poniedziałek, 7 listopada 2016

Patchworkowa

To słowo chyba najlepiej opisuje najnowszą z wykonanych zakładek, do której pokazania zabieram się co najmniej od tygodnia.
Wygląda rzeczywiście jak pozszywana z  kawałków łatek. Ale jest przy tym energetyczna i radosna.


Dużą frajdę sprawiło mi haftowanie, choć był moment, ze wątpiłam czy dobrze dobierałam kolory.

Nie wiem kiedy będzie następna zakładka (na razie drobniejsze formy muszą się skończyć albo znaleźć czas na opisanie), bo teraz na długo mam bardzo dużo pracy. Cieszę się więc, że ta na razie ostatnia jest taka wesoła. Rozprasza ponurości zaokienne :). I nie tylko zaokienne.

4 komentarze:

  1. Faktycznie ciekawe wykonanie . Kolorki dobrane super. Kompozycja przypomina mi grę na telefonie- wąż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Skojarzenie chyba uzasadnione. Choć w węża grałam chyba tylko jak syn był w szpitalu - kilkanaście lat temu. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak miło przeczytać taką opinie z ust Artysty :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)