poniedziałek, 11 lipca 2016

Wymiana esemesów

Taka esemesowa rozmowa przytrafiła się parę dni temu MN:

→ Toyota jest do odebrania. Koszt naprawy 100 zł.
[Błyskawiczne myślenie - jaka toyota; mamy co prawda japońskie autko, ale nie toyotę i nie jest (już) popsute, a w ogóle panowie z warsztatu pisali z innego telefonu]
← To pomyłka. Nie mam toyoty i nie oddawałem nic do naprawy.
→ Jeżeli Pan nie jest Iks Igrek, to przepraszam.
← Jestem Iks Igrek, ale widocznie chodziło o innego Iksa Igreka.
→ Toyota maszyna do szycia!

Bingo! :)

Chodziło o maszynę do szycia Teściowej, którą Mąż zawiózł do wyregulowania...
Teściowa też nie kojarzyła, że ma toyotę...




...
I takie kwiatki pozwalają trzymać fason.

8 komentarzy:

  1. Hahah dobre :D A jest maszyna ferrari? Czerwona? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ech.....trza było brać tę toyotę za stówkę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, wzięliśmy. I oddaliśmy Teściowej...

      Usuń
  3. :-) i tym sposobem brat kupił olej do kosiarki zamiast do samochodu- marka się zgadzała!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to już pewnie było bolesne :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)