czwartek, 10 listopada 2016

Wiek

Późnowieczorna odtrutka po pracy: słucham youtube'owej składanki Kabaretu Starszych Panów i zawzięcie macham igłą zerkając to na robótkę, to na ekran.
Najmł. Kamzik wraca z koncertu.
Zaciekawiony zagląda do mnie (Kraftówna śpiewa "W czasie deszczu dzieci się nudzą") i ze zdziwieniem w głosie pyta:
"Ale dlaczego Mamusia słucha tak starych piosenek? Przecież one już były stare jak Mama była mała dziewczynką!'
Po czym lekko speszony dodaje:
"No ale nie chciałem powiedzieć, że Mamusia tak bardzo dawno była małą dziewczynką".

Hm, czasem mi się wydaje, że małą dziewczynką to byłam jakoś tak chyba przedwczoraj... bo wczoraj to tak jakoś po dwudziestce...



6 komentarzy:

  1. Cóż, argument starości zdaje się być jakoś tak na plus. Chopin, Brahms, Beethoven - ci są jeszcze starsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba zdecydowanie jakoś na plus.
      Ale rozczuliła mnie ta troska o moje dobre samopoczucie...

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)