Jeszcze jedna zawieszka. W moim ulubionym kształcie i z ulubionym umocowaniem sznureczka.
Niby też coś w fiolecie, ale jednak ciut inaczej i już charakter zupełnie inny
Można uznać, że to bardzo malutkie klocki lego :D (albo inne w pudełku) a można też racjonalnie stwierdzić, że trzeba było wykorzystać resztki nitek. Jak zwykle pokazuję obie strony zawieszki, gdy każda jest inna, tak jak w tym przypadku.
I... kiedy (jeśli w ogóle) pieczecie makowce?
środa, 20 grudnia 2017
poniedziałek, 18 grudnia 2017
I więcej frędzelków :)
Frędzelki spodobały się nie tylko ogladającym zawieszkę w poprzednim wpisie, ale i mnie.
I dlatego powstała zawieszka unikalna jak dotąd, w formie - bo ja wiem - parzenicy?
Takie przynajmniej mam skojarzenie:
Jak to się mówi, puściłm wodze fantazji.
Ewentualnie z brodą mi się też kojarzy :)
Zdjęcie niestety z odbłyskiem lampy, bardzo przepraszam, już nie pamiętam czemu innego się nie dało zrobić.
Ale za to trzymamy się w kolorach Adwentu :D
Pozdrawiam ;)
I dlatego powstała zawieszka unikalna jak dotąd, w formie - bo ja wiem - parzenicy?
Takie przynajmniej mam skojarzenie:
Jak to się mówi, puściłm wodze fantazji.
Ewentualnie z brodą mi się też kojarzy :)
Zdjęcie niestety z odbłyskiem lampy, bardzo przepraszam, już nie pamiętam czemu innego się nie dało zrobić.
Ale za to trzymamy się w kolorach Adwentu :D
Pozdrawiam ;)
niedziela, 17 grudnia 2017
Gaudete
W tym roku trzecia niedziela Adwentu, niedziela radości (ta radość wynika z liturgii, z antyfon i czytań przewidzianych na ten dzień - a cieszymy się tym, że Bóg zechciał być blisko człowieka) zbiega się z początkiem drugiej części Adwentu, kiedy to już szykujemy się na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Bardzo lubię te dni, a jeżeli uda mi sie dotrzeć na roraty, dodatkowo cieszę się tzw. wielkimi antyfonami (TU można o nich więcej poczytać).
Dla nas w tym roku jest to dzień odwiedzin u mojej Mamy, więc taka chwila wyrwania z obowiązków. Radosna.
A zawieszka, którą chcę pokazać pasuje wyśmienicie do tej okazji :). Jest radosna i ma sporo koloru różowego - a różowy to "fiolet rozjaśniony Światłem", dlatego jest używany w tym dniu w liturgii.
Kiedyś robiłam takich więcej, muszę chyba wrócić do tego typu przeplatanek, bo wdzięczne są...
Dobrej niedzieli "Gaudete" :)
Dla nas w tym roku jest to dzień odwiedzin u mojej Mamy, więc taka chwila wyrwania z obowiązków. Radosna.
A zawieszka, którą chcę pokazać pasuje wyśmienicie do tej okazji :). Jest radosna i ma sporo koloru różowego - a różowy to "fiolet rozjaśniony Światłem", dlatego jest używany w tym dniu w liturgii.
Kiedyś robiłam takich więcej, muszę chyba wrócić do tego typu przeplatanek, bo wdzięczne są...
Dobrej niedzieli "Gaudete" :)
piątek, 15 grudnia 2017
W fioletach :)
Taka zawieszka doczekała się pokazania.
W sam raz do zaprezentowania w Adwencie, bo w odpowiednim kolorycie, choć powstawała we wrześniu :).
Tradycyjnie nie wszystkie nuianse kolorystyczne są widoczne na zdjęciu .
Ale wygląda dość nobliwie - i zupełnie nie pamiętamdo kogo powędrowała, choć tak niedawno w sumie ją robiłam :). Taka spokojna, kojąca nawet.
.
I niesmiało przypominam o możliwości dołączenia do "podaj dalej"...
W sam raz do zaprezentowania w Adwencie, bo w odpowiednim kolorycie, choć powstawała we wrześniu :).
Tradycyjnie nie wszystkie nuianse kolorystyczne są widoczne na zdjęciu .
Ale wygląda dość nobliwie - i zupełnie nie pamiętamdo kogo powędrowała, choć tak niedawno w sumie ją robiłam :). Taka spokojna, kojąca nawet.
.
I niesmiało przypominam o możliwości dołączenia do "podaj dalej"...
czwartek, 14 grudnia 2017
Muszelki Jej Królewskiej Mości
Taki wpis do oglądania raczej...
Owoc opisywanej wyprawy z Wyspy na wyspę.
Podobno zdarza się celnikom na Wyspach zabierać turystom uzbierane muszelki jako dobro należące do Królowej. (A ja tak lubię zbierać muszelki!).
Nie ryzykowałam więc. Zrobiłam zdjęcia ;)
Zastanawiam się czy takie nadmorskie zdjęcia przy tej pogodzie nie są okrucieństwem... Ale może trochę ogrzeją? Wirtualnie?
Najpierw schodki prowadzące do muszelkowego raju...
Nieco dalej na betonie i piasku leżały malutkie, czarne i okrągłe muszelki. Byłam święcie przekonana, że to kamyczki, dopiero jak się schyliłam zobaczyłam swoją pomyłkę... Jakieś morskie ślimaki w nich żyją...
A to kawałek plaży podczas odpływu. kamyczki, muszelki, kawalki muszelek, drewienka...
I nieco bliżej
A teraz już same smaczki. Muszla ostrygi. (Ponoć kiedyś hodowano tu ostrygi, teraz już nie).
Sercówki. Bałtyckie są małe, bo za mało słona woda...
Pąkle zawsze robią taka piękną koronke na kamykach lub muszelkach...
Inna ostryga... (muszla znaczy)
A to nie muszelka a kamyczek. Też śliczny :) Wygładzony przez wodę. Na zdjęciu może udawac bursztyn, ale to na pewno nie bursztyn :)
Te parki sercówek zawsze mnie zachwycają.
Niby taka sama parka a inna. Wodorosty czepiajace się kamyków już kiedyś pokazywałam. Te są nieco inne...
I wisienka na torcie. Szalenie mi się ta muszelka z fryzurką podoba :)
Miłego dnia życzę. Czy u Was też tak strasznie wieje?
Owoc opisywanej wyprawy z Wyspy na wyspę.
Podobno zdarza się celnikom na Wyspach zabierać turystom uzbierane muszelki jako dobro należące do Królowej. (A ja tak lubię zbierać muszelki!).
Nie ryzykowałam więc. Zrobiłam zdjęcia ;)
Zastanawiam się czy takie nadmorskie zdjęcia przy tej pogodzie nie są okrucieństwem... Ale może trochę ogrzeją? Wirtualnie?
Najpierw schodki prowadzące do muszelkowego raju...
Nieco dalej na betonie i piasku leżały malutkie, czarne i okrągłe muszelki. Byłam święcie przekonana, że to kamyczki, dopiero jak się schyliłam zobaczyłam swoją pomyłkę... Jakieś morskie ślimaki w nich żyją...
A to kawałek plaży podczas odpływu. kamyczki, muszelki, kawalki muszelek, drewienka...
I nieco bliżej
A teraz już same smaczki. Muszla ostrygi. (Ponoć kiedyś hodowano tu ostrygi, teraz już nie).
Sercówki. Bałtyckie są małe, bo za mało słona woda...
Pąkle zawsze robią taka piękną koronke na kamykach lub muszelkach...
Inna ostryga... (muszla znaczy)
A to nie muszelka a kamyczek. Też śliczny :) Wygładzony przez wodę. Na zdjęciu może udawac bursztyn, ale to na pewno nie bursztyn :)
Takie stożkowe muszelki zawsze kojarzą mi się z Morzem Północnym. Nie znalazłam nazwy... A te czarne (omułki) to jak w Bałtyku...
Te parki sercówek zawsze mnie zachwycają.
Niby taka sama parka a inna. Wodorosty czepiajace się kamyków już kiedyś pokazywałam. Te są nieco inne...
I wisienka na torcie. Szalenie mi się ta muszelka z fryzurką podoba :)
Miłego dnia życzę. Czy u Was też tak strasznie wieje?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















