Zawieszki, wieszadełka, dyndadełka, key-keeps, pendants.... zaległości w pokazywaniu mam ogromne. Zatem dziś będzie cała seria i każdy może zadecydować, co mu się najbardziej podoba. Tych już u siebie nie mam, ale gdyby komuś coś takiego było potrzebne, zawsze służę... W sumie nie wiem dokładnie u kogo dyndają, choć chyba wszystkie z tej serii znalazły się na Filipinach.
Zatem od numeru 301 zaczynamy :)
Uff, tylu naraz chyba jeszcze nigdy nie wklejałam. Ale przynajmniej ruszyłam do przodu :D. Kiedy tak pokazuję po czasie zdjęcia, to zawsze sprawdzam, czy przypadkiem nie zdublowałam czegoś. Zazwyczaj robię więcej niż jedno zdjęcie każdego "dzieła" i potem wybieram najlepsze - ale jeśli nie usunę od razu nadmiaru, może się zrobić bałagan. Parę razy wychwyciłam takie pomyłki...
A na dzisiejszą uroczystość nietypowy bardzo obraz Matki Bożej z muszelek. Wszystko z muszelek - i postaci, i tło. Kolory naturalne. Madonna w tradycyjnym filipińskim stroju.






















