Na zachód. I to w ogromnych ilościach. I kołowały nad ogrodem mojej Teściowej. I trochę hałasu narobiły, ale jednak były wysoko. W ostatni poniedziałek świeciło słońce, zdjęcia robiłam niestety tylko komórką i trochę na ślepo. Ale dwa się udały.
Bardzo lubię patrzeć na lecące klucze ptaków.


Bardzo nostalgiczne jest to drugie zdjęcie. Ja też lubię patrzeć na klucze odlatujących ptaków. Zazwyczaj najpierw słyszę głos, a potem rozglądam się po niebie szukając wzrokiem jego źródła.
OdpowiedzUsuń