wtorek, 17 grudnia 2013

Artystyczna

To było kolejne wyzwanie! Niebagatelne.
Jest taki jeden (z wielu) sławny malarz. Charakterystyczne obrazy. Znane nazwisko. Może nie każdemu się podoba (de gustibus etc.) ale mnie akurat tak, co ułatwiło sprawę. (Zaznaczam, że nie jestem żadną wielką znawczynią malarstwa). No i zamówienie było precyzyjne dość, odnoszące się nawet do konkretnego obrazu.

I nie, nie zrobiłam kopii. Na upartego może by się dało, w końcu są programy przetwarzające obraz na wzór do haftu, dobierające nawet numery nici. No ale przy kanwie z plastiku i wielkości zakładek sprawa już nie taka prosta. Ale kolory obrazu prześliczne. Lubię takie barwy...

Powstała więc zakładka "na motywach". Nawiązująca. Sugerująca. Podpowiadająca.
I tu czas na pytanie: Czy ktoś wie, o jakiego artystę chodzi? Czy ktoś skojarzy? (Czy mówiłam, żeby nie czytać podpowiedzi?)

Zdjęcia dwa, jedno z lampą, drugie bez lampy, każde podkreśla inne walory tego, co i tak najładniejsze jest oglądane bezpośrednio. :)


28 komentarzy:

  1. Bardzo ladna zakladeczka - masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Brawa dla tej Pani!
      Kamień z serca. Bo to znaczy, że kojarzy się!

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo:)
      aż nawet pozazdrościłam :)

      Usuń
    3. No pewnie, że się kojarzy! Od razu miałam TEN obraz przed oczami, choć przyznam, że nie znałam ani tytułu, ani nazwiska autora. :)
      Piękna zakładka. :))

      Usuń
    4. Uff. No naprawdę uff. :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Mam ochotę zrobić więcej podobnych, ciekawe czy się uda.

      Usuń
  4. Myślę, że Klimta może jeszcze wykorzystać bo piękne ma ujęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko chyba nie wszystko da sie przełożyć na zakładki. Ale te złocistości są cudowne.

      Usuń
  5. Klimt:) Piękne Agajo. rut

    OdpowiedzUsuń
  6. podnosisz poprzeczkę coraz wyżej!
    piękna zakładka!
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to Gargamelka uwierzyła w moje możliwości :)

      Usuń
  7. Nie miałam pojęcia, jaki to obraz. Ale znalazłam. Bardzo mi się podoba Twoja interpretacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      A mnie najbardziej zadziwia to, że ten duży czarny prostokąt absolutnie nie mógł być na dole, choćzwykle ciemniejsze barwy pasują mi niżej. Normalnie jak w historyjce o Nikiforze J.J.Szczepańskiego.

      Usuń
  8. nie znam się aż tak dobrze na malarstwie, ale Twoje "malowanie" bardzo mi się podoba :) fajne barwy i dopracowanie szczegółów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogromnie się cieszę, że się podoba!

      Usuń
    2. Agajo, a może zrobimy taki wspólny konkurs: czytacze wymyślają obraz ('na ucho'), Ty igłą i nitką malujesz interpretację, wstawiasz.... i czytacze odgadują... ;)

      Usuń
    3. A myślisz, że ktoś by chciał?

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że to może chwycić :)

      Usuń
    5. No to pewnie spróbujemy. Albo - ja spróbuję :P

      Usuń
  9. Oj mogę tylko potwierdzić, że wygląda na żywo przecudownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytam, co pisali inni, i odpowiadam na pytanie, że dla mnie of course Pocałunek Klimta. Ale może co komu na myśli, to widzi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za to "of course" :)
      Końcowa konkluzja bardzo, bardzo :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)