sobota, 9 września 2017

I znowu słońce

Słońce, słoneczniki, nawłocie, rudbekie... i banany, banany też :), i pomarańcze oczywiście.
Wszystko co słoneczne i ciepłe.


Tym razem obie strony, choć nieco odmienne, wyraźnie "współpracują". Efekt mnie zadowolił, no i pojawiło się coś innego. Mam wrażenie ze ta zawieszka jest nieco zawadiacka. Ale może to tylko takie wrażenie, wszak i ja patrzę już na zdjęcia tylko.

Dziś mijałaby 56 rocznica ślubu moich Rodziców i Teściów. Właściwie rocznica jest, niezależnie od tego po której stronie życia są ci, których dotyczy. Tyle czasu.... Dobrze, że mamy te kilka zdjęć :) I jak ja się cieszę, że ślubna sukienka mojej Mamy te prawie dwa lata temu dostała nowe życie ;)

10 komentarzy:

  1. Cudna zawieszka i piękne wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Tak, dobrze mię dobre wspomnienia...

      Usuń
  2. Po takim tygodniu, jak ten co się skończył, wszystko, co ciepłe i słoneczne jest niezwykle pożądane. Przepiękna zawieszka, ślicznie wyglądają te białe (jasnożółte?) punkciki w rogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... Oby to słonce było wreszcie.

      Jasnożółte. :) Też myślę, że to było trafione :)

      Usuń
  3. A wiesz, że dla mnie zawsze najtrudniejsza ewangelia była o tym, że w niebie nie ma mężów i żon. Bo ja też myślę, że nawet jak umrzemy to ja mojego męża gdzieś tam za chmurką znajdę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że to będzie jakoś tak, jak w ostatniej części Narnii. Dalej wzwyż i dalej w głąb. Skoro ma byc idealnie to chyba każde dobro będzie jeszcze bardziej dobrem..

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.