piątek, 29 lipca 2016

Z Franciszkiem

Śledzicie?
Machałam Wam wytrwale z Częstochowy - jeśl ktoś oglądał transmisję to pewnie mnie widział, bo znajomi donosili, że załapaliśmy się do telewizji :)


Ale w sumie to nie chodzi o oglądanie, tylko o słuchanie. Potraktowanie poważnie i osobiście.
Bardzo bym chciała, by to dobro, które się dzieje zaowocowało napierw w sercach, potem w działaniu.

Żeby nie zatrzymać się na poziomie "ale papież im powiedział".

Po dniu wczorajszym, po dzisiejszym tak wymownym milczeniu w Auschwitz, czekam na dalej
...

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej niezwykłe się robi :)

      Usuń
  2. Mam nadzieję że pomacham w niedzielę :) dziś Drogę Krzyżową tylko słuchałam w radiu - już się wybrałam z dziewczynkami w wózku tam, ale za ciepło było i wróciłam z ryczącymi maluchami do domu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Odrywam się od telewizora tylko w ważnych sprawach : ) Piękny czas, bogactwo treści. Widziałam Was szalik rozpoznawalny : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaliki są na takie okazje jedyne - nie tylko my mieliśmy :) Jak ja się cieszę z tego, że ci młodzi mają takie doświadczenie. A my korzystamy przy nich :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)