piątek, 7 kwietnia 2017

Jeszcze takie kwiatki...

[Kolejny przerywnik.
Robótki... będą. Słowo :) ]

Jeszcze takie kwiatki.
Te nie przetrwają długo.
Kupiłam pęczek w  supermarkecie. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to taka właśnie bladokremowa wersja żonkili. I - pachną! Naprawdę pachną. Porządnie, z daleka, nie tylko wtedy, gdy się przytknie do nich nos. Ale też delikatnie pachną.

Takie słonko w sam raz na pochmurny przenikliwie zimny dzień :)
I na ważny tydzień, uwieńczony trzema dodatkowymi literkami w rodzinie. ;)



 
 

14 komentarzy:

  1. Piękne w gustownym wazonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeden taki siwak i to jest bardzo dobry wazon jak się okazuje. Lubię też szklane, ale takie najprostsze...

      Usuń
  2. Piękne słoneczka : ) Dwa razy sadziłam cebulki tych żonkili, a wiosną kwitły żółte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to takie kapryśne widać. A te mi sięchyba bardziej podobają niż te klasycznie żółte.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Śliczne. Mam piękno bez żandej mojej zasługi :)

      Usuń
  4. No i znów coś, co lubię. ;) Tym razem nie jest to sam kolor ale całe kwiaty. Żonkile to moje ulubione kwiaty wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło. :)
      Ja zawsze wolałam te częściej nazywane narcyzami (choć tak naprawdę to te to też narcyzy) z bardzo pomarańczowym środkiem aż wchodzącym w czerwień. Ale teraz chyba lubię wszystkie - są tak bardzo wiosenne.

      Usuń
  5. Dodatkowe literki trzy? Czyżby nowy mgr?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nareszcie ktoś zauważył :)
      Tak jest :)

      Usuń
  6. Takie żonkile z pewnością wprowadzą wiosnę do każdego pokoju. Bez względu na okazję. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółte kwiaty sprawiaja że od razu jest jaśniej w pokoju.

      Usuń
  7. No i zrobiło się wiosennie i słonecznie :)i humor od razu dopisuje .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Teraz już mam żółte tulipany :)

      Usuń

Miło będzie przeczytać Twój komentarz :)