wtorek, 13 października 2015

Odchodzenie - przechodzenie

Ta piosenka już tu była.

Taki to dla nas rok, że jednym z jego głównych motywów jest odchodzenie.

Dziś, tuż po 7 rano zmarła Magda. 44 lata...
Został mąż i dwoje dzieci, jeszcze przed dwudziestką te dzieci... syn w wieku mojego....

A nasz drugi Tato powoli gaśnie. Może jeszcze... Tak by się chciało potargować z Panem Bogiem - jeszcze ten ślub, jeszcze te święta, jeszcze...

Jeżeli ktoś ma taki zwyczaj, wspomnijcie o nich, proszę.



13 komentarzy:

  1. Mam ten zwyczaj. Wspomnę zatem.[*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki.
      Syn Magdy wstawił na FB swoje zdjęcie z nią, taką sprzed choroby i to mnie chyba troche teraz rozkleiło.

      Usuń
  2. Jakie to wszystko smutne.. 44 lata, moje najmłodsze dziecko będzie miało wtedy 7 latek... niewyobrażalne :(
    (*) (*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewyobrażalne. A jednak. A M. w lutym była jeszcze młodsza... Takie bywa życie. Ale ja też patrzę na odejścia mam zawsze przez pryzmat dzieci i to mi się wydaje b. trudne.

      Usuń
    2. Patrzę dokładnie przez ten sam pryzmat.. trudne szalenie :(

      Usuń
  3. Smutne....ludzie nie powinni tak szybko odchodzić. Zwłaszcza że mają jeszcze tu na ziemi tyle do zrobienia. Wspomnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. No tak to jakoś jest. Choć głęboko wierzę że ten czas odejścia jest wybrany najwłaściwiej...

      Usuń
  4. oj chciałoby się zatrzymać wszystkich, jak najdłużej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jest nadzieja na spotkanie gdzie indziej :) I już na zawsze

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. :)
      Dziękuję. Wzruszam się nieustannie.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ano. Zbieram siły na jutrzejszy pogrzeb.

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)