sobota, 24 października 2015

Tymianek

Po nostalgicznych wspominkach związanych z "Donną" przypomniala mi się inna piosenka śpiewana przez nas w czasach studenckich. Stara ludowa szkocka piosenka. O miłości oczywiście, bo chyba większość ludowych piosenek jest o miłości, o tęsknocie i wędrowaniu. I równie oczywiście o tym, że jak nie to tamta :P.

Piosenka nosi tytuł podwójny "Wild Mountain Thyme" albo "Will Ye Go Lassie Go". I nie, nie chodzi o psa, tylko o dziewczynę :P

Przesłuchałam piosenkę w różnych wykonaniach, to podoba mi się najbardziej. I ta widownia śpiewająca chórem jak u nas na koncertach SDM albo U Studni....


Lubię te klimaty. A potem leci "The Lord of the Dance". Aż same nogi chcą tańczyć.

2 komentarze:

  1. tego nie śpiewałam, ale rzeczywiście, w klimacie SDM, a to bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ludowa piosenka z tak daleka... Milo, że się podoba ;)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)