środa, 1 lutego 2017

Światło

Nie da się żyć bez światła.
To znaczy wiem, że w głębi oceanu są takie stworzenia, które żyją bez światła. Ale człowiekowi ciężko. Bardzo ciężko.

Ciężko żyć bez światła słonecznego - czytałam ostatnio o badaniach dowodzących,  że w jasnych salach o dużych oknach uczniowie lepiej się uczą (i dostosowujacej się do tego firmie budowlanej) - a wiadomo, że niejeden narzeka na ciemne zimowe dni.

Ciężko jest też żyć bez światła duchowego, bez tego co wskazuje drogę. Bez  światła Słowa. (A przy tym mam wrażenie, że - paradoksalnie - wielu czasem żyje według niego, choć może nawet się od tego odżegnuje).

Jutrzejsze święto (no, prawie dzisiejsze, gdy piszę jest już późny wieczór) jest też świętem światła. "Światło na oświecenie pogan..." - to jego myśl przewodnia  Lubię kantyk Symeona - jeden z trzech kantyków Nowego Testamentu, najkrótszy i chyba najbardziej osobisty. Kierujący myśl ku wieczności. "Teraz o Panie pozwól odejść swemu słudze w pokoju, gdyż moje oczy ujrzały Twoje zbawienie".

Umieć odejść w pokoju. Do Światła.

Ba, być zawsze gotowym na to odejście, przejście w Światło.....

A przecież bywa też światło źle, nawet niegodziwie użyte..

Tak sobie myślę o różnych aspektach światła od paru dni. Od wieczoru, w którym ogladaliśmy niezwykłe iluminacje w oliwskim parku.

Za dużo ludzi. Ale... niektóre miejsca, efekty śliczne :) Nie wszystko komórka uchwyciła w zadowalającym stopniu. Niemniej mam nadzieję, że choć w ułamku uda mi się pokazać nastrój :)

 









10 komentarzy:

  1. A ja ich nie widziałam, niestety. Jakoś nigdy mi nie po drodze. Dosłownie. Ostatnio z reguły przebywam w innych rejonach miasta.
    Wielu żyje według Światła, bo ono świeci tam, gdzie chce. Czyli wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak czasem z doskoku łatwiej. A nam tak bez planowania wyszło.

      Zachwyca mnie ta nieograniczoność Światła.

      Usuń
  2. Światło to życie. Urokliwe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Potrzebujemy światła ;)

      Usuń
  3. Piękne...
    Hm, dzięki Tobie chyba zwrócę uwagę na Symeona, jakoś zawsze mi się gubił w przemyśleniach :) Pewnie dlatego, że jednak bardziej identyfikowałam się z kobietą - Anną.
    Jak ja się cieszę, że dni są jednak coraz dłuższe, nawet jeśli jeszcze brakuje światła... :) Jestem światłofilem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie Anna trochę tak jakoś z boczku stoi, prawie niewidoczna ;)

      Mam wrażenie, ze coraz więcej światła potrzebuję.

      Usuń
  4. Bo Bóg to Światło w najczystszej postaci i nawet Ci, którzy w Niego nie wierzą czując Jego Światło są szczęśliwsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to ujęłaś. "W Nim wszystko ma istnienie".

      Usuń
  5. Ja tez uwielbiam swietlne efekty. Potrafie sie zatrztmac i patrzec. Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)