środa, 24 kwietnia 2013

Inaczej

Inaczej, bo jakiś nowy wzorek się ułożył i inaczej, bo na białej, choć ciągle plastikowej,  kanwie. No i ta biel trochę mi przeszkadza, bo kanwy przezroczystej po prostu nie widać zza krzyżyków, a toto białe jednak wyłazi, głównie na brzegach. Trzeba się przyzwyczaić.
A wzorek jest taki trochę zimowy, kojarzy mi się z czapkami i getrami, które ściboliłam dla siebie na studiach, przeplatając różne nitki w takie geometryczne wzorki. Tutaj zachowałam reżim kolorystyczny, ograniczając się do kilku odcieni niebieskiego i czerwonego. Dużo radości sprawiło mi haftowanie tej zakładki, choć trwało to i trwało (a kto nie lubi szybko oglądać efektów pracy!). Za to cytat na zakładkę  był wybrany już baaardzo dawno. Umieszczony jest raczej dyskretnie (ze trzy razy prułam), ale ten kto chce to dojrzy... Zdjęcia będą dwa, bo nie mogę się zdecydować, na którym lepiej ją widać.









No i wiadomość najważniejsza - zakładka jest już u Właścicielki, której - mam nadzieję - będzie dobrze służyć.

Wczoraj za to zasypał nas śnieg.... chłopcy wycinali (na balkonie) elementy makiety potrzebnej do projektu gimnazjalnego. Projekt gimnazjalny - informacja dla niewtajemniczonych - to coś w rodzaju pracy dyplomowej wykonywanej w małym zespole przez cały rok, pod kierunkiem konkretnego nauczyciela. Temat wybierają sami uczniowie, ciało pedagogiczne akceptuje (pewnie ewentualnie modyfikuje) i oczywiście mobilizuje do systematycznej pracy. W odpowiednim czasie wynik pracy jest prezentowany publiczności i oceniany. To są sprawy dość ambitne, rzeczywiście wymagające rozmachu i dyscypliny (w końcu pracy i zajęć gimnazjaliści  mają naprawdę dużo, przynajmniej ci "nasi"). Mój syn z trzema kolegami pracuje nad projektem pokazującym wykorzystywanie sił fizyki w budowie katedr gotyckich i chyba też romańskich (?). Zimą robił model przypór gotyckich, a teraz chłopcy pracowali nad pokazaniem różnic między sklepieniem płaskim a łukowym. Jacy byli dumni, gdy okazało się, że faktycznie łuk zbudowany z kilku elementów utrzyma nawet znaczny ciężar! Niegłupio wymyślili, by nie ograniczyć się do prezentacji na slajdach w PP, ale pokazać też samodzielnie wykonane modele. Ciekawa jestem wyniku ostatecznego, bo na razie w sumie niewiele wiem o tym co będzie w tej pracy (w końcu to ich praca, nie moja, prawda?) No ale skutkiem ubocznym był styropianowy pył, którego chyba jeszcze nie udało się do końca usunąć....

Za to na balkonie wiosna w pełni. Dostałam sasanki!


7 komentarzy:

  1. A właścicielka zakładką jest zachwycona!!!
    I kolorami, bo takie lubi i cytatem, który jest cudownym błogosławieństwem oraz ciepłym i dobrym słowem, które przyszło wraz z zakładką!
    Dziękuję jeszcze raz Agajo!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ogromnie cieszę, że Ci się podoba! Nawet nie wiesz jak bardzo :)

      Usuń
  2. Sasanka - jaka śliczna i jak mięciutko wygląda :)

    To chyba mamy podobnie z tym białym wyglądającym dyskretnie spod nici :) Posłuchałam się Ciebie i jednak biorę po 4 nitki (zwłaszcza gdy używam muliny DMC, bo Ariadna chyba jest ciut grubsza). Przy czterech nitkach białe nie przebija.
    No i też mi długo idzie, ale to pierwszy raz... a i ograniczenia czasowe ostatnio jakieś się porobiły. Ale powoli, powoli... i może będzie finał?

    Bardzo ciekawy pomysł dla gimnazjalistów. Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Gratuluję, że chłopcy tak pięknie się angażują.

    Uśmiechy... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sasanki są przepiękne, ogromnie je lubię i cieszę się, że nadmiernie rozsiały się u Teściów :).

      Ech, tego białego cuda kupiłam trzy arkusze. To będę się długo zmagać z tymi białymi brzegami... albo po prostu będę robić białe obszycie brzegów :D Bardzo jestem ciekawa Twojej zakładki :)

      Nie wiem czy te projekty to jakieś odgórne novum, czy cecha tej konkretnej szkoły, Byłam trochę przerażona na początku roku, ale chyba niepotrzebnie jak widać.

      Usuń
    2. Bylebym ją skończyła, to na pewno postaram się ją okazać Twym oczom :) Po powrocie z wojaży się zabiorę z jeszcze większą energią :)

      Usuń
  3. Agaja, witaj:) trafiłam w sumie dzięki Tysi...bo taki piękny komentarz zostawiłaś u niej...ten przy poście o Cudach...gdy go czytałam...zupełnie jakbym siebie czytała:) i zajrzałam:) jak u Ciebie dobrze i spokojnie...cudownie że mogę tu dziś być.zakładka oczywiście śliczna:) a te sasaneczki...mmm...piękne...pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! I oczywiście zapraszam i też się do Ciebie wybiorę :). Zachwyca mnie to odkrywanie Dobrych i Ciekawych Ludzi w internecie! :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.