Na końcówkę Wielkiego Postu oczywiście. :).
Jutro wieczorną liturgią już wchodzimy w Święta Paschalne. Ogromnie lubię ten czas i staram się by był inny, spokojny...
Dziś zatem ostatnie większe porządki za sprawą pożyczonego od córki super urządzenia do mycia. Większe ciut może, nie wielkie. Pierwszy raz od wielu lat nie spisałam sobie miejsc do uporządkowania. Staramy się mieć porządek, a na okresowe rzeczy nie mam teraz sił i czasu. Sił szczególnie. A święta przyjdą niezależnie od tego czy umyłam dzbanki na kuchennych szafkach... :)
Stokrotki z dzisiejszego spaceru. Takie ogrodowe na trawnikach rosną...
I jeszcze fiołeczki. Nietypowe jak dla mnie bo białe. Rosną wielką grupą i co tu się dziwić, że dziecko z daleka woła, że to przebiśniegi...🤣🤣🤣
Niestety tegoroczny czas jest na tyle trudny, że nie dałam rady wysłać tylu kart świątecznych ile bym chciała. Zatem przepraszam...