Tak na pożegnanie listopada. Bardzo urokliwe krzewy śnieguliczki spotkałam.
Pozdrawiam serdecznie z jet lagiem ciągle.
Tak na pożegnanie listopada. Bardzo urokliwe krzewy śnieguliczki spotkałam.
Pozdrawiam serdecznie z jet lagiem ciągle.
Taka szybka pocztówka z krzyżem, który mnie zachwycił. Wisi nad prezbiterium w katedrze w mieście Cuernavaca (tak, ja też do niedawna nie wiedziałam o jej istnieniu). Bardzo piękne miejsce.
Na ścianach zachowane fragmy fresków z historią męczenników z Nagasaki, reszta bardzo ascetyczna i minimalistyczna - a ze smakiem. (Oryginalne wyposażenie nie istnieje).
Taką oto klamkę spotkaliśmy.
Trochę upiorne, trochę fascynujące, prawda?
Pozdrawiam z trzeciego końca świata, jak powiedziały nasze Malątka
Mamy połowę listopada i znowu zrobiło się cieplej. Wczoraj rano chmury były czarne i przerażające, ale słońce na chwilę wyszło.
Wspomnieniowe zdjęcie zrobiłam nie wczoraj, tylko wcześniej, a pokazuję je bo świetnie oddaje klimat tej dziwnej jesieni.
Te smagliczki teraz szaleją bardziej niż latem 😆. A do tego bardzo ładnie kwitnie maciejka.
Dobrego weekendu.
Dziś jest dobry dzień, bo urodził się chrzestny wnuk mojego męża - do tej pory mąż miał tylko dwie chrzestne wnuczki 😏.
Kolorowa zakładka - nadal wykorzystująca resztki nici. Tym razem kwadraciki (czasem prostokąty też) różnej wielkości, a nie kreski. I zupełnie inny efekt.
Zakładki już nie mam, zatem komuś spodobał się na tyle, że ją chciał mieć. Co jest dla mnie najlepszym uzasadnieniem robienia kolejnych. 😇