piątek, 3 stycznia 2014

Pasterze mili...

I teraz zastanawiam się, o czym myśli eNNka widząc tytuł... :P

Przywędrował wczoraj. Od Magdy i jej rodziny. Rozsiadł się najpierw pod choinką, trochę z tyłu za Świętą Rodziną, która wyszła z tych samych rąk przed pamiętną datą. Posiedział krzyżując nogi po turecku, pomedytował... Dziś przeniósł się na pianino i mógł wyprostować trochę nogi. Zaczęłam zastanawiać się na imieniem. Jakoś tak mam, że wszystkie moje lalki, a potem lalki i misie moich dzieci miały imiona... Wygląda mi na to, że (pomimo wschodnich/filipińskich rysów) zostanie Szymonem. Tym Szymonem z pastorałki: Krzyknął głośno Wojtek na Szymona: Szymo-onie, ko-cha-any, znak to-o nie-widzia-a-ny, że całe niebo-o czerwone... Jednej z ulubionych z mojego dzieciństwa, bo pojawiają się w niej znajome imiona.

I nawet podejrzewam, że Szymon zamieszka na pianinie na stałe... Pasuje, prawda?


Nie wiem czy na zdjęciu widać, że Szymon jest w całości wykonany z filcu. I ten filc ma zupełnie inną fakturę na koszuli, a inną na serdaku... Majstersztyk, uwierzcie mi, majstersztyk.

PS. Uzupełnienie: Szymona można obejrzeć z bliska i w innej pozie TU. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A to dla tych, którzy przypadkiem nie wiedzą o co chodzi z tym krzyczeniem na Szymona :))

Wygląda na to, że dodatkowo z myślą o Miśce - i nie podejrzenie, że nie zna pastorałki mam tu na myśli :)..


Lubię Bajora, ale akurat tę pastorałkę znalazłam na YT w bardziej mi odpowiadajacych wykonaniach. Tylko filmiki nie chcą sie wstawić :(

10 komentarzy:

  1. Tak, zdecydowanie: Szymon, pozdrawiam Ciebie i Szymona:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny ten Szymon :)
    pozdrawiam noworocznie Ciebie i Szymona :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudny Szymon!
    Dobrze że pozwoliłaś mu rozprostować nogi! :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki nietypowy :) Kamziki też uznały, że to dobry pomysł (przynajmniej ta 1/3 Kamzików, która sie wypowiedziała...)

      Usuń
  4. Aaaa... tym razem eNNka kojarzy coś innego... w sam raz słuchała sobie dziś w wersji audio "Jezusa z Nazaretu" Brandstaettera. I w sam raz zapauzowała w chwili, gdy pasterze dowiedzieli się o narodzinach w Grocie Betlejemskiej... stąd skojarzenie natychmiastowe było, i chyba najbardziej prawidłowe z możliwych.
    Tylko tam żaden Szymon na imię nie miał.
    Ale ten Szymon jest cudowny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trafiłam w klimat...
      Brandstaetter jak widać w kwestii imion był nie do końca odpowiednio poinformowany, U nas lud doskonale wiedział, że Wojtek, Szymon, Bartosz, Mikołaj, Kuba, Grzesiek, Maciek, Staś, Pawełek...

      Mam nadzieję, że Autorka przeczyta zachwyty :)))

      Usuń
  5. Przeczytała, przeczytała - tylko pisać nie ma siły :) Tak się tylko zastanawiam, co zrobicie gdy będziecie potrzebowali tych 4 klawiszy, które Szymon zajmuje- ale może to jakieś niepotrzebne? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posadzimy go na otwartej klapie :P
      A swoją drogą nie kojarzę by ktoś używał ich przy graniu jakichś utworów...

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)