środa, 20 grudnia 2017

Tym razem bez brody

Jeszcze jedna zawieszka. W moim ulubionym kształcie i z ulubionym umocowaniem sznureczka.
Niby też coś w fiolecie, ale jednak ciut inaczej  i już charakter zupełnie inny

Można uznać, że to bardzo malutkie klocki lego :D (albo inne w pudełku) a można też racjonalnie stwierdzić, że trzeba było wykorzystać resztki nitek. Jak zwykle pokazuję obie strony zawieszki, gdy każda jest inna, tak jak w tym przypadku.


I... kiedy (jeśli w ogóle) pieczecie makowce?


16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak się łamię między piątkiem a sobotą.

      Usuń
    2. w piątek jestem w pracy, a sobotę mam wolną - i to przeważyło. na czwartek i piątek mam keks i murzynka.

      Usuń
    3. No tak. Nie piekę ani keksu, ani murzynka, to mi łatwiej.

      Usuń
  2. Piekna. Zakładka z rybką ciszy moje oczka. Dziękuję😄 moje makowce zawijane upiekłam dwa tygodnie temu i zamroziłam. Spokojnego tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :)

      No tak, to jest zawsze dobra opcja, szkoda, że nie bardzo mam gdzie mrozić makowce.

      Usuń
  3. Aż sobie westchnęłam - tak pozytywnie i serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pozytywnie to i całe szczęście.
      Uściski!

      Usuń
    2. Nieustająco jestem pod wielkim wrażeniem twoich robótek :D

      Usuń
  4. Mogą być klocki; albo cukiereczki :). Kolorystycznie prześliczne.
    Nie pomogę w sprawie makowca, bo kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, na to, że to mogą być cukierki to nie wpadłam :)
      Też mi się podobała ;)

      Usuń
  5. Mimo, że bez brody, to i tak cudowny. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak koraliki błyszczące. Śliczna.

    OdpowiedzUsuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.