piątek, 26 grudnia 2014

Tęczo-kolorowa

To było drugie podejście do zadanego tematu.
Tęcza.
Niby temat oczywisty, a jednak jakaś niemoc twórcza mnie ogarnęła i nie mogłam sobie poradzić. A to miał być prezent...
Pierwsze podejście okazało się niewypałem - dopiero kończę i wyszło coś zupełnie innego niż tęcza. A drugie mogę już pokazać. Za oknem jakieś minus 4, to może tak się cieplej zrobi :)) Jak przy kominku...


12 komentarzy:

  1. Prześliczna:). Spóźniony prezent wcale nie musi być gorszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezent wyszedł z trzeciego podejścia :)). Pokażę w najbliższych dniach. Ale w pełni się zgadzam co do spóźnionego prezentu :)

      Usuń
  2. Cudna tęcza na mroźne dni:). Wykonanie idealne, bardzo ładny prezent. Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieplutka :)
      Dziękuję za zaproszenie i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Świetna...
    A ja z Twoją się nie rozstaję:-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażasz sobie ile dla mnie z tego radości. Dziękuję!

      Usuń
  4. Fajna :)
    Moja próba też nieudana. Myślałam, że uda mi się na kanwie materiałowej ale... rozłazi się :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ze nie wychodzi. Ale trzeba cierpliwie próbować.... Na kanwie materiałowej potrzebne jest podszycie, pewne usztywnienie (nie wiem czy krochmal wystarczy). Powodzenia!

      Usuń
  5. Mnie ta tęczowa zakładka przypomina lato,jest cudownie optymistyczna.Podglądam ten wzorek pod zakładką czyżby haft kaszubski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czy on w pełni kaszubski. Wydobyta z otchłani maminej szafy serwetka haftowana przez Babcię. Dlatego cenna ;) I jeszcze ładnie się skomponowała kolorami ;)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.