czwartek, 9 grudnia 2021

Adwentowa manufaktura AD 2021

 Tegoroczne kartki zawdzięczam Izie.

TEJ Izie :).

Iza jest wielce utalentowaną osoba, znaną m. in. z obrazków rysowanych markerami. To sa śliczne rzeczy i świetne pomysły. Iza czasem dzieli się swoimi rysunkami wstawiając kolorowanki do ściągnięcia i samodzielnego pokolorowania. Dwie z nich, wstawione chyba tuż przed Adwentem, najpierw zapewniły mi uroczy wieczór z mazakami i kredkami, a potem równie uroczy czas klejenia...

Zaaniołkowało mi parapet koło biurka...

Są dwie grupy aniołków. Jedna to aniołki z kokiem, druga to aniołki z grzywką. I widzę właśnie, że jeden z aniołków z grzywką grzywką baaardzo chciałby mieć kok 😂. 

 
Do kolorowania obrazków zasadniczo używałam mazaków, markerów i pisaków (zakładam, ze są tu jakieś drobne różnice), ale zdarzyły też zwykłe kredki i kredki akwarelowe.

 A reszta to już jak to u mnie - dość minimalistycznie. Kolorowe ramki dowodzą, że bardzo oszczędnie :D.

(No bo takie cięcie wąskich pasków gilotynką wymaga maestrii, żeby choć trochę były do siebie podobne szerokością.)

Aha - jedna karteczka jest inna. Przycięłam ten witrażowy kawałek zanim dotarło do mnie ,ze kompletnie nie pasuje do tych aniołków...

Dziekuję, Izo!

środa, 8 grudnia 2021

Zakładka ze złotem

Zakładka ze złotem powstałą bardzo szybko i z potrzeby chwili. Musiałam zrobić zaległy prezent. Początkowo tym prezentem miała być wyhodowana przeze mnie roślinka, ale jakoś zmarniała mi i trzeba było wymyślić co innego.

Zakładka miała być w typie uniseks, czyli nie w kwiatuszki, taka bardziej neutralna.

I chyba się udało.

Ten wzór wykorzystałam rok temu na kilka pudełek. Uważam, że na zakładce też się sprawdził. Z obu stron jest taki sam wzór (miało być klasycznie) tak samo rozłożony.

Wyzwanie stanowił jeszcze ogonek, czyli dzyndzelek. :) Przywiozłam ostatnio od Mamy rozmaite koraliki i udało się dobrać idealnie wręcz pasujące. Wyglądają trochę jak małe muszelki i są w trzech wielkościach - super. Naprawdę jestem zadowolona z całości.


poniedziałek, 6 grudnia 2021

Lawenda na słoikach :)

Och, zrobiło się bardzo lawendowo. Ale tym razem lawenda w innym wydaniu, pewnie bardziej klasyczna niż ostatnio (jeśli chodzi o wzór).

Dwa słoiczki zrobione z myślą o pewnej Pani, która ma motywy lawendowe w kuchni. Słoiczki wykonane klasycznie: biała farba, serwetka, lakier... lakier matowy daje ciekawy efekt... jakby go nie było :).

Najpierw słoik z czarną pokrywką. Jest nieco... powyginany, nie było prosto ułożyć wzór tak, by wyglądał dobrze. Ale w sumie sądzę, że się udało.


Drugi słoiczek ma pokrywkę brązową i kształt bardziej zbliżony do prostopadłościanu. Zdecydowanie łatwiej było z nim sobie poradfzić.

I oba razem na tle mojej hodowanej z nasionek papryki :). Zdjęcie z lampą i bez lampy



Nie do końca chyba to widać na zdjęciach, ale popracowałam też nad pokrywkami. Kolor mają taki jak miały, ale wierzch potraktowałam pastą cementową, pomalowałam i polakierowałam. Dzięki temu nie widać wyżłobionych w plastiku napisów. Tylko trzeba być bardzo cierpliwym, bo to wypełnienie musi dobrze wyschnąć, a i tak nie ma gwarancji, ze nie będzie się trzymać. Wtedy z pomocą przychodzi klej ośmiorniczka i grube słowniki :).

Mam nadzieję, że słoiczki się spodobają....


sobota, 4 grudnia 2021

Lawenda do książek

 Dwie lawendowe zakładki. Zrobione z resztek po lawendowym pudełku na chusteczki ;).

Trochę sztukowane te wzory. Każda strona każdej zakładki jest nieco inna.

Najpierw w towarzystwie fiołków afrykańskich, które pięknie kwitły..



I każda z osobna:



Coraz bardziej podoba mi się robienie takich zakładek :).

czwartek, 2 grudnia 2021

Różowości

 Dwa małe pudełka, takie że można włożyć jedno w drugie, dostały ubranka w różowe kwiaty hortensji.

Zaczęło się... od dna. Przygotowywałam lawendową farbę do innego projektu miesząjąc fiolet z bielą  i zrobiło mi się jej trochę za dużo...

A jak już były spody, to trzeba było kombinować dalej ;).

Lubię te hortensje...

Pudełeczka są nieco cukierkowate przez to, że wykleiłam zarówno zewnętrzne płaszczyzny jak i wnętrze.

Podoba mi się tak jednak. Podoba mi się też zostawiony biały brzeg ścianek.

Na koniec dwa zdjęcia z klamerką: widać dzięki temu jak niewielkie są te pudełeczka/skrzyneczki. Takie typowe "na przydasie". Nieduże przydasie, dodajmy.

 

Choć.... na wykorzystanie tego mniejszego mam jeszcze inny pomysł. Moze się uda :)



 Jak już to wszystko napisałam to uświadomiłam sobie, że takie adwentowe kolorki mi wyszły :). Ze wskazaniem na trzecią niedzielę Adwentu :).