środa, 30 grudnia 2015

Taka tam... świąteczna

Trochę przekorny ten tytuł, bo nowa zawieszka jest świąteczna wyłącznie dlatego, że powstawała (głównie, choć nie tylko) w święta i w święta ją skończyłam. Przy "Władcy pierścieni", zrobiłyśmy sobie bowiem z Najstarszą z Kamzików świąteczne kino.
Zawieszka jest całkowicie bezmotywowa, niesymetryczna i w ogóle wszystko bez- i a-. Tylko kolory po obu stronach się powtarzają. I wyszło tak bardzo kolorowo i optymistycznie.

Nie zaznaczyłam tym razem stron prawej i lewej ale to jest oczwiście jedna zawieszka tylko z dwóch stron sfotografowana.

Ufam, że Wasze Święta były piękne i spokojne - jak u nas. Mam wrażenie, że nasze Wigilie są z roku na rok bogatsze w kolędy i jakoś wszyscy się tym wspólnym graniem i śpiewaniem cieszą. A siada nas do stołu ostatnio 13-14 osób.  W tym roku nawet udało mi się zrobić zdjęcie jak obaj moi panowie grają razem na gitarach! Niekoniecznie kolędę co prawda, ale chyba pierwszy raz tak ich złapałam :).

Napawam się trwajacą ciszą i spokojem. Tylko trzy osoby w domu (Najmł. Kamzik w Walencji) i tak zupełnie, zupełnie inaczej...
Łapię te chwile, bo boję się, że za rogiem, tuż zaraz, za chwilę ruszy szaleństwo tysiąca spraw do załatwienia. Ba, ja wiem, że to szaleństwo ruszy...


8 komentarzy:

  1. Piękna, dobra i szczęścia Agatko życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawieszka fajerwerkowa! Tak bym ją nazwała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się kolorystycznie :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba! Szczęśliwego Nowego Roku! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)