piątek, 6 marca 2015

Dialog

Gdy N., narzeczony Śr. Kamzikówny przyszedł dziś do nas po pracy, usłyszałam najpierw z przedpokoju dzikie wybuchy śmiechu. Na tyle dzikie, że przedarły się przez moje zaabsorbowanie pracą. Relację otrzymałam nieco później.

- N, a zauważyłeś?
- Co? Aha.
Patrzy. Patrzy. Przygląda się. N. ma nie tylko narzeczoną, ale i dwie siostry i jako człowiek wyedukowany w kwestiach damsko-męskich wie, że należy zwracać uwagę na wygląd kobiety. Patrzy. Przygląda się. Śr. K. robi słodką minę, jak ją znam. Taką minę pt. "No przecież to oczywiste". N. patrzy uważnie. Wyżej, niżej... Wreszcie nie wytrzymuje.
- Ale co się zmieniło?
- No jak to!? Mam nowe soczewki!

kurtyna

I chyba wiem, po kim toto takie prześmiewne :-]



A zdjęcie jest na przywrócenie dobrego humoru tym, których nęka zimowa pogoda :)





14 komentarzy:

  1. Leżę i płaczę ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się uśmiałam :) Na szczęście sam delikwent również.

      Usuń
  2. Bidny chłopak! ;)))
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przechodzi testy spostrzegawczości, wyrobi się :) przy takich ćwiczeniach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej, żeby zawczasu wiedział, co go czeka, prawda? :)

      Usuń
  4. Miałam podobną sytuację, mąż na moje pytanie czy zauważył coś? Spojrzał na mnie, potem obleciał całe mieszkanie w poszukiwaniu nowych rzeczy... a ja przefarbowałam się z blondynki na brunetkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to jednak N. miał trudniejsze zadanie...
      Choc przeżyl kiedyś chwilę lęku, że nie zauważył metamorfozy z długich włosów w krótkie ;))

      Usuń
  5. wymagająca kobieta z tej Średniej :)))))))
    :*******

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego zadania nie wymyśliłabym dla mojego męża :) Łatwiejsze nie zawsze mu wychodzą :) Przyzwyczaiłam się do tego i zawsze mówię co się zmieniło :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłosierna jesteś dla niego po prostu :))

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)