Wczoraj wybrałam się do marketu budowlanego po folię samoprzylepną do oklejenia zamówionych pokrywek na pudła z klockami. (Pokrywki robię ją i niestety pierwsza jest nie do końca dobrze wymierzona). Było ciepło i dość słonecznie, a przy tym wskaźniki jakości powietrza były dość pozytywne, zrobiłam więc solidny spacerek (jakieś 6h-7 km w sumie). No i spotkałam wiosnę :).
Wiem, że przebiśniegi już jakiś czas kwitną, ale ja dopiero wczoraj spotkałam pierwsze w tym roku. Zachwyciły mnie najbardziej jednak pęczniejące leciutko pączki na tzw. cierniu, czyli tych krzewach co pięknie kwitną gdy robi się nieco chłodniej po ciepłym początku wiosny. 🌸
Zatem pozdrawiam wiosenne, wbrew szalejącym wokół chróbskom.
They will be very pretty when they bloom. 🌸
OdpowiedzUsuńI am looking forward to that.
UsuńTak, wiosna już nadchodzi, tylko, żeby mróz nie c=zechciał wrócić.
OdpowiedzUsuńPrzebiśniegi, ja nazwa podpowiada, przebijają śnieg, więc kwitną, gdy jeszcze jest zima. :)
Moje wrzośce też kwitną już od połowy lutego, ale one tak mają.
Fajnie jest obserwować budzenie się wiosny - też to lubię. :)
Pozdrawiam ciepło.
U nas przebiśniegi zazwyczaj kwitną bez śniegu, bo tego jak na lekarstwo. W sumie takich przebijających się przez śnieg to chyba nigdy nie widziałam. Ale oczywiście już zapowiadają wiosnę nawet w zimne i zimowe dni.
UsuńBudzenie się wiosny zawsze wiąże się z nadzieją.
Czy to tarnina?
OdpowiedzUsuńNo właśnie na 100% nie wiem, ale myślę, że najprawdopodobniej. Określenie "ciernie" jest bardzo pojemne, ale raczej tarnina.
UsuńSwoją drogą doczytałam, że to jest TO ciernie. A nie TE ciernie. Zatem powinno się mówić " Kwitnie ciernie". 🥳
Człowiek uczy się całe życie....
"I po tym można od razu poznać, że wiosna jest tuż, tuż". Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńLubię to oczekiwanie.
Usuń