środa, 21 października 2015

Zaskakująco choć geometrycznie

Kolejne (w miarę) szybkie wieszadełko.
Podczas pracy nad nim konsekwentnie statalam się o "pełną" (czyli dwie osie symetrii - i tak nie do końca się udało) symetrię jednej strony i "połowiczną" (jedna oś symetrii) drugiej.
Na tej drugiej stronie cały czas miałam wrażenie, że "rysuję" chatkę ze stromym dachem. Trochę kojarzyła mie się z kapliczką, choć kształt mógł równie dobrze nawiązywać do domku Baby Jagi albo karmnika dla ptaków. Dzis skończyłam obszywanie, zrobiłam stosowne zdjęcia i tak patrzę i patrzę i widzę... jakiegoś robota. Albo ptaszysko. Sowę?



Zabawne to jak zmienia się obraz tworzony (tradycyjnie) bez szczegółowego planu.

Ale jest kolorowo i radośnie. I udało się zagospodarować sporo resztek!

Te wieszadełka rzeczywiście się przydają. Ostatnio znalazłam zapodziany pendrive po tym kolorowym ogonku właśnie...

10 komentarzy:

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)