Słońce, słoneczniki, nawłocie, rudbekie... i banany, banany też :), i pomarańcze oczywiście.
Wszystko co słoneczne i ciepłe.
Tym razem obie strony, choć nieco odmienne, wyraźnie "współpracują". Efekt mnie zadowolił, no i pojawiło się coś innego. Mam wrażenie ze ta zawieszka jest nieco zawadiacka. Ale może to tylko takie wrażenie, wszak i ja patrzę już na zdjęcia tylko.
Dziś mijałaby 56 rocznica ślubu moich Rodziców i Teściów. Właściwie rocznica jest, niezależnie od tego po której stronie życia są ci, których dotyczy. Tyle czasu.... Dobrze, że mamy te kilka zdjęć :) I jak ja się cieszę, że ślubna sukienka mojej Mamy te prawie dwa lata temu dostała nowe życie ;)
sobota, 9 września 2017
czwartek, 7 września 2017
I znowu błękitnie
Ale zawsze trochę inaczej.
Zerkam na zdjęcie Nyhavn (czyli po naszemu Nowego Portu) z Kopenhagi podarowane nam przez Najstarszą z Kamzików i tak sobie myślę, że jakoś koloryt podobny.
Oczywiście na każdym monitorze każda zawieszka wygląda trochę inaczej... Tu jak widać też na obu stronach pracowicie wykorzystywałam resztki nitek :).
Nie wiem czy wspominałam kiedyś, że te zawieszki, które mają każdą stronę inną, są w dotyku przyjemnie poduszeczkowate. Po prostu nie trzeba tu szczególnie dbać o "lewą" stronę robótki a wszystkie resztki nitek i przewleczenia dodają grubości. Miłe to w dotyku :)
Chciałam jeszcze pokazać Wam coś ciekawego. Na taki nagrobek natknęłam się na starym cmentarzu katolickim w Sopocie. Myślę, że pochodzi z połowy ubiegłego wieku, takie przynajmniej widnieją na nim daty śmierci osób pochowanych w tym grobie - sądząc po nazwiskach chyba rodzeństwa (1950 i 1962). Śliczny i niezwykły, prawda?
Zerkam na zdjęcie Nyhavn (czyli po naszemu Nowego Portu) z Kopenhagi podarowane nam przez Najstarszą z Kamzików i tak sobie myślę, że jakoś koloryt podobny.
Oczywiście na każdym monitorze każda zawieszka wygląda trochę inaczej... Tu jak widać też na obu stronach pracowicie wykorzystywałam resztki nitek :).
Nie wiem czy wspominałam kiedyś, że te zawieszki, które mają każdą stronę inną, są w dotyku przyjemnie poduszeczkowate. Po prostu nie trzeba tu szczególnie dbać o "lewą" stronę robótki a wszystkie resztki nitek i przewleczenia dodają grubości. Miłe to w dotyku :)
Chciałam jeszcze pokazać Wam coś ciekawego. Na taki nagrobek natknęłam się na starym cmentarzu katolickim w Sopocie. Myślę, że pochodzi z połowy ubiegłego wieku, takie przynajmniej widnieją na nim daty śmierci osób pochowanych w tym grobie - sądząc po nazwiskach chyba rodzeństwa (1950 i 1962). Śliczny i niezwykły, prawda?
wtorek, 5 września 2017
Na upartego to i sowa tu jest ;)
Błękitne odreagowanie oranżów.
Tak, można tu się (moim zdaniem) dopatrzeć sowy albo i innego stwora, albo... zupełnie czegoś innego.
Bardzo mi pasuje ta błękitna obwódka.
Symetria wprowadza ład i spokój. Kolory ożywiają całość. Oczywiście są bardziej intensywne i urozmaicone niż na fotografii, taki to już mój los.
Zadziwia mnie nieustannie jak te "wytworki" przeobrażają się podczas robienia ich i jak kolory wpływają na swoje bezpośrdnie sąsiedztwo.
Tak sobie myślę, że pewnie wrócę do zakładek, trochę mi do nich tęskno, choć zawieszki mają ten plus że powstają szybciej, czyli szybciej widać efekt pracy... Jeszcze trochę ich mam do pokazania.:)
Tak, można tu się (moim zdaniem) dopatrzeć sowy albo i innego stwora, albo... zupełnie czegoś innego.
Bardzo mi pasuje ta błękitna obwódka.
Symetria wprowadza ład i spokój. Kolory ożywiają całość. Oczywiście są bardziej intensywne i urozmaicone niż na fotografii, taki to już mój los.
Zadziwia mnie nieustannie jak te "wytworki" przeobrażają się podczas robienia ich i jak kolory wpływają na swoje bezpośrdnie sąsiedztwo.
Tak sobie myślę, że pewnie wrócę do zakładek, trochę mi do nich tęskno, choć zawieszki mają ten plus że powstają szybciej, czyli szybciej widać efekt pracy... Jeszcze trochę ich mam do pokazania.:)
niedziela, 3 września 2017
Jeszcze inny ogień
Znowu w oranżach, powstawała z myślą o konkretnej osobie i do niej trafiła, o ile dobrze pamietam.
Kiedy na nią patrzę, mam wrażenie, że jest w ruchu. Próba utrzymania jakiejś symetrii prawie się udała.
Lubię takie oranże, lubię pracować w tymi kolorami, ale potem z czasem jakoś mnie nużą i "muszę" przechodzić do czegoś innego.
Niemniej na taki pochmurny jesienny dzień jak dzisiaj jest to dobry wizualny zastrzyk energii. :)
Kiedy na nią patrzę, mam wrażenie, że jest w ruchu. Próba utrzymania jakiejś symetrii prawie się udała.
Lubię takie oranże, lubię pracować w tymi kolorami, ale potem z czasem jakoś mnie nużą i "muszę" przechodzić do czegoś innego.
Niemniej na taki pochmurny jesienny dzień jak dzisiaj jest to dobry wizualny zastrzyk energii. :)
piątek, 1 września 2017
Z serii bardzo abstrakcyjnej
Doszłam do wniosku, że to też jest pewna seria. Co prawda to dopiero czwarta pokazywana tu zawieszka z motywem "bezładnych" kolorowych kropek, ale kolejne czekają na pokazanie i powstają.
Dla mnie to czysta zabawa kolorami. Powiedziałabym nawet zabawa formą, choć uczono mnie na studiach, że tak naprawdę podział na formę i treść jest sztuczny :). Lubię ten pozorny bezład - pozorny, bo jednak tworzy zdecydowaną harmonię kolorystyczną.
Tę właśnie zawieszkę pokazywałam w spontanicznym odruchu właścicielce nader urokliwej galerii rękodziała w Lutowiskach - bo pasuje do asortymentu - ale niestety okazało się, że sprzedawać mogą z zasady dzieła twórców z Podkarpacia. Może i dobrze - nie zostanie złamana zasada niesprzedawania moich drobiazgów ;). Ale spodobała się. Mnie też się podoba ;)
Dla mnie to czysta zabawa kolorami. Powiedziałabym nawet zabawa formą, choć uczono mnie na studiach, że tak naprawdę podział na formę i treść jest sztuczny :). Lubię ten pozorny bezład - pozorny, bo jednak tworzy zdecydowaną harmonię kolorystyczną.
Tę właśnie zawieszkę pokazywałam w spontanicznym odruchu właścicielce nader urokliwej galerii rękodziała w Lutowiskach - bo pasuje do asortymentu - ale niestety okazało się, że sprzedawać mogą z zasady dzieła twórców z Podkarpacia. Może i dobrze - nie zostanie złamana zasada niesprzedawania moich drobiazgów ;). Ale spodobała się. Mnie też się podoba ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





