wtorek, 24 września 2019

Serduszka

Był taki moment, że potrzebowałam dużo drobiazgów do rozdania. Przypomniałam sobie wtedy o białych drewnianych serduszkach kupionych jakiś czas wcześniej.
Serduszka, resztki serwetek... w sumie szybko poszło :)

Najpierw dwa zdjęcia poglądowe - fronty i tyły :).



Serduszka miały być wieszane. Dorobiłam zatem sznureczki z muliny w różnych kolorach i przykleiłam żelową "Kropelką". Sznureczki były użyteczne po nakładaniu kolejnych warstw lakieru...


System suszenia na drewnianej łyżce sprawdził się doskonale. :)


Na ostatnim zdjęciu, które pokażę dobrze widać jak potraktowałam brzegi serduszek - w większości pomalowałam farbą, ale jedno zostawiłam białe i nie wiem, czy to nie było to najlepsze.


W sumie, jeśli uda mi się znowu kupić takie serduszka, to z przyjemnością powtórzę taka zabawę ;). Albo i z innymi... Takie serduszka w paski też wyglądałyby ciekawie...

12 komentarzy:

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)

Proszę jednak nie wykorzystywać komentarzy do reklam rozmaitych usług.
Komentarze z reklamą będę usuwać.