piątek, 3 czerwca 2016

Kwitną

Jednym kwitną magnolie, bzy, rododendrony i azalie, a innym...  fiołki afrykańskie (sępolie, saintpaulie).
:)
Pamiętam te kwiatki z dzieciństwa - ciemnofioletowe.
Dużo później pojawiły się w domu inne kolory. Mojej Mamie kwitnie niemal wszystko, więc bywały imponujące.

A w naszym domu długo ich nie było. Aż wreszcie dostałam kiedyś w prezencie dwa. Dawno, z piętnaście lat temu. Biały i fioletowy. Fioletowego chyba nie udało mi się przechować. Potomstwo białego mam do dzisiaj :).

Od lat marzyły mi się rosnące i kwitnące razem, w jednej donicy fiołki różnych kolorów. Rozmnażanie fiołków jest niby proste, ale zawsze podszyte nutką niepewnosci: czy wyrosną i jakie wyrosną - bo liście jednak są bardzo podobne do siebie... Być może za tydzieńczy dwa będe miała rzeczywiście w jednej doniczce dwa kolory, ale na razie cieszę się ogromnie tym, że różne kolory kwitną jednocześnie, choć niekoniecznie posadzone razem.

Tak było 8 maja. Cieszyłam się z tego, co się zapowiadało :) Kwiatki przywiezione od mojej Mamy. Pierwszy raz kwitną u mnie.




Tak było 24 maja. Zapowiedzi spełnione :)


A tak wczoraj. Chyba jeszcze ładniej. Karbowane brzegi - urocze.


Ten kwiatek zaskoczył mnie różowością. Ma ładny wzniesiony do góry bukiecik. I nie bardzo umie sięzdecydowac czy brzegi gładkie czy karbowane.


Teraz seria białych. Pojedyncze (w sensie układu płatków) i też ładnie wzniesione bukieciki to właśnie potomstow tego pierwszego sprzed piętnastu lat. Zwykle kwitną do późnej fiołkowej starości i zawsze jak chcę któregoś odmłodzić to okazuje się, że zaraz będzie kwitł :). Poniższe zdjęcie z 24 maja.


A to inny egzemplarz. Tak było 24 maja


A tak wczoraj w południe :)


 Tutaj zaś nieśmiało pojawia się kwiatek pełny, też biały. Te kwiaty nie stoją na baczność, mają bardziej wiotkie łodyżki. Ale potrafią kwitnąć obficie tylko chyba w nieco innej porze roku. Bywają efektowne, dziś skromnie.


Poniżej mój kuchenny ulubieniec. Mikroskopijna doniczka (naprawdę, może z 4 cm średnicy) i kwitnie obłędnie. Stary, na wykręconej łodydze-pniu, nie mam serca wyrzucić jak pzekwita, bo zaraz zaczyna kwitnąc na nowo. Więc tylko obracam do okna :)



I na koniec kompletna niespodzianka (przynajmniej dla mnie) Takich kolorów się nie spodziewałam :). Nie pamiętam skąd taki listek przywędrował. I ciekawe czy będzie w tym kolorze więcej?



Tydzień temu, wychodząc ze sklepu z wózkiem, w którym były dwa wielkie worki ziemi do kwiatów spotkaliśmy znajomych. "Każdy kupuje taką ziemię, na jaką go stać" - powiedział mój mąż. :)
Z kwitnącymi kwiatkami jest podobnie :))


10 komentarzy:

  1. O jak ja lubię takie fiołki,teraz kolorów jest sporo,ostatnio u mojej mamy zakwitł w kolorze amarantowo - białym i fioletowo-biały,oraz niebieski:)
    Taki kwiateczek, a daje tyle radości i dobrze:)
    Pozdrawiam serdecznie Agajo:)
    Czy Ty na pocztę swoją mailową zaglądasz?Zajrzyj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem, odpowiem i wytłumaczę się :)
      Takie fiołki (=kwitnące) naprawdę lubię. Kupiłam Teściowej ostatnio biało-fioletowy i zapowiedziałam ,ze podkradnę listek :).

      Usuń
    2. Te podkradzione listki najlepiej rosną :D

      Usuń
    3. Właśnie mam hipotezę, ze te jasne lila to z takiego podkradzionego. Ale nie mam pewności :)

      Usuń
  2. Prawie, jak w... kwietniu, tak ładnie kwitną:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze jest w nich, że tak długo kwitną :)

      Usuń
  3. Cudo !!! Uwielbiam fiołki i tez mam kolekcję, pozdrawiam cieplutko !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż kiedyś, proszę :). Wczoraj dostałam ciemnofioletowy :) Do kompletu ;) :)

      Usuń
  4. W pracowni biologicznej kwitły jak szalone. Jeśli jeszcze kwitną to prześlę Ci listki tych, których nie masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Dziękuję! Jak miło, że o tym pomyślałaś! ..

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)