niedziela, 10 lutego 2019

Szczepan z Zamku

Z Błękitnego Zamku...

Piątkowy dzień przebiegał nam pod znakiem podróży. Kiedy zmęczeni ale zadowoleni dotarliśmy do domu, na stole z porozkładanymi zdjęciami znalazłam niewielkie pudełko. Paczka! Rzut oka na nadawcę wyjaśnił wszystko ;).

W paczuszcze cało i zdrowo dojechał do mnie unikalny szop pracz w wersji kieszonkowej, czyli Szczepan od Oli z Błękitnego Zamku. Dojechał - dodajmy - z całym zestawem bandanek, które natychmiast rozwiesił na pierwszym napotkanym drzewie :D.

O, proszę:



Z racji bandanek kojarzy mi się z kowbojem, choć nie ma ani kapelusza, ani coltów. :)

Podobno dzikich szopów jest w Polsce coraz więcej i nie jest to dobre dla naszej przyrody Ale ten jeden na pewno nie jest szkodnikiem. A myślę, że jeszcze wiele radości będzie przynosił....

Olu, dziękuję serdecznie!

16 komentarzy:

  1. Uroczy prezencik!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szałowy jest! Cudeńko! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swoim czasie pójdzie w małe łapki, a na razie cieszy nas :)

      Usuń
  3. Słodziak :)) Takie prezenty od serca najbardziej cieszą :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Znakomita niespodzianka na Cibie czekała.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Aż się słoneczniej zrobiło. Pozdrowienia.

      Usuń
  5. Uroczy szop pracz.
    Nawet nie wiedziałam, że w Polsce jest ich wysyp :). Ale zdecydowanie wolę tą wersję. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Ola ładne rzeczy umie zrobić :)
      No, szopy uciekły z hodowli gdzieś w Europie (Niemcy zapewne) i przywędrowały do Polski w latach 90. XX w. Na fotkach urocze, w naturze drapieżniki...

      Usuń
  6. Szczepan czuje się pewnie jak w raju. Wygląda na bardzo zadowolonego. A najszczęśliwszy będzie, jak trafi w małe łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche jednak musi poczekać. Obecnie przeprowadził sie na mój parapet okienny :)

      Usuń
  7. Rewelacja :) ja mam pająka i jemiołuszkę od Oli, sa swietne :):):)

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)