środa, 12 lipca 2017

Z zieloną obwódką

Widzę, że moje "ogrody francuskie" ewoluuują w stronę abstrakcji chwilami. Przynajmnmiej kolorystycznie już niekoniecznie przypominają ogrody. Tym razem jednak choć odrobina zieleni jest :).


Gdzieś w tle prowadzę swoisty wyścig z czasem: czy królowa jednej nocy zdoła zakwitnąć przed naszym wakacyjnym wyjazdem czy też nie. Pąki są aż trzy w tym roku, każdy innej wielkości, ale ciągle jeszcze małe...
I jest też coś, co może być zapowiedzią pąka na kaktusie-kuli (echinopsis?), który stoi sobie skromnie na zewnętrznym parapecie okna wychodzacego na balkon. No ale ten to zakwitnie pewnie dopiero jesienią/zimą, tak jak rok temu.

14 komentarzy:

  1. Ooo? nowa kolorystyka taka bardziej letnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak ostatnio kilka rzeczy w tych kolorach... Bo granat mi się skończył :D

      Usuń
  2. Zawieszka w idealnie letnich kolorach. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aż nie pasuje do tego chłodu za oknem ;)
      serdecznosci

      Usuń
    2. Ale może wieszając ją w oknie uda Ci się "odczarować" tą pogodę?

      Usuń
    3. :) Te zawieszki są malutkie. Raczej do doczepienia do plecaka :)

      Usuń
  3. Mega pozytywna i energetyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak ją odbierasz. I jest to chyba celne ujęcie ;)

      Usuń
  4. A dla mnie bardziej meksykańskie niż francuskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz chyba tak. Ale już mi się nazwa serii utrwaliła :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)