sobota, 7 marca 2015

Słonecznie wiosenna i nieco zawieszkowej kuchni

Niestety nie zakładka, a tylko zawieszka. "Tylko" bo to jednak mniejsza forma. Ale przy obecnym obłożeniu zajęciami bardzo dużo czasu zajmuje mi wykończenie takiego drobiazgu (z grubsza 4x4 cm). A w stosunkowo niedalekiej perspetywie będę potrzebowała jeszcze sześciu ;) - bo pięciu zakładek do maja na pewno nie zdołam zrobić (dwie na razie mam w zapasie).

Ułożył mi się pewien zwyczaj czy nawet rytuał haftowania tych zawieszek. Najpierw  przycinam kanwę - ponieważ zwyle jest przygotowana z góry pod zakładki, wielkości zawieszek są pochodną przygotowanych a jeszcze niewykorzystanych baz pod zakładki. Potem wybieram zestaw kolorów. Staram się, aby nie było ich za wiele. Pięć to dobra liczba w tym kontekście. I potem wyszywam kolorami po kolei - raz jedną stroną, raz drugą. Jeśli na wierzchu ma być jakiś konkret, to ten wzór wymyślam wcześniej i nawet od niego zaczynam. Jeśli jednak tylko czysta geometryczna abstrakcja, to pozwalam wyobraźni pracować podczas haftowania. Dotyczy to zarówno układu jak i proporcji kolorów. Ostatnio nawet obramowanie nie jest robione jednym kolorem, co daje ciekawy efekt. Gdzięć po drodze decydujęsie na rodzaj zaiweszenie - tasiemka, wstążka lub spleciony sznurek (splatanie warkoczyka z muliny jest dla mnie czynnościąogronie nużącą). Ponieważ każda z zawieszek składa się z dwóch zszytych kawałków, mogę sobie pozwolić na luksus nieprzesadnego skupiania się na lewej stronie, inaczej niż w przypadku zakładek haftowanych krzyżykami.

Prezentowana niżej zawieszka jest - jak w tytule - słoneczna i wiosenna, co zawdzięcza dobranym kolorom. Taki energetyzujący zestaw kolorystyczny spodobał mi się i mam ochotę na wykorzystanie go jeszcze raz - no, może z małą modyfikacją. ;)


6 komentarzy:

  1. Dlaczego "niestety"? Mam dwie Twoje zawieszki i bardzo je sobie z Helą chwalimy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam na me serce lejesz :-)
      Niestety, bo chciałabym robić dużo zakładek, a nie jestem w stanie :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście bardzo energetyczna. Ale na ten czas przejściowy zimowo-wiosenny takie właśnie nam potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zawieszka jest przepięknie wiosenna i kolorowa :) na zakładki też jeszcze przyjdzie czas... znam kogoś kto na ten moment Cię godnie zastępuje w robieniu zakładek :)
    Serdeczne uściski :) :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastępuje, nie zastępuje, ale nie moje one!
      Trzeba się cieszyć tym, co się ma ;)))

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)