Tegoroczne kartki zawdzięczam Izie.
Iza jest wielce utalentowaną osoba, znaną m. in. z obrazków rysowanych markerami. To sa śliczne rzeczy i świetne pomysły. Iza czasem dzieli się swoimi rysunkami wstawiając kolorowanki do ściągnięcia i samodzielnego pokolorowania. Dwie z nich, wstawione chyba tuż przed Adwentem, najpierw zapewniły mi uroczy wieczór z mazakami i kredkami, a potem równie uroczy czas klejenia...
Zaaniołkowało mi parapet koło biurka...
Są dwie grupy aniołków. Jedna to aniołki z kokiem, druga to aniołki z grzywką. I widzę właśnie, że jeden z aniołków z grzywką grzywką baaardzo chciałby mieć kok 😂.
A reszta to już jak to u mnie - dość minimalistycznie. Kolorowe ramki dowodzą, że bardzo oszczędnie :D.
(No bo takie cięcie wąskich pasków gilotynką wymaga maestrii, żeby choć trochę były do siebie podobne szerokością.)
Aha - jedna karteczka jest inna. Przycięłam ten witrażowy kawałek zanim dotarło do mnie ,ze kompletnie nie pasuje do tych aniołków...
Dziekuję, Izo!
















