piątek, 24 lipca 2026

Szatka nr 2

To ten projekt, o którym gdzieś tam pobieżnie wspomniałam.

Druga w mojej karierze szatka chrzcielna. Nikt (chyba) nie robi już szatek w formie ubranka zakładanego dziecku. Raczej są symboliczne. Ponieważ i tak tylko się przykrywa maleństwo, zdarzają się szatki w formie chusty do przykrycia. Zrobiłam coś takiego dla drugiego z kolei z naszych Malątek, a teraz ostatnio dla piątego. Najpierw zapytałam, czy potrzeba, oczywiście, bo w rodzinach bywają różne zwyczaje, nierzadko zostawia się ten zakup matce chrzestnej.

Tym razem miałam więcej czasu, zatem projekt jest zdecydowanie bardziej rozbudowany.

Pudełko (też self-made).


I w pudełku. 

A niżej jest zdjęcie zrobione na desce do prasowania.

🙊


Zbliżenie.
Muszelka trochę koślawa.


Ogólnie jestem dość zadowolona. Trzy odcienie zieleni, dwa żółtego, złotawy brąz.
Projekt robiłam w Canvie. 
Jedno jest pewne: nikt nie ma takiej szatki.
😎

Poprzednia jest tu [KLIK]

1 komentarz:

  1. Piękna i oryginalna, rzeczywiście nikt takiej nie ma. Czy muszelka oznacza Jakuba?
    Dla mojej młodszej chrześniaczki uszyłam i wyhaftowałam szatkę w formie sukieneczki, ale nie do włożenia tylko do położenie na dzieciątku. Niestety nie mam zdjęcia, bo było to w czasach przedblogowych. Dzisiaj dziewczę już po maturze...
    I gratulacje z okazji piątego Malątka ❤️

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.

Thank you for commenting!
However, please do not use comments to advertise any products. Comments with advertisements will be removed.