wtorek, 16 stycznia 2024

W kropeczki, ale nie biedronka

Co jakiś czas mam przemożną ochotę zrobić zakładkę w kropeczki. Oczywiście kropeczki krzyżykowe. To bardzo odprężająca zabawa. 👧

Tym razem kropeczki są nieco mieszane, pojedyncze i poczwórne.

Do tego momentu haftowało się odprężająco.

Ale wymyśliłam, że będzie coś inaczej o dodałam rameczkę do każdej poczwórnej kropeczki. Tu trochę bolały palce i trzeba było pilnować się, żeby niczego nie przegapić. Takie ramki jednak zawsze dodają wyrazu i nawet uroku - a przynajmniej mnie się tak wydaje.

To jest zakładka jeszcze z października, już nie tak wielkie mam spóźnienie. Ale czas jakoś nie sprzyja haftowaniu teraz.

niedziela, 14 stycznia 2024

Wężykiem :)



Nie da się pominąć skojarzenia ze słynnym skeczem z Kabaretu Dudek z Janem Kobuszewskim i Wiesławem Gołasem. 😁😁.

Tytułowy wężyk to jednak nie podkreślenie, a podstawka pod telefon. Kiedy ostatnio zamawiałam słonie i żyrafy, wpadł mi w oko tez wąż i wzięłam go trochę na próbę, bo ten kształt na pierwszy rzut oka taki hm...

Obłości mają jednak swoje uroki. Szybko też uznałam, że to jest kształt dobry na wzór w różyczki. Trudno byłoby chyba użyc tu serwetki "ciągłej", choc oczywiście nie jest to niemożliwe. Miejscami jest jednak wąsko.


Ciekawa jestem kto wymyślił tak wdzięczny i elegancki  kształt. Popatrzcie jakie to ładne.


Wężyk jest też zdekupażowany pod spodem. We wszystkich spodnich zakamarkach.



I jeszcze zdjęcie z podstawką pod kubek w roli telefonu. Stojak, choć wydaje się stosunkowo wąski, jest dość stabilny.


Oczywiście powędruje na kiermasz misyjny. W Afryce są węże.


Jeśli zaś ktoś nie pamięta/nie zna wspomnianego skeczu, można obejrzeć go np. tutaj:







piątek, 12 stycznia 2024

Falująco i intensywnie

 Był czas, kiedy było sporo zakładek z wzorem w fale i zygzaki. Teraz są rzadziej, choć wracają. Czyli jakieś tam koło zatacza moja historia wyszywania zakładek. Albo spiralę raczej, no bo nie powtarza się niemal nic identycznie.

Zakładka w mocnych, zdecydowanych kolorach. O silnym charakterze - powiedziałabym - gdyby można było mówić o sile charakteru zakładki (lubimy antropomorfizacje, lubimy).

Pilnowanie kolejności i układu kolorów na takiej zakładce to ciekawe zajęcie. Czasem nieco frustrujące, ale zasadniczo ciekawe. Czarny brzeg też wygląda ciekawie.

Mam jeszcze zdjęcie w zbliżeniu:


Na tym zdjęciu widać, że korzystałam też z cieniowanych nici. Przyznam, że chyba wolę takie, które nieco wolniej zmieniają odcienie, a nie że po dwóch krzyżykach mamy w zasadzie inny kolor.

Mam nadzieję ze nikomu z P.T. Czytelników nie zaszkodziły śliskie chodniki. Ja niedawno wędrując po warstewce lodu pokrywającej betonową kostkę wspominałam jak rymsnęłam kiedyś z impetem na plecy idąc na zajęcia na uczelni. Pozbierałam się wtedy i poszłam dalej - i nic mi nie było poza lekkim potłuczeniem. Dziś jednak nie chciałabym powtórzyć takiej "przygody".



poniedziałek, 8 stycznia 2024

Myślałam, że będzie wcześniej

Zamierzałam tę zakładkę pokazać w okresie świątecznym. Ale jakoś nie zawsze był czas na otwieranie komputera, zapomniałam zrobić wpis "na zapas" i tak oto pokazuję ją już po Trzech Królach. A kolorystyką jest bardzo bożonarodzeniowa😎.

 

Na pewno u wielu Czytających choinki jeszcze stoją, więc w sumie może i nie tak bardzo jestem spóźniona 😁.

Bardzo miło się tę zakładkę robiło i przyznam, że mi się podoba.

Pozdrawiam z Krainy Mrozu. 💙

P.S.

Ja oczywiście wiem, że tradycyjnie w Polsce o kolędowanie trwa do 2 lutego, ale jednak bliższe jest mi życie kalendarzem liturgicznym, zatem już zdjęłam gwiazdę z okna i powoli pozdejmuję dekoracje typowo świąteczne, a zostawię jeszcze te bardziej zimowe, jak szydełkowe gwiazdki śniegu na firance ✲✼✻✶


środa, 3 stycznia 2024

Jak stary kocyk

 Serdecznie witam wszystkich w nowym roku 😀

Może to nie jest zachęcający tytuł, taka jednak była moja pierwsza myśl 😁, gdy rzuciłam okiem na zdjęcie tej zakładki.

Przeplatana jak kocyk, wyglądająca na zdjęciu (tylko na zdjęciu) na nieco kosmatą... zakładka w kolorach światła, którego jeszcze nam brakuje, choć już go powoli przybywa.

Przy wyszywaniu wykorzystałam też atłasowe błyszczące nitki. Nimi się trochę trudno pracuje, bo trochę się filcują - i w ogóle haftuję dwoma, a nie trzema pasmami. Ale są dość efektowne. Zatem zbliżenie na górną część zakładki.


No i tak to wygląda. 

Ach. Muszę jeszcze Wam pokazać cudeńko, które przyszło do nas w Nowy Rok.


 Wiecie, co to jest? Ja bez instrukcji chyba bym nie wiedziała :)