poniedziałek, 9 grudnia 2019

Rodzinnie...

Nie nadążam z opracowaniem fotek, nawet niektóre przegrywam z opóźnieniem z aparatu...

Miała być dziś kolejna zakładka, ale będą... pierniki.

Bowiem niedzielne popołudnie spędziliśmy na rodzinnym pieczeniu pierników.  Bardzo to miła tradycja się nam zrobiła. No i rodzinne pieczenie ma ten plus, że nie kończę go samotnie o drugiej w nocy :).
Niestety w tym roku nie wiemy ile pierników upiekliśmy. Zaręczam, że dużo. Ciasto mieliśmy w dwóch kolorach, bo robiłam ja i robiła Średnia Kamzikówna, a choć przepis ten sam, dałyśmy każda inną ilość kakao :D. Fajnie było...


 Jak widać niektórzy nie oparli sie pokusie upieczenia hipciów... :)

Urobek naprawdę solidny. Nawet jeśli pamiętamy, że to na dwa domy. A jeszcze trochę zostało schrupane. (Jedna blacha nieco się przypaliła...)


Kunsztowne wiązanie fartucha zobaczyłam dopiero na zdjęciu...


I teraz jest pytanie kto i kiedy zdoła to wszystko polukrować... tzn. przynajmniej naszą cześć,  tę drugą pewnie polukrują prędzej...

8 komentarzy:

  1. Hehe:) lukrowanie tez jest fajne ale osobiście wole wcinać pierniczki bez lukru, za słodkie to dziadostwo jest , chociaz maluchy oczywiscie zachwycone :) brawa za rodzinna tradycje i jej swietne rezultaty !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      No bez lukru też smakują wybornie, ale z lukrem bardziej dekoracyjne są.

      Usuń
  2. No właśnie a ja myślałam że tylko ja mam problem z brakiem czasu! ☺️ mam zamiar dzisiaj zabrać się za pieczenie pierników,ale kiedy będą lukrowane!tego nikt nie wie, tym bardziej że znikają te zaraz upieczone,jak również potencjalni pomocnicy 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tak zawsze jest, że z lukrowaniem ciężko. Do tej pory wspominam jak pięć lat temu była u nas w tym czasie moja Mama i pierniczki się "same" polukrowały...
      A ja zazwyczaj piekę tyle, że nie da się lukrować od razu

      Usuń
  3. Wspaniałe rodzinne pieczenie.:) Oj chyba w każdym domu pierniki szybko znikają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja jestem okrutna i schowałam wszystkie. Zawsze chowam i wtedy nie ma wyjadania.

      Usuń
  4. Ależ piękny "urobek"!
    Ja mam piernikowy plan na jutro :). Puszki do chowania już czekają.

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.