotniejsze. Epifania - dopełnia się Boże Narodzenie.
A wiecie, że w Hiszpanii to trzej królowie przynoszą (z morza) prezenty? 😁
Prezentów nie przygotowywałam, ale zamierzałam upiec kurpiowskie fafernuchy. I zapomniałam kupić marchew 🙈, a jak już wróciłam do domu, to nie za bardzo mogłam wychodzić. I tak oto fafernuchów pewnie nie będzie... chyba że pojutrze, z opóźnieniem?
Udało mi się za to dotrzeć na pocztę (tę bardziej godną zaufania, choć generalnie nie mam zaufania) i wysłać pewien list. Zobaczymy, co z nim poczta zrobi.
A zakładka dziś iście królewska. Tak wyszło po kolei, bardzo adekwatnie moim zdaniem.
U mnie chwilowo haftuje "się" coś innego niż zakładka. I wiecie, wolę zakładki, przynajmniej za bardzo nie muszę krzyżyków liczyć.
A poza tym mamy śnieg☸☸☸☸!
Ja wiem, że dla niektórych śnieg zimą to oczywistość i nawet dopust Boży w tej oczywistości, ale u nas zdarzają się niemal bezśnieżne zimy. Udało nam się wyskoczyć na sanki do lasu w niedzielę - cudownie, choć mroźno. Zobaczymy, czy da się tę frajdę powtórzyć.
Miłego świętowania :)




u nas śniegu chyba jeszcze mniej niż u Was, taka nasza zimowa norma. U nas każdej zimy trochę śniegu jest. Może w tym roku leży dłużej niż zwykle, ale więcej niż zwykle go nie napadało.
OdpowiedzUsuńCo to są te fefe- muchy? :P Pierwsze słyszę.
A jeśli to _ten_ list, to nieśmiało zaczynam się cieszyć.
Ten, ten. Jak dojdzie, to będzie. (Może trzeba było wskanować?)
UsuńWrzuć sobie w Googla te fafernuchy. Wyskoczyły nan mnie z Instagrama I spodobały mi się prostotą wykonania oraz nietypowym składem (pieprz!). Też pierwszy raz widziałam. Dla mnie zachęcające.
U nas na to mówili piernik z marchwią i piekli w dużej blasze jedno duże ciasto. To to?
UsuńNie mam pojęcia.
UsuńJa tego jeszcze nigdy nie widziałam.
Ale piernik z marchwią to mi się z ciastem marchewkowym raczej kojarzy. Nie daje się pieprzu ;)
hm w sumie to nie wiem, bo za komuny jak piekli pierniki z marchwią byłam na tyle niewielka, że nie pamiętam przepisu. ale do piernika i owszem pieprz się dodaje. Chociaż pewnie w dużo mniejszej ilości?
UsuńCiasto marchewkowe w naszej rodzinie robi się nadal, ale o ile wiem to bez pieprzu.
UsuńNie wiem, zamierzam po niedzieli spróbować :)
Zakładka jak zawsze świetna. :)
OdpowiedzUsuńMnie tez zimy omijają, ale w tym roku łaskawie mnie odwiedziła i jeszcze jest. :)
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję i pozdrawiam najserdeczniej.
UsuńCzas leci, ważne, że dostrzegamy to, co ważne. Robisz ładne zdjęcia i super, że zwracasz uwagę na szczegóły.
OdpowiedzUsuńDziękuję za dobre słowo, pozdrawiam.
Usuń